Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

  WIZYTÓWKA  GALERIA [25]  PRZYJAC. [125]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
paulo
Pamiętnik internetowy
moja radość-bieganie

Paweł Kasierski
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Poznań
263 / 274


2018-05-07

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Piąty Wings (czytano: 1239 razy)

 

Punktualnie o 13 wczoraj w 100 lokalizacjach na świecie na sześciu kontynentach ruszyła piąta edycja Wings for Life Word Run. Wszyscy biegli, by wspomóc tych, co biegać nie mogą, którzy z powodu różnych urazów skazani są na pomoc innych lub wózek inwalidzki. Zwolennicy tego biegu w Polsce przyjechali jak co roku do Poznania.

Miałem przyjemność już drugi raz z rzędu wziąć udział w takim biegu. Fajna sprawa jak człowiek sobie pomyśli, że ma tak duży zasięg i unikalny format sportowy. Odległość każdy pokonuje taką na jaką go stać. Kończy w momencie wyprzedzenia przez samochód – metę. A w samochodzie tym jak co roku za kierownicą sam Adam Małysz, który równie dużo tłumów ściągnął na ulice jak sami biegacze :)

Piąta edycja tego biegu miała w Poznaniu nieco inną oprawę i trochę zmienioną trasę. Bieg rozpoczął się nie jak poprzednio na Malcie lecz na Placu św. Marka na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Sama trasa była też nieco zmieniona. Pierwsze dziesięć kilometrów w Poznaniu. Następnie do Kobylnicy w której nastąpiło w stosunku do lat ubiegłych odwrócenie pętli i odbicie na północ w stronę malowniczych terenów Tuczna, Wronczyna, Kiszkowa i Komorowa.

Dla wielu, szczególnie dla tych którzy mało biegają istotnym było to, że Samochód Pościgowy wyruszył 30 min po starcie :) Jest to spory odcinek czasu, by przebiec parę kilometrów i zapisać się pięknie na kartach historii tej wzniosłej idei.

Beata Pawlikowska kiedyś napisała, że dobre słowo, dobra myśl, dobra rzecz którą robisz dzisiaj wraca do ciebie jutro trzy razy mocniejsza. I chyba tak trzeba traktować ten bieg jakże inny od pozostałych. Mieć poczucie, że komuś się pomogło, a przy okazji świetnie i przy dobrej pogodzie i wspaniałej publiczności się człowiek bawi. Cóż więcej trzeba do spędzenia pięknej niedzieli ? Będę ją długo wspominał. A kilometry jakie przyszło mi w tym upale „wykręcić” póki mnie Małysz nie „dopadł” to 22040 m :) Dało mi to 1386 miejsce na prawie 8000 startujących :)



- na zdjęciu po odebraniu medalu :)


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


mariusz67 (2018-05-07,11:21): Brawo Ty ;)
Hung (2018-05-07,14:38): Bieganie dodaje Ci skrzydeł.
Inek (2018-05-07,22:29): Biegać i pomagać, tego trzeba się trzymać dopóki można, gratulacje Paweł!
snipster (2018-05-08,09:28): Gratulacje :)
bartus75 (2018-05-08,10:10): Brawo, super formuła biegu :)
andbo (2018-05-09,11:53): Brawo, gratulacje!
aspirka (2018-05-14,17:18): I tak trzymaj!
żiżi (2018-05-19,16:25): Brawo!!!!!







 Ostatnio zalogowani
sawi
00:41
Daro091165
00:37
Piotr Baranowski
23:50
szimi73
23:31
kucza1974
23:22
tokra-71
23:09
zibi58
22:53
DariuszR
22:37
waldek71
22:34
wichrowiak
22:33
Iryda
22:25
jackonet
22:23
ruski22
22:20
heelmaes
22:18
JERZYK-51
22:18
1223
22:14
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |