Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

        

  WIZYTÓWKA  GALERIA [126]  PRZYJAC. [292]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
mamusiajakubaijasia
Pamiętnik internetowy
"Byle idiota pokona kryzys; to co cię wykańcza, to codzienna harówka" - Antoni Czechow
BLOG polecany przez redakcję portalu MaratonyPolskie.PL

Gabriela Kucharska
Urodzony: 1972-08-26
Miejsce zamieszkania: Rudawa / Kraków

Liczba wpisów - 577
2017-03-15
Dajesz, Królewno! (czytano: 404 razy)



Spotkała mnie dziś dość niezwykła przygoda. Okołobiegowa, że ją tak określę.
Idę sobie mianowicie przez Stary Kleparz (to taki plac targowy w Krakowie; pietruszka, marchewka, buraki, karczochy, pończochy, ser od wiejskiej baby i chińskie klapki. Ze zdecydowaną przewagą produktów spożywczych.) zmierzając w kierunku dworca Kraków Główny, by wrócić do domu. I nagle słyszę za sobą wołanie:

- ...


2017-03-09
Maria Skłodowska-Curie (czytano: 413 razy)

Onegdaj (czyli, zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego autorstwa Doroszewskiego, przedwczoraj) byłam z kolegą mężem w kinie.
Na "Marii Skłodowskiej-Curie" byłam.
I cóż mogę napisać?
Jestem zawiedziona. Tak zwyczajnie.
A czemu?
Po kolei:
To film, który ma przepiękne zdjęcia; bezwzględnie Michał Englert jest mistrzem, który wspaniale komponuje kadr, pięknie ustawia światło, doskonale panuje na...


2016-10-12
Jak zalała mnie krew... (czytano: 420 razy)

Przed chwilą zrobiłam obszerny wpis dotyczący minionego weekendu i Maratonu Rzeszowskiego.
Kiedy pisałam zakończenie, po prostu mi go wcięło.
No żeby to szlag!!!!!

Nie chce mi się pisac po raz drugi, zwłaszcza że mam w cholerę innej pracy do wykonania.

Nie życzę źle Billowi Gatesowi, ale... daleka jestem od pozytywnych emocji!


Więc całkowicie abstrahując od tematu Rzeszowa napiszę tyl...


2016-10-01
Czarny prostest, aborcja, szantaż emocjonalny... (czytano: 635 razy)

OK, spróbuję.

Walczymy o to, żeby jak, nie daj Boże, tę śliczną, radosną i pełną ufności dziewczynkę ktoś uwiedzie, skrzywdzi, zgwałci, teraz, za rok, albo za dziesięć lat, by prawo nie zmuszało jej do niczego i by niczego jej nie zabraniało.

O to, że gdy badania pranatalne (wciąż jeszcze dozwolone) wykażą, że dziecko w brzuchu matki jest poważnie chore, ale można je jeszcze w życiu płodowym...


2016-08-27
Urodziny i pogrzeb... (czytano: 493 razy)





Za mną raczej niezwykłe urodziny.
Rozpoczęte pogrzebem Antosia, dziecka, które żyło 22 dni i to jest cholernie niesprawiedliwe i bolesne, bo naturalna kolej rzeczy wygląda tak, że to dzieci powinny chować swoich rodziców, najlepiej starych, a nie rodzice dziecko-noworodka.

Pogrzeb był w Ostrowcu Świetokrzyskim, a mój mający niejaką skłonność do niespodzianek mąż prosto z niego zaprosił...


2016-07-23
Antoni Czechow nie był obecny w Wilkowie... (czytano: 612 razy)

Zastanawiałam się, czy o tym napisać przez cały długi tydzień.
Czy warto?
Bo to przecież nie moja sprawa. Mnie to nie dotyczy. Bo nie jest moją rolą wychowywanie dorosłych ludzi. Zresztą to i tak nie miałoby szans się udać. Więc czy warto?
No i nie wiem czy warto, ale jednak to robię.

Do rzeczy!

Wyobraźmy sobie taką sytuację:
Organizujemy swoje okrągłe urodziny, niech będzie pięćdziesiąt...


2016-06-28
Jak wylać dziecko z kąpielą... (czytano: 669 razy)

Wbrew temu co myślałam wcześniej, nie jest to wcale takie trudne. Można to zrobić bezwysiłkowo i zupełnie po prostu. Bo czemu nie. Wystarczy nie pomyśleć.

Rzecz wyglądała tak:
24 czerwca, jak wszystkie inne dzieci, mój najmłodszy syn wrócił ze szkoły. Ze świadectwem. Z promocją do następnej klasy. Ze średnią ocen 5,0.
I z nosem na kwintę.

Tu muszę dokonać dygresji wprowadzającej.
Junior ...


2016-04-25
Światowy Dzień Książki... (czytano: 607 razy)

Już od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem kupna książki Agnieszki Graff "Matka feministka".
Lubię sposób pisania pani Agnieszki, feministką jestem odkąd sięgam pamięcią, matką od blisko siedemnastu lat, więc wszystko się zgadza.
Jak to zazwyczaj w moim przypadku bywa, cierpiałam na pewne niedobory finansowe, przeto zakupu nie mogłam sfinalizować wcześniej; nie żebym teraz nagle porosła w pió...


2016-02-15
Spółka rodzinna z ograniczoną odpowiedzialnością czyli film katastroficzny... (czytano: 1526 razy)

Było tak:
Pierworodny zakupił był sobie kamerę sportową typu GoPro. Oczywiście przetestował ją juz dzień po zakupie, co zaowocowało tym, że teraz leży chory, wypluwa oskrzela i generalnie jest ledwo żywy. No cóż... deszcz był;)


Bieg ku Rogatemu Ranczu to zawsze było dla mnie rozpoczęcie sezonu biegowego; czasem po solidnie przetrenowanej zimie, czesem po przebumblowanej, ale było. Taka świec...


2016-02-12
40 dni i 40 demonów... (czytano: 665 razy)


Ostatnio coraz częściej towarzyszy mi odczucie nieprzystawalności. Chyba w każdej dziedzinie życia. No, może w prawie każdej.
Nie ukrywam, że to męczy. I podcina skrzydła.
Ratuję się książkami.


Na marginesie...
Tomek powiedział kilkakrotnie, że mam szczęście do ludzi.
Chyba rzeczywiście mam.
Chyba nie bardzo mam do siebie.


"Wszystko ma swój czas, a każde przedsięwzięcie swój czas ...



ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
mariuszlo
01:58
Sikor 4Run Team
00:31
Bartuś
00:24
Radość Biegania
00:02
mariusz67
00:00
debet
23:56
stanlej
23:48
Tom74
23:43
Sqbanietz
23:41
Jakub_AK77
23:31
WojRun
23:24
Ryszard N
23:23
bozydarek
23:18
Mati2000
23:13
przemcio33
23:05
Ciesiu
22:53
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |