Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

  WIZYTÓWKA  GALERIA [46]  PRZYJAC. [7]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Ja0306
Pamiętnik internetowy
Opisowe Zdarzenia i Przygody Biegowe

Tomasz Michał Roszkowski
Urodzony: 1986-06-03
Miejsce zamieszkania: Warszawa
1091 / 1137


2018-08-07

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
04.08.2018-05.08.2018 Weekendowy Koszalin. Gotowe 100% (czytano: 182 razy)



04.08.2018-05.08.2018 Weekendowy Koszalin

A.ParkRUN Koszalin
B.EXTRAmalny Bieg Godzinny
C.Popołudnie w Mieście
D.Noc w Mieście i Poranek
E.Jarmark Jamneński
F.Bieg Herkulesa i powrót.


Zaczyna się od dotarcia 503 do Pl.Bankowego i N21 do przystanku Bliska oraz spaceru na 70 minut i tyle ile trzeba się naczekać na spóźniony z odjazdem najpierw 45, potem 50, 60 a w końcu 55 minut pociąg TLK z Lublina, rzekomo z powodu lokomotywy jak ktoś powiedział, no tyle było męczącego elementu, a no jak ktoś na Pradze żebrze i zachowuje się hałaśliwie na Kamionku to nie będę się obawiał, wziąłem z domu ostre nożyczki i w razie czego obrona albo straszak Nieużywany, no tyle dobrze że to starczyło.
Po spokoju od samego początku i odpoczynku od reakcji na kogokolwiek idę do dworca PKP spacerując wokoło i czekając na pociąg Lublin-Warszawa Wsch-Ciechanów-Iława-Trójmiasto-Słupsk-Koszalin-Kołobrzeg. Pociag jedzie o tyle dobrze że nadrabia opóxnienie i zmienia z 55 minut na 15 minut i 5 minut do minięcia Trójmiasta. Jednak za Słupskiem i za Sławnem ma postoje by poprzepuszczać inne skłądy PKP, ech to! Długie i męczące miejscem postoju wśród łąk lub pól.
Punktualnie mimo to dociera do Koszalina, wysiadam i wyruszam na ParkRUN tylko by zobaczyć jako widz jak Impreza się odbywa.

Długo się idzie do ulicy 4 Marca ale za zajezdnią autobusową właśnie okazuje się że to ta. Wodna DOlina już niedaleko a i nadbiegają uczestnicy ParkRUN do którego zostaje 10 minut albo i 5 minut. Tutaj wszystko ma start daleko do ulicy 4 Marca a trasa to po ruszaniu z kładki jedno małe kółko 2x i jedno większe kółko 2x i Meta. Goście ParkRUN przybyli z Wrocławia, Chrzanowa, Australii i Warszawskiej Pragi. Ja tam zostawiam se siły na EXTRAmalny Bieg Godzinny i Spacerowanie po Koszalinie, co prawda gdzieś jest wykazana taryfa ale nawet nie wiem gdzie kupić bilety komunikacji miejskiej więc cały czas będę spacerował lub odpoczywał w punkcie najbliższym gościnnie.

Jak wystartowało 35 Osób i pokonało kółka małe to poszedłem na Bieg Godzinny jak kojarzyłem, dalej ulicą 4 Marca w prawo i R.Traugutta i skosem przez ostatni Park który znam z wizyty w zeszłym roku. No i pogoda ładna, docieram po długim spacerze po 10:00 do Miejsca Zawodów EXTRAmalnego Biegu Godzinnego, na miejscu okazuje się że nic nie brakuje i nie trzeba korzystać z toalet na stacjach benzynowych niedaleko. Ok, no to pora odebrać numer startowy, tym razem 26 a nie 33 i przygotowywać się na bieg ale tez zrobić radiowykaz na najwyższym punkcie w pobliżu a to sprawdzane kilkakrotnie co odbiera i zostało spisane, dodam później, na Imprezie zapowiadają Najszybszego Zawodnika i no mam Plan by pobiec jedną pętle więcej niż rok temu, wybić rekord z 11 do 12 pętli, poza tym zapowiadają koszulki które można jeszcze zamówić i kupić.

Nadchodzi start i no tez gotowy jak przed Treningami myślę by gnać i zrobić 12 pętli, nawet jak będzie dwóch co zrobi 12 pętli lub ktoś zrobi 13, ja pędzę tym się motywując i jest ciężko po jakimś czasie na stałym pokonywaniu jednego długiego piaszczystego podbiegu, poza tym Trenowałem na Górze Kazurze a nie na Trasie ZBG w Falenicy co zmienia sytuację, poza tym mam rywala co mnie ściga a zmęczenie nawet jest takie w nogach że no nie wiem czy się nie poddać ale po każdym męczącym podbiegu i mijaniu zawodników co trudne i kolizyjne, robię co mogę i kończę ostatnia pętlę która jest 10.No to więc czasowo wygrałem na 10 pętli ale zamiast pobiec pętlę jedną więcej to pokonałem jedną mniej.
Drugi i Trzeci zawodnik też mieli 10 pętli. Rekord zeszłoroczny nie pobity, ech no szkoda, ja po Biegu jestem tak zmęczony że nie mam już energii na ćwiczenia po biegu a chcę tylko odpocząć i dostaję pomoc od Pani z Organizacji Pozarządowej Koszalin, poza tym na pewno zostanę tutaj do końca Pikniku jaki organizują. Ech, jestem zmęczony i brudny od piachu, poza tym trochę się wychładzam. Dobrze, trzeba wszystko wyregulować dla unormowania, tutaj zaraz jak wróce to napisze o Nagradzaniu i Pikniku oraz dalszej części, dzisiaj do 17:00 był pobyt tutaj 7 godzin.

Piknik pobiegowy.
Na Pikniku gdzie były soki owocowe jabłko i pomarańcz oraz grejpfrut, była smażona kiełbasa oraz cukinia jak i jeszcze jakieś drobiazgi, ludzie trochę rozmawiali, tak sobie spoko minął czas.

No po wszystkim poszedłem szukać Centrum Kultury 105 i Koncertu Zespołu Babsztyl ale docierając tam gdzie trzeba to nie znalazłem nic co by na cokolwiek wskazywało, na rynku tylko Dzień Amerykański z Muzyka Country no i tam trochę czasu zostałem, reszta to zakupy i też biletu powrotnego, najdogodniejszy to ten 19:57.
No poza tym wróciłem jeszcze na rynek i po tym już nie miałem nic do roboty, musiałem wiedzieć tylko gdzie będzie Jarmark Jamneński i spędzić czas nocą w Koszalinie, pogoda spokojna więc bez obaw zamiast wydać na nocleg to wydawałem na spożywcze artykuły w tym jedna wizyta w Restauracji koło Muzeum Koszalina. Danie z Pierogami z łososiem oraz raki i warzywa które były ostre, w pierogach zaskoczył dodatek kwaśna śmietana, heh ale zjadam bo same pierogi dobre, w drugim daniu elementy z raków były małej wielkości, ale tak to widocznie wygląda, dobrze że było to ostre danie.


Po wszystkim spacer jakoś do Ulicy Zwycięstwa i gdzieś dalej szosą 206 na Bytów chyba i odbijam we wschodnie ulice osiedlowe i jakoś się kręcę gdzieś to przy terenie Wojskowym, to przy terenie Szpitalnym i docieram do znanej z trasy spaceru od ParkRUN do Biegu Godzinnego ulicy, odwiedzam znany se rejon i tam tylko a tu znów jakieś zakupy, przerwa odpoczynkowa i spacer i tak do 04:00.
Następnego dnia poszedłem na Dolinę Wodną i dalej zaszedłem w dzikie tereny zielone błądząc na oślep jak to mam w zwyczaju. Dalej docieram do osiedla wreszcie, przemoczone ubranie, zrobi się ciepło to powysycha, heh, uzupełnienie do przepoconego stroju z wczorajszego biegu.
Docieram dalej do TESCO, pora na czekoladę.

Po wszystkim znów spacer i no tylko jarmark Jamneński i Bieg Herkulesa do Odwiedzenia są.
No w międzyczasie zaczyna padać jak widoczna wielka ciemna chmura nadeszła z płd-zach. Schroniłem się w porę i poczekałem a potem też padało jeszcze raz jak już dotarłem do rejonu Jarmarku. Czekałem na to aż będzie 11:00, wszystko nie w Muzeum a na dziedzińcu obok.

Co na Jarmarku było?
Wyroby z drewna ptaki różnych gatunków wyrzeźbione, pomalowane i opisane, sprawdzałem który ile kosztuje oraz który ma najostrzejszy dziób i jest najciekawszy z ubarwienia. Wybrałem najbardziej odpowiedniego wedle siebie z wielorakiego wyboru. Poza tym była Poezja o Koszalinie i nie tylko napisana w książkach, autorka sama wszystko sprzedawała, poza tym wyroby na przechowywanie i spożywanie posiłków, różne ozdoby ze szkła, z kamienia i drewna, tez malowane na kamieniach zwierzaki no i tez sobie jeden przedmiot ciekawy kupiłem a dalej jeszcze jedno stoisko z degustacją pierogi z dzika i z boczkiem i kiełbasą gotowane lub smażone oraz jeszcze inne jakieś rodzaje i jeszcze stoisko wyrobów z Podlasia.

Byłem tylko na samym początku i dalej poszedłem w stronę Stadionu Bałtyk pokonując trasę tym razem nad rzeką zamiast wzdłuż ulic krążąc, dotarłem i trwały przygotowania do uruchomienia biura oraz oznakowania trasy.
Zanim wszystko się zacznie po 15:00 to mija sporo czasu, wszystko jest przygotowywane na Bieg Surwiwalowy.
Mniej Drastyczny niż RunMagedon ale mimo wszystko urozmaicony.
No wszystko zaczyna się po 17:00 jak już wszyscy pozapisywani i zaczyna się od biegów najmłodszych dzieci na 400m, jedno okrążenie trasy z przeszkodami, szkoda tylko że jeden dzieciak źle sobie pobiegł i walnął w przeszkodę a potem upadł i potrzebna była pomoc medyczna ale nic się nie stało drastycznego, ech, dzieciak nawet dostał medal choć myślałem że będzie zwykła dyskwalifikacja. Dalej bieg 600m dla dzieci od 9 lat do 17 lat, dwie grupy rywalizują razem ale nagradzanie najszybszych trójek od 9 do 13 lat i 14-17 lat oddzielnie, chłopców i dziewczyn. No dalej nareszcie biegi dorosłych które oglądam, starty 20 osobowe z 5 części porozdzielanych 30s, limit uczestników ustalili organizatorzy na 100 osób a dystans tylko jeden 6km po zeszłorocznym słabym zainteresowaniu. No i tak startują aż wszyscy ruszą w trasę i potem patrzę jakie te przeszkody, a to płotki do pokonania przeskokiem lub przejściem, dalej odcinek rzeką i nad rzeką a dalej też odcinek z górką i śliskim zjazdem, jeszcze trochę czołgania się w tunelu na trawie, przenoszenie odcinkowo opony, i dalej powtórka.

Od początku Zwycięzca był jeden znacznie prowadząc nad każdym kolejnym zawodnikiem. Wczoraj on był w Biegu tuż za mną w OPEN, dzisiaj bym pewnie z nim przegrał bo przeszkodowo nie jestem tak silny, poza tym nie miałem stroju który mógłbym po biegu wywalić jak po Biegu Cichociemnych EXTRA w Sochaczewie.
No i tak zostałem tylko do 18:10 i poszedłem bo już trzeba wracać, poza tym tylko doładowałem se telefon na to by nocą sobie radia posłuchać wracając. No już jak poszedłem dalej to nic ciekawego, tylko wszystko na odpowiedni czas i odpoczywam jak wszyscy jadący pociągiem do na Pomorzu, to na Warmii i na Mazowszu. Spoko.


Kłopot to nocny powrót około 03:00 przez Warszawę, nie wiem gdzie te nocne maja przystanki w kierunku Ursynów Płn. i Dw.Centralny oraz kiedy przyjeżdżają, tak wszystko poustawiane że nie jest łatwo i zbiorczo dwukierunkowo
nagmatwane że idę no do Dw.Wileńskiego i zamiast się doczekać na N64 bo nie pojawia się punktualnie to jeszcze w końcu do N71 docieram i dalej na Dw.Centralny i N34 do siebie, docieram po 04:00 do domu i mam tylko około 3 godzin na sen. No i dalej wszystko wraca do swojej normy.


THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
gpnowak
22:41
Mariusz11
22:36
euzebiusz19
22:32
leo59
22:29
42.195m
22:28
WojciechS
22:23
szalas
22:23
Przemek_Czersk
22:16
Ania De
22:10
Borrro
22:01
Sławek Kubiński
22:01
Darek Ł.
21:57
eol
21:53
Frycus
21:52
pawel.agat@interia.pl
21:45
biegus.pl
21:43
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |