Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

     

  WIZYTÓWKA  GALERIA [48]  PRZYJAC. [19]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków / Sosnowiec

Liczba wpisów - 66
2019-04-08
Czasem bywa przewrotnie (czytano: 140 razy)

Kolejna "perełka" w mojej kolekcji Pereł Małopolski. Tym razem Ojcowski Park Narodowy, trasa kilka kilometrów od domu, odcinki które znam bardzo dobrze, ale też część po lesie, gdzie nigdy sama się nie zapuszczam. Ale nie wszystko odbyło się przy tym biegu tak jak planowałam. Najpierw polowałam na miejsce, bo wydawało mi się, że miesiąc przed imprezą nie będzie problemów z zapisami. A jednak! List...

2019-03-31
Wspomnień czar czyli Dycha po Sosnowcu (czytano: 154 razy)

Wspaniale rozpoczęła się moja wiosna biegowa, wróciłam do rodzinnego miasta na Harpagańską Dychę. 4 lata temu zaliczyłam tu życiówkę na 10 km, byłam ciekawa jak to się potoczy tym razem, a tu niespodzianka - jeszcze lepszy czas, poprawiłam tamten wynik o 3 minuty, dla mnie to naprawdę duży wyczyn. Dycha w Sosnowcu, to szybka, atestowana trasa, na której ożywają moje wspomnienia. Mijam moje liceum,...

2019-01-27
Bieg Spełnionych Marzeń (czytano: 241 razy)

Zima, to nie jest przyjazny okres dla biegacza, ale dla mnie to nigdy nie był problem, by raz na jakiś czas pobiegać i utrzymać choćby minimum formy. Prawda jest taka, że trzeba mieć dużo większą motywację by wyjść z domu, a nawet jak jej nie brakuje, to jeszcze zdrowy rozsądek musi ocenić, czy smog nie jest za duży i czy mróz nie zaszkodzi naszemu zdrowiu. Biegam więc zimą zdroworozsądkowo. W zim...

2019-01-13
Zguba (czytano: 74 razy)

Dziś był jeden z tych dni, kiedy człowiekowi nie chce się nosa za drzwi wystawiać, ponuro, zimno, deszcz ze śniegiem, ale dla mnie niedzielny bieg o poranku, to najwspanialsze rozpoczęcie dnia! Dziś miałam dodatkową motywację, bo z drugiego końca miasta postanowił dołączyć do mnie kolega. Owszem był moment zawahania, kiedy zapytał rano czy na pewno biegamy w taki deszcz, ale wyjrzałam przez okno ...

2018-12-31
Skok w Nowy Rok (czytano: 96 razy)

Koniec roku i duże zmiany, podjęte ważne decyzje, zamknięte drzwi, czas na nowe otwarcie. Jak znaleźć w sobie to coś, co pozwoli rozwinąć żagle i iść naprzód? Kilka dni temu dostałam zlecenie by przetłumaczyć wywiad do odcinka Expert w Bentley"u. W przedświątecznej gonitwie było to nie lada wyzwanie by w ciągu 3 dni znaleźć czas na dodatkową pracę. Ale pomyślałam, że 3 noce najwyżej odeśpię w świę...

2018-11-12
Na progu (czytano: 187 razy)

Ostatnio zastanawiałam się jak długo można poprawiać swoje wyniki, jak to ma się do wieku i do stażu biegania. Przez pierwsze trzy, cztery lata biegania szłam do przodu jak burza, na każdych zawodach poprawiałam czas, potem była stabilizacja, wyniki dalej były lepsze, ale różnice już nieznaczne, muszę też uczciwie powiedzieć, że nie robiłam nic specjalnie by szlifować formę, nie stawiałam sobie ża...

2018-10-29
Air Run - wiem czym oddycham (czytano: 331 razy)

Mam teraz taki czas, że często jestem w biegu, dosłownie i w przenośni, na Air Run dotruchtałam na start w ostatniej chwili, na szczęście pakiet miałam wcześniej odebrany, a organizatorzy mieli małe opóźnienie, mogłam więc na spokojnie ochłonąć i nawet dołączyłam do rozgrzewki z naszymi mistrzyniami Asią Jóźwik i Angeliką Cichocką. Czasem miewam taki sen, że biegnę gdzieś i nie wiem czy zdążęR...

2018-10-27
Weekend w Porto (czytano: 873 razy)

Porto… perełka Portugalii, spędzony tam ostatnio weekend w towarzystwie siostry, mamy i kuzynki, to najlepsze co mi się ostatnio przytrafiło. Potrzebowałam zmęczyć swoje nogi kilometrami przemierzonymi wzdłuż i wszerz, w górę i w dół (z naciskiem na górę), przy szumie oceanu, gwarze Ribeiry, po plaży, po mostach i po niezliczonych schodach. Czekałam na te kilka dni w Porto od dawna, a w...

2018-09-30
Bieg Trzech Kopców z małym psikusem w tle (czytano: 137 razy)

Bieg Trzech Kopców odbywał się w Krakowie już 12 raz, ale jakoś wcześniej nie przyciągał mojej uwagi, tym razem dobrą lekcję odrobił chyba marketing, bo jak wszyscy zaczęli mówić, że trzeba się szykować do zapisów, i że to już za dwa dni, za jeden, już o 12-tej, to chciałam poczuć na własnej skórze ten dreszczyk emocji przy wypełnianiu zgłoszenia. A dreszczyk był, a jakże, po godzinie 12 w dni...

2018-09-17
Pecten jacobaeus - czyli przegrzebek w roli medalu (czytano: 202 razy)

W moim domu w każdym pokoju wiszą jakieś medale. U syna na ramie łóżka kilka z różnych imprez sportowych, u córki z turniejów tanecznych, najczęściej ukryte w pucharach, u mnie dorobek z 7 lat biegania wisi w kąciku na haczyku. Nie eksponuję swoich medali w jakimś centralnym miejscu domu, nie mam specjalnego wieszaka, ani magicznego pudełeczka, w którym je przechowuję, coraz częściej zastana...


ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
andrzejgonciarz
19:02
Redakcja
18:50
damian.cabaj
18:49
kos 88
18:45
kostekmar
18:35
Brytan65
18:23
ksieciuniu1973
18:21
grefko
18:17
Inek
18:17
CZARNA STRZAŁA
18:14
Ja0306
18:04
BOP55
18:04
gora1509
18:01
kameln
17:57
Namor 13
17:47
waldek71
17:29
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |