Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [2]  PRZYJAC. [10]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Marco7776
Pamiętnik internetowy
Bieganie w miejscach nieoczywistych

Marek Ratyński
Urodzony: 1976-07-12
Miejsce zamieszkania: Warszawa

Liczba wpisów - 65
2022-07-26
Ultra w Górach Sowich (czytano: 95 razy)

39 kilometr. Dlaczego to nie maraton ? Byłoby już “blisko” mety. Już niedaleko do szóstego punktu odżywczego. Tutaj będę mógł chwilę odpocząć i spotkać kogoś.
Od 26 km widziałem tylko jednego uczestnika, jedną osobę. No tak, była grupka przed Kalenicą ale oni przemierzali trasę półmaratonu a to nie to samo. Od dłuższego czasu jestem sam ze sobą. Wspinam się i zbiegam po wąskich ścieżk...


2022-04-28
Mój Boston (czytano: 1086 razy)

Aby stanąć na starcie 126 Boston Marathon należało pokonać wiele przeszkód. Musiałeś być w pełni zaszczepiony, z negatywnym wynikiem testu, twój samolot nie mógł się spóźnić w związku ze strajkiem kontrolerów, musiałeś pozytywnie “przejść” przez rozmowę z urzędnikiem imigracyjnym.
To była dłuuuga droga. Po raz pierwszy zapisałem się na bieg, po uzyskaniu kwalifikacji, we wrześniu 2019...


2022-01-03
Mój 2021 (czytano: 766 razy)

Minął już czas sylwestrowych uniesień, uleciały bąbelki z “musiaka”, czas podsumować rok, który minął, 12 rok mojej biegowej przygody.
Niewiele ponad 2700 km, najmniej od czasu kiedy zacząłem to mierzyć (2013), dotkliwa kontuzja, niemowlę w domu (:-)), pandemia...a jednak dopisałem do swojej listy kolejne cztery maratony, dwie “połówki” i jeden bieg na 10 km.
To był czas ...


2021-11-24
Dwa kręgi Piekła (czytano: 924 razy)

Kiedy byłem...kiedy byłem małym chłopcem...podczas ferii zimowych widziałem narciarzy “śmigających” z Czantorii. Pomyślałem wówczas, że też kiedyś będę tak “śmigał”. I choć nauczyłem się jeździć na nartach to od wielu lat już tego nie robiłem, z obawy o moje stawy przed sezonami biegowymi. Nie znaczy to jednak, że Czantoria nie dla mnie ! O nie ! Mogę sobie na niej “p...

2021-09-21
Maraton wzdłuż Popradu (czytano: 1117 razy)

Tegoroczny Festiwal Biegowy, przeniesiony do Piwnicznej był moim drugim, tegorocznym festiwalem. Tym razem jednak nie wydeptywałem górskich ścieżek a zdecydowałem się na płaski, klasyczny dystans maratoński rozgrywany między Nowym Sączem a Piwniczną Zdrój. Razem z moją, powiększoną kilka miesięcy temu, Rodzinką przyjechaliśmy do urokliwej miejscowości w Beskidzie Sądeckim i zamieszkaliśmy nad sam...

2021-07-28
Złote bieganie (czytano: 1189 razy)

“Złoty Maraton” w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich był moim piątym górskim (ultra)maratonem. Jechałem do Lądka Zdroju z nadziejami, że poprzednie starty nauczyły mnie “wysokościowego” biegania: właściwego rozłożenia sił, nawadniania, stawiania stóp na nierównym podłożu. Mimo braku jakichkolwiek przesłanek (otwockie lasy takimi nie są) liczyłem, że będę choć t...

2021-06-01
Spała na wariata (czytano: 1081 razy)

Jechałem na Rundę Żubra, terenowy bieg w okolicach Spały, pełen obaw.
W piątkowy wieczór nie mogłem przebiec 100 metrów. Podeszwa lewej stopy po rehabilitacji ostrogi piętowej dalej nie dawała za wygraną.
Tydzień wcześniej, w Białowieży, gdzie już ósmy rok z rzędu biegałem w maju (tym razem z powodu odwołania ulubionego półmaratonu zaplanowane miałem dwa treningi) nie byłem w stanie wykonać 10 i...


2021-02-10
Zimowe Budowanie Odporności (czytano: 1334 razy)

Numer 101, numer 102...worek na depozyt wciąż nie chce się otworzyć...numer 106, numer 107...wrzucam pakunek przez okno Biura Zawodów i spieszę na start...numer 111, mój numer. Jestem na trasie 6 Zimowego Budowania Odporności na Ślężańskich Szlakach.
Biegu, którego być nie powinno gdyby nie determinacja i pomysłowość organizatorów.
Do ostatnich dni nie było pewne czy się odbędzie. Po wielu tygod...


2020-12-18
Dziwny rok (czytano: 1316 razy)

Rok 2020 zapowiadał się wspaniale. Wypracowane minima na dwa, najsłynniejsze maratony świata, kupiony bilet do Bostonu, rezerwacje w Winthrop, nad brzegiem oceanu i w Chelsea, na Górnym Manhattanie, nieopodal Central Parku i Madison Square Garden. To miało być zwieńczenie moich dziesięcioletnich, maratońskich zmagań. Ale...jest taki cytat z Woody Allena, Nowojorczyka, “Chcesz rozśmieszyć Bo...

2020-10-05
Jesienne górobieganie (czytano: 546 razy)

Samochód wolno staczał się po kamienistej drodze na obrzeżach Porąbki, miejscu na końcu beskidzkiego świata, gdzieś ponad Jeziorem Międzybrodzkim. Jeszcze 10 minut i przedostając się przez zaporę dotrę na start przełożonego, z powodu pandemii, Górskiego Biegu Frassatiego (21,1 km). Deszcz kropi ale jest ciepło. Kiedy jednak zostawię auto u stóp kościelnej wieży i dojdę na start na terenie miejscow...


ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
Admin
22:36
Jaro43
22:34
agokrzych
22:04
szalas
21:58
Andrea
21:48
42.195
20:43
drAngla
20:41
Falko
20:38
entony52
20:15
1katarzynka
20:07
esperlando@onet.eu
19:53
Henryk W.
19:36
wwdo
18:29
czewis3
18:16
sparrow
17:54
ketrab89
17:52
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |