Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

      

  WIZYTÓWKA  GALERIA [126]  PRZYJAC. [293]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
mamusiajakubaijasia
Pamiętnik internetowy
"Byle idiota pokona kryzys; to co cię wykańcza, to codzienna harówka" - Antoni Czechow
BLOG polecany przez redakcję portalu MaratonyPolskie.PL

Gabriela Kucharska
Urodzony: 1972-08-26
Miejsce zamieszkania: Rudawa / Kraków

Liczba wpisów - 580
2019-01-16
Duma i uprzedzenie. A może upokorzenie i furia? (czytano: 17 razy)

Czasem w życiu zdarzają się trudne dni.
A czasami zdarzaja się dni po prostu złe
A czasami...

No dobra, było tak:
Od trzech lat pracuję społecznie w komisji przyznajacej środki gminne w otwartych konkursach ofert skierowanych do NGO-sów. Z różnego zakresu: sport, turystyka, kultura, pomoc społeczna...
Społecznie. Zawsze miałam społecznikowskie ciągoty.
Przez te trzy lata jeszcze nie zdarz...


2018-12-27
Oszalali obrońcy zwierząt? (czytano: 157 razy)

Zanim wkroczymy z przytupem w Nowy Rok (czy też macie wrażenie, że z każdym kolejnym rokiem czas przyspiesza i zaczyna gnać jak oszalały?), przywołam jeszcze na chwilę wspomnienie naszej małej rodzinnej tradycji świątecznej.

Nie odkryję Ameryki, jeżeli napiszę, że każda rodzina ma swoje tradycje bożonarodzeniowe; jedni jedzą smażonego karpia, inni karpia po żydowsku, jedni zupę grzybową, inni b...


2018-11-12
Podwójne świętowanie niepodległości... (czytano: 301 razy)

Było tak:
W piątek zadzwoniła do mnie Ewa B. i poprosiła mnie o pomoc w biurze zawodów, bo jej się ludzie wykruszyli nieco. Ponieważ czasem pomagam Ewie (to miła, choć bardzo męcząca praca), zgodziłam się od razu. Odpowiednie pytanie zadałam też Jerzemu, który z radością zadeklarował pomoc. On już nieraz, mimo młodego wieku, pracował obsługując biegaczy w biurze zawodów i jest w tym dobry –...


2017-03-15
Dajesz, Królewno! (czytano: 643 razy)



Spotkała mnie dziś dość niezwykła przygoda. Okołobiegowa, że ją tak określę.
Idę sobie mianowicie przez Stary Kleparz (to taki plac targowy w Krakowie; pietruszka, marchewka, buraki, karczochy, pończochy, ser od wiejskiej baby i chińskie klapki. Ze zdecydowaną przewagą produktów spożywczych.) zmierzając w kierunku dworca Kraków Główny, by wrócić do domu. I nagle słyszę za sobą wołanie:

- ...


2017-03-09
Maria Skłodowska-Curie (czytano: 616 razy)

Onegdaj (czyli, zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego autorstwa Doroszewskiego, przedwczoraj) byłam z kolegą mężem w kinie.
Na "Marii Skłodowskiej-Curie" byłam.
I cóż mogę napisać?
Jestem zawiedziona. Tak zwyczajnie.
A czemu?
Po kolei:
To film, który ma przepiękne zdjęcia; bezwzględnie Michał Englert jest mistrzem, który wspaniale komponuje kadr, pięknie ustawia światło, doskonale panuje na...


2016-10-12
Jak zalała mnie krew... (czytano: 649 razy)

Przed chwilą zrobiłam obszerny wpis dotyczący minionego weekendu i Maratonu Rzeszowskiego.
Kiedy pisałam zakończenie, po prostu mi go wcięło.
No żeby to szlag!!!!!

Nie chce mi się pisac po raz drugi, zwłaszcza że mam w cholerę innej pracy do wykonania.

Nie życzę źle Billowi Gatesowi, ale... daleka jestem od pozytywnych emocji!


Więc całkowicie abstrahując od tematu Rzeszowa napiszę tyl...


2016-10-01
Czarny prostest, aborcja, szantaż emocjonalny... (czytano: 839 razy)

OK, spróbuję.

Walczymy o to, żeby jak, nie daj Boże, tę śliczną, radosną i pełną ufności dziewczynkę ktoś uwiedzie, skrzywdzi, zgwałci, teraz, za rok, albo za dziesięć lat, by prawo nie zmuszało jej do niczego i by niczego jej nie zabraniało.

O to, że gdy badania pranatalne (wciąż jeszcze dozwolone) wykażą, że dziecko w brzuchu matki jest poważnie chore, ale można je jeszcze w życiu płodowym...


2016-08-27
Urodziny i pogrzeb... (czytano: 683 razy)





Za mną raczej niezwykłe urodziny.
Rozpoczęte pogrzebem Antosia, dziecka, które żyło 22 dni i to jest cholernie niesprawiedliwe i bolesne, bo naturalna kolej rzeczy wygląda tak, że to dzieci powinny chować swoich rodziców, najlepiej starych, a nie rodzice dziecko-noworodka.

Pogrzeb był w Ostrowcu Świetokrzyskim, a mój mający niejaką skłonność do niespodzianek mąż prosto z niego zaprosił...


2016-07-23
Antoni Czechow nie był obecny w Wilkowie... (czytano: 764 razy)

Zastanawiałam się, czy o tym napisać przez cały długi tydzień.
Czy warto?
Bo to przecież nie moja sprawa. Mnie to nie dotyczy. Bo nie jest moją rolą wychowywanie dorosłych ludzi. Zresztą to i tak nie miałoby szans się udać. Więc czy warto?
No i nie wiem czy warto, ale jednak to robię.

Do rzeczy!

Wyobraźmy sobie taką sytuację:
Organizujemy swoje okrągłe urodziny, niech będzie pięćdziesiąt...


2016-06-28
Jak wylać dziecko z kąpielą... (czytano: 828 razy)

Wbrew temu co myślałam wcześniej, nie jest to wcale takie trudne. Można to zrobić bezwysiłkowo i zupełnie po prostu. Bo czemu nie. Wystarczy nie pomyśleć.

Rzecz wyglądała tak:
24 czerwca, jak wszystkie inne dzieci, mój najmłodszy syn wrócił ze szkoły. Ze świadectwem. Z promocją do następnej klasy. Ze średnią ocen 5,0.
I z nosem na kwintę.

Tu muszę dokonać dygresji wprowadzającej.
Junior ...



ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
jaroszakal
02:54
wolly11
01:46
MagKosz
01:44
balat32KUTNO
01:16
krunner
00:54
krystian263
23:51
asial
23:46
baksik
23:44
krzysztofl
23:38
TheXardes400
23:35
Tomasz D.
23:28
gustav000
23:24
Sebastian_Sobiecki
23:23
Grzegorz74
23:12
arco75
22:56
camillo88kg
22:53
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |