Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

     

  WIZYTÓWKA  GALERIA [48]  PRZYJAC. [19]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków / Sosnowiec

Liczba wpisów - 67
2019-05-27
Survivalowa Perła w Wapiennem (czytano: 159 razy)

O uzdrowisku Wapienne nigdy wcześniej nie słyszałam, ta malutka wioska leży na granicy Magurskiego Parku Narodowego i tu właśnie obyła się druga w tym roku edycja zawodów Perły Małopolski. Zapisałam się na średni dystans 15 km dość dawno, ale data biegu nałożyła mi się z różnymi wydarzeniami i do końca nie byłam przekonana, czy pojadę. Ostatnio w ogóle mało biegałam, cały tydzień nic, a to przecie...

2019-04-08
Czasem bywa przewrotnie (czytano: 159 razy)

Kolejna "perełka" w mojej kolekcji Pereł Małopolski. Tym razem Ojcowski Park Narodowy, trasa kilka kilometrów od domu, odcinki które znam bardzo dobrze, ale też część po lesie, gdzie nigdy sama się nie zapuszczam. Ale nie wszystko odbyło się przy tym biegu tak jak planowałam. Najpierw polowałam na miejsce, bo wydawało mi się, że miesiąc przed imprezą nie będzie problemów z zapisami. A jednak! List...

2019-03-31
Wspomnień czar czyli Dycha po Sosnowcu (czytano: 197 razy)

Wspaniale rozpoczęła się moja wiosna biegowa, wróciłam do rodzinnego miasta na Harpagańską Dychę. 4 lata temu zaliczyłam tu życiówkę na 10 km, byłam ciekawa jak to się potoczy tym razem, a tu niespodzianka - jeszcze lepszy czas, poprawiłam tamten wynik o 3 minuty, dla mnie to naprawdę duży wyczyn. Dycha w Sosnowcu, to szybka, atestowana trasa, na której ożywają moje wspomnienia. Mijam moje liceum,...

2019-01-27
Bieg Spełnionych Marzeń (czytano: 256 razy)

Zima, to nie jest przyjazny okres dla biegacza, ale dla mnie to nigdy nie był problem, by raz na jakiś czas pobiegać i utrzymać choćby minimum formy. Prawda jest taka, że trzeba mieć dużo większą motywację by wyjść z domu, a nawet jak jej nie brakuje, to jeszcze zdrowy rozsądek musi ocenić, czy smog nie jest za duży i czy mróz nie zaszkodzi naszemu zdrowiu. Biegam więc zimą zdroworozsądkowo. W zim...

2019-01-13
Zguba (czytano: 79 razy)

Dziś był jeden z tych dni, kiedy człowiekowi nie chce się nosa za drzwi wystawiać, ponuro, zimno, deszcz ze śniegiem, ale dla mnie niedzielny bieg o poranku, to najwspanialsze rozpoczęcie dnia! Dziś miałam dodatkową motywację, bo z drugiego końca miasta postanowił dołączyć do mnie kolega. Owszem był moment zawahania, kiedy zapytał rano czy na pewno biegamy w taki deszcz, ale wyjrzałam przez okno ...

2018-12-31
Skok w Nowy Rok (czytano: 104 razy)

Koniec roku i duże zmiany, podjęte ważne decyzje, zamknięte drzwi, czas na nowe otwarcie. Jak znaleźć w sobie to coś, co pozwoli rozwinąć żagle i iść naprzód? Kilka dni temu dostałam zlecenie by przetłumaczyć wywiad do odcinka Expert w Bentley"u. W przedświątecznej gonitwie było to nie lada wyzwanie by w ciągu 3 dni znaleźć czas na dodatkową pracę. Ale pomyślałam, że 3 noce najwyżej odeśpię w świę...

2018-11-12
Na progu (czytano: 201 razy)

Ostatnio zastanawiałam się jak długo można poprawiać swoje wyniki, jak to ma się do wieku i do stażu biegania. Przez pierwsze trzy, cztery lata biegania szłam do przodu jak burza, na każdych zawodach poprawiałam czas, potem była stabilizacja, wyniki dalej były lepsze, ale różnice już nieznaczne, muszę też uczciwie powiedzieć, że nie robiłam nic specjalnie by szlifować formę, nie stawiałam sobie ża...

2018-10-29
Air Run - wiem czym oddycham (czytano: 350 razy)

Mam teraz taki czas, że często jestem w biegu, dosłownie i w przenośni, na Air Run dotruchtałam na start w ostatniej chwili, na szczęście pakiet miałam wcześniej odebrany, a organizatorzy mieli małe opóźnienie, mogłam więc na spokojnie ochłonąć i nawet dołączyłam do rozgrzewki z naszymi mistrzyniami Asią Jóźwik i Angeliką Cichocką. Czasem miewam taki sen, że biegnę gdzieś i nie wiem czy zdążęR...

2018-10-27
Weekend w Porto (czytano: 905 razy)

Porto… perełka Portugalii, spędzony tam ostatnio weekend w towarzystwie siostry, mamy i kuzynki, to najlepsze co mi się ostatnio przytrafiło. Potrzebowałam zmęczyć swoje nogi kilometrami przemierzonymi wzdłuż i wszerz, w górę i w dół (z naciskiem na górę), przy szumie oceanu, gwarze Ribeiry, po plaży, po mostach i po niezliczonych schodach. Czekałam na te kilka dni w Porto od dawna, a w...

2018-09-30
Bieg Trzech Kopców z małym psikusem w tle (czytano: 149 razy)

Bieg Trzech Kopców odbywał się w Krakowie już 12 raz, ale jakoś wcześniej nie przyciągał mojej uwagi, tym razem dobrą lekcję odrobił chyba marketing, bo jak wszyscy zaczęli mówić, że trzeba się szykować do zapisów, i że to już za dwa dni, za jeden, już o 12-tej, to chciałam poczuć na własnej skórze ten dreszczyk emocji przy wypełnianiu zgłoszenia. A dreszczyk był, a jakże, po godzinie 12 w dni...


ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
rafa@onet.pl
00:57
mk13
00:45
piwaniuk
23:47
jaroszakal
23:46
Roxi
23:38
MagKosz
23:35
Robson1
23:28
jarecky75
23:19
Namor 13
23:06
piober
23:02
rys-tas
22:56
RobertG10
22:55
markwi
22:54
piotrpieklo
22:53
sfes
22:47
ona
22:44
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |