2018-07-25
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Upały (czytano: 677 razy)

Dobrze się stało, że wielu organizatorów biegów letni± por± decyduje się na przeprowadzenie swojej imprezy wieczorem lub nawet noc±. Przybywa takich imprez. Jestem wdzięczny, że kolejne dwa moje starty City Trial on Tour w Łodzi (pi±tek) oraz Bieg Powstania Warszawskiego odbęd± się przed zachodem słońca. Kiedy porównamy warunki jakie panuj± podczas startu w pełnym słońcu do tych wieczornych to ciężki kamień spada z serca. Czasami się tylko zdarza, że organizatorzy przygotuj± kurtynę wodn± lub poczyni± inne kroki zmniejszaj±ce uci±żliwo¶ć takiego biegu. S± oczywi¶cie trasy w pełni ocienione, gdzie da się przebiec dłuższy dystans. Moim patentem na start w upale jest ci±głe polewanie głowy na co najmniej 10 minut przed startem. Cel - doprowadzić do sytuacji, aby już przed startem nie czuć się przegrzanym. Wielu z nas już na starcie po wielu minutach na słońcu czuje dyskomfort termiczny. Jakie s± konsekwencje takiej sytuacji - nie trzeba tematu rozwijać. To samo dotyczy treningu. Trudno wyobrazić sobie przyjemny trening daleko od wody na rozgrzanej słońcem drodze pozbawionej gęstych drzew. A czasami w takich warunkach przychodzi nam startować lub trenować. Ostatni taki "ciężki" bieg na dystansie 5 km mieli¶my z Ew± w Wyszogrodzie. Nie było kurtyny wodnej na trasie. Nie było zbyt wiele cienia drzew. W takiej sytuacji pewn± ulg± może być bieg pod wiatr. Ale, w sytuacji kiedy biega się dwie pętle po 2,5km tych odcinków pod wiatr było niewiele. Podczas treningu w pełnym słońcu mam jeden prosty sposób na walkę z przegrzaniem. Wyznaczam na trening trasę wahadłow±. Stawiam na trasie duż± butelkę wody (w cieniu) i polewam głowę wod± w sytuacji, kiedy odczuwam dyskomfort termiczny. Powoli ten problem będzie ustępował. Czas robi swoje. Upały powoli ust±pi± i będziemy startować oraz trenować w tzw. "normalnych" warunkach.
Na zdjęciu Wyszogród.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |