Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [53]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków / Sosnowiec
100 / 105


2023-10-30

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Bieganie na drugim planie (czytano: 2194 razy)

 

To był mój pierwszy sezon od lat, kiedy bieganie musiałam odłożyć na drugi plan. Kontuzje, które przytrafiły mi się na wiosnę, zweryfikowały tegoroczne plany i właściwie od czerwca do września, tylko sporadycznie wyruszałam na ścieżki biegowe. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, więc teraz prawie po półrocznym czasie zmian w planie treningowym, mogę powiedzieć, że idzie ku dobremu, a nawet ku lepszemu. Najpierw musiałam jednak zastąpić czymś bieganie, nie było to trudne, bo rower, to moja druga miłość i jeżdżenie po terenie, po górkach i dolinkach dawało mi równie dużo radości, co moje wybiegania. Przejechałam w tym sezonie ponad 1200 km, trochę w górach, trochę w Chorwacji po wyspie Vis, ale najwięcej po okolicznych dolinkach krakowskich, gdzie jest mnóstwo pięknych szlaków rowerowych i naprawdę codziennie można wybierać inną trasę. Mam nadzieję, że mimo, iż jesień w pełni i dni coraz krótsze, to na rower jeszcze uda mi się wsiąść:-).
Po podleczeniu moich kontuzji, dzięki różnym formom fizjoterapii, przyszedł czas na modyfikację codziennych aktywności, bo zdrowy rozsądek podpowiedział, że w dotychczasowym, coś nie działało do końca dobrze lub czegoś musiało zabraknąć. W pierwszej kolejności postawiłam na wzmocnienie i odbudowę mięśni, bo w diagnostyce rezonans wykazał, że niektóre są prawie w zaniku, wplotłam więc w stały grafik zajęć ćwiczenia „core”, które do tej pory trochę zaniedbywałam. Po pierwsze więc siła i poprawa pewnych utrwalonych nawyków, które doprowadziły do problemów z lędźwiami i z Achillesami. Pomogły mi w tym zajęcia z trenerem, który dobrał mi indywidualnie ćwiczenia, tak bym mogła je potem kontynuować na siłowni. Po drugie zajęcia typu streching, pilates, czy mocny brzuch, by więcej moje lędźwie nie przeciążały się. Po trzecie basen, dla podniesienia ogólnego poziomu elastyczności i oczywiście dla relaxu i regeneracji. O dziwo znalazł się na to wszystko czas, udało się włączyć nowe aktywności w tygodniowy plan i uzyskać jakąś regularność. Biegam już coraz więcej, ale jeszcze z rozwagą, choć na horyzoncie już 11 Niepodległościowa w Białym Kościele, której nie chciałabym opuścić, nie zrobiłam tego przez 12 lat. Mam nadzieję, że będzie to dobry sprawdzian dla moich dotychczasowych wysiłków by znowu w pełni cieszyć się bieganiem.



Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


DamianSz (2023-10-31,18:45): Naprawdę jechałaś po tej ścieżce ? !!! :-)
aspirka (2023-11-01,09:48): To była super trasa w Górach Złotych, świetnie przygotowana, singiel-track, a ten kamienisty fragment był bardzo krótki, dałam radę:-)







 Ostatnio zalogowani
BonifacyPsikuta
17:03
ikswopil@onet.pl
17:03
Andrea
16:55
barcoo
16:13
jlrumia
16:02
JolaPe
15:52
rezerwa
15:16
Szalony ślimak4
15:15
Piotr Czesław
15:14
mieszek12a
15:05
BOP55
14:52
marek123
14:51
Wojciech
14:49
darfik
14:40
danielEm
14:24
biegacz54
14:06
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |