Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

  WIZYTÓWKA  GALERIA [14]  PRZYJAC. [30]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
creas
Pamiętnik internetowy
"Wci±ż biegnę i biegnę, dobrze mi z tym... " (TSA)

Krzysztof Wieczorek
Urodzony: 1968-07-02
Miejsce zamieszkania: Katowice
11 / 109


2009-09-01

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Moc jest ze mn± :) (czytano: 1017 razy)



Forma mi ro¶nie jak dobrze zrobione ciasto drożdżowe. Takiej mocy biegowej w sobie dawno nie czułem. Aż nie mogę się doczekać jakich¶ zawodów, aby po poczucie skonfrontować z rzeczywisto¶ci±. Jestem przekonany, że byłoby bardzo dobrze.
Zrobiłem sobie ostatnio trzy dni treningowe z rzędu i wcale nie czuję zmęczenia. Wręcz przeciwnie – gdyby nie rozs±dek, to pewnie dzi¶ też poszedłbym pobiegać. Cały czas czuję w nogach lekko¶ć i ¶wieżo¶ć. A przecież te trzy treningi były całkiem, całkiem. Najpierw, w sobotę, dwunastokilometrowy kros z psem. Miało być niezbyt szybko, w pierwszym zakresie. Pierwszy zakres, owszem, był, ale tempo wyszło już większe niż się spodziewałem – ¶rednio 5:50/km. W niedzielę – długie wybieganie. Udało mi się zrobić 21 kilometrów, z czego ponad połowę w ramach cotygodniowego treningu Truchtacza. Dodatkowy plus tego treningu, to odkrycie nowych tras. Pobiegli¶my w miejsca, które znałem wprawdzie z jazdy na rowerze, ale nigdy nie byłem w nich na własnych nogach. Taki półmaraton w nowych okoliczno¶ciach przyrody i przy rozmowie w miłym towarzystwie min±ł niesamowicie szybko. A co najważniejsze, nie miałem najmniejszych problemów, aby na ostatnich trzech kilometrach wyraĽnie przyspieszyć.
Byłem przekonany, że ta połówka trochę mnie zmęczy i w poniedziałek nie będzie mi się za bardzo chciało biegać. Ale gdy przyszedł czas spaceru z Roni±, pomy¶lałem sobie, że może jednak fajnie będzie zrobić jaki¶ trening. I zrobiłem... WB2. Dziewięć kilometrów w ¶rednim tempie 5:20/km. Byłoby pewnie jeszcze szybciej, gdyby¶my nie musieli się kilka razy zatrzymać w celu przepuszczenia innych biegaczy i rowerzystów. Ciekawe, że Ronia nauczyła się już do¶ć dobrze tolerować na trasie rowerzystów i czasem sama z własnej woli na nich nie naszczekuje. Natomiast z biegaczami jest o wiele gorzej. Jedyny sposób, to zajęcie jej czym¶ bardzo smacznym (na treningi muszę zabierać, zamiast batonów energetycznych, psie przysmaki), a i to nie zawsze skutkuje.
Ten wzrost formy i chęci do biegania dosyć mnie zaskoczył. Tym bardziej, że w zeszłym tygodniu miałem mały kryzys i pewne oznaki przetrenowania. Interwały szły mi ciężko jak nigdy. Pierwszy raz zrobiłem jeden odcinek mniej niż zaplanowałem, a wszystkie wolniej od tych z poprzedniego tygodnia. Nie bardzo chciało mi się w ogóle biegać. Zrobiłem więc sobie przerwę, a potem jeden trening na zupełnym luzie. Bez żadnych założeń co do tempa i odległo¶ci. Po prostu bieg przed siebie po lesie w takim tempie, jakie organizmowi najbardziej odpowiada. No i chyba to przyniosło taki skutek. A może też zaczynaj± już dawać efekty zróżnicowane treningi?
Jeszcze krótkie podsumowanie sierpnia według raportu ze SportTracks’a:
Siedemna¶cie biegów (w tym jedne zawody w Jaworznie), w sumie 215 kilometrów, w ¶rednim tempie 6:03/km. Dało to w sumie ponad 21 godzin biegu. ¦redni puls – 139 bpm, a więc górna czę¶ć mojego pierwszego zakresu.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
gawon
20:53
JACOSŁAW
20:43
Bazant
20:42
Admirał
20:36
artcrystal
20:33
Admin
20:30
Bartu¶
20:23
kuflandia vel. Kufel
20:20
gpnowak
20:09
esperlando@onet.eu
20:04
BAT.76
19:54
Namor 13
19:33
Pawel63
19:17
Redakcja
19:11
nifares69
19:09
andrew885
18:40
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |