Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [26]  PRZYJAC. [124]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
paulo
Pamiętnik internetowy
moja radość-bieganie

Paweł Kasierski
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Poznań
354 / 354


2022-07-24

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Maraton o życie (czytano: 1149 razy)

 

Za kilka dni rozpoczynam maraton o życie. Informacja spadła jak grom z jasnego nieba. Piekielnie trudne wyzwanie. Niejedna łza spłynęła zanim wziąłem się w garść i zacząłem mierzyć się psychicznie z najtrudniejszym ultramaratonem świata-walką z nowotworem na chemioterapii.

Fajnie było tutaj pisać przez lata o pięknych przeżyciach w zmaganiu się z sobą na zawodach i poza nimi. Bardzo ekscytowały również relacje innych o pokonywaniu 10, 21, 42 czy nawet 240 km. To jest piękna karta każdego sportowca-amatora. Niemniej przychodzi w życiu taki moment, zazwyczaj za wcześnie, kiedy trzeba stanąć do walki o życie. I albo go się wygra albo odchodzisz na zawsze.

Zawsze myślałem, że prowadząc bardzo aktywny tryb życia, nie pijąc i paląc, będę niezatapialny. Nic bardziej mylnego na świecie. Pytałem się pewnej lekarki na onkologii, dlaczego tak się dzieje, odpowiedziała, że z tym typem nowotworu walczą najczęściej młodzi, silni i wysportowani. On lubi takie organizmy. Może już nie jestem taki młody, ale silny i wysportowany zawsze się czułem i dlatego przez kilka dni nie mogłem się pozbierać. I ciągle pytałem-dlaczego? Czy zatem w dzisiejszym świecie, gdzie trzeba mierzyć się z ciągłym stresem, w świecie naszpikowanym różnymi chemikaliami w jedzeniu i napojach, oddychając zanieczyszczonym powietrzem, można czuć się bezpiecznie? Z drugiej strony ten "zły" świat oferuje nam leki na choroby, które dawniej nie dawały szansy na wyleczenie.

Uczę się na nowo żyć. Przestawiam się na życie tu i teraz, na życiu tylko dniem dzisiejszym. Jak przeżyję ten jeden dzień z pozytywnym nastawieniem, to jutro rano może znowu się to udać. Piękne przeżycia i ciągłą chęć walki czerpię właśnie z maratonów, trathlonów, Ironmana i tą siłę dzisiaj próbuję wykorzystać w najważniejszym maratonie życia.

Jedni marzą o kilkudziesięciu kilometrach, inni o kilkuset, a ja będę próbował pomarzyć kiedyś o przebiegnięciu 5 km. To byłoby pięknym ukoronowaniem tej walki, którą teraz rozpoczynam. Gdyby się nie udało, to i tak niczego nie żałuję, bo przeżyłem przepiękne chwile w ponad 130 zawodach, w których brałem udział. Mam zatem inspirację do walki. Powoli ruszam.




- na zdjęciu, po zdobyciu Ironmana w 2016 r. Myślałem, że były to moje najcięższ zawody. Okazuje się, że nie...


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


michu77 (2022-07-25,07:35): Ech... Trzymaj się i dużo dużo zdrowia Paweł!!!
Admin (2022-07-25,08:59): Trzymaj się! Będzie dobrze !!! Trzymam kciuki z całych sił...
DzikMaltański (2022-07-25,09:06): Pawle, trzymam kciuki! Dałeś sobie radę z niejednym trudnym wyzwaniem, dasz radę pokonać i tego skurczybyka! Będzie dobrze!
Sawi (2022-07-25,09:33): Życzymy dużo zdrowia A i K
arco75 (2022-07-25,09:42): Piotrze, trzymaj gardę, na pewno będzie dobrze!
zbyfek (2022-07-25,11:15): Wszystko zależy od leczenia miałem podobną historie.Zdrówka.
Marco7776 (2022-07-25,14:13): Pawle, Wygrasz ten maraton!Mocno trzymam kciuki ✊
Ryszard N. (2022-07-25,19:35): Pawle, mój znajomy, świetny biegacz, pokonał raka głowy trzustki z przerzutami na żołądek i dwunastnicę. Dwa lata później w Sacramento zdobył w-ce mistrzostwo świata w kat M 60. Dużo wiary. Pozytywne myślenie jest również ważne, ważne tak jak terapie celowane. Powodzenia.
paulo (2022-07-26,08:37): Miło, cholernie miło czuć tyle wsparcia i sympatii 🤗 Nie mam zatem innego wyjścia, jak walczyć i nie poddawać się Cieszę się, że w społeczności MP, gdzie zostawiłem ogrom serca mogę czerpać teraz siły w walce z piekielnie trudnym przeciwnikiem Chciałoby się powiedzieć, do miłego zobaczenia 🙂
andbo (2022-07-27,21:12): Ironmanie tym bardziej Ci kibicuję! Kto jak nie Ty. Dasz radę.
M@rlon (2022-07-27,21:20): Jest sila, jest wytrwałosc, powinno byc wszystko dobrze, tylko nie bedzie latwo. Nikt z nas nie wie, jak mu sie życie ułozy, moja partnerka, która jezdzi jako kibic na wszystkie moje zawody zmaga się juz z trzecią chorobą nowotworową. Trzymam kciuki, a blog powinien byc kontynuwany
paulo (2022-07-28,08:08): Andrzejku, w 2016, pamiętam, bardzo mi kibicowales i pomogło, więc teraz też wierzę, że pomoże 🙂
paulo (2022-07-28,08:13): M@rlon, to co piszesz, jest bardzo budujące Wszystkiego dobrego dla Was 🤗
nikram11 (2022-07-28,09:21): Pawle, Nie znamy się osobiście, ale od lat "widujemy się" na MP. Czasem czytam Twoje wpisy, zajrzę na wyniki - tak samo jak i innych tu obecnych współbiegaczy. Nie jesteś sam! Trzymam kciuki za Twoje zdrowie i życzę wytrwałości! Pozdrawiam! MR
paulo (2022-07-28,11:12): Marcinie, przyjaciół poznaje się w biedzie 🙂 Dzięki za mile słowa Mam nadzieję, że jeszcze poczytamy o sobie, coś Jesteś rok młodszy, ale 3:01 w maratonie, to już jesteś Harpagan 😊
aspirka (2022-07-29,22:04): Pawle, dziękuję, że podzieliłeś się w tym miejscu tym co teraz przeżywasz. Trzymałam kciuki za każde Twoje zawody to i w tym nowym wyzwaniu bedę Cię duchowo wspierać. Dużo siły i dużo wiary, właśnie Tu i Teraz.
paulo (2022-07-29,23:12): Agatko, miło się z Tobą wymieniało przeżycia i myśli i przemilo, że chcesz mnie duchowo wspierać Chciałbym do Was wrócić. Bardzo !
Henryk W. (2022-08-01,19:48): Paweł, trzymaj się dobry człowieku, nie trać nadziei, ufaj że wygrasz. Wierzę w to, że będzie dobrze.
henrykmich (2022-08-09,12:15): Nie piszę,że wszystko będzie dobrze.Musisz Ty sam sobie to powiedzieć.Gdybyś czegoś potrzebował daj znać.Myślami jestem z Tobą.







 Ostatnio zalogowani
janeta75
23:30
andreas07
23:26
Admin
22:36
Jaro43
22:34
agokrzych
22:04
szalas
21:58
Andrea
21:48
42.195
20:43
drAngla
20:41
Falko
20:38
entony52
20:15
1katarzynka
20:07
esperlando@onet.eu
19:53
Henryk W.
19:36
wwdo
18:29
czewis3
18:16
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |