Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [17]  PRZYJAC. [1517]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Jarek42
Pamiętnik internetowy
Biegnę więc jestem, jestem więc biegnę

Jarek Kosoń
Urodzony: 1962----
Miejsce zamieszkania: Kołczewo
27 / 295


2015-06-05

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Gleba, czyli uroki biegania po lesie (czytano: 686 razy)

 

TRASA
Dzisiaj na treningu przebiegłem dystans 10 km na trasie T1 +1, jak sobie zapisałem w dzienniku biegowym. Co oznacza ten tajemniczy skrót? Trasa T1 to start spod domu, dobieg do chodnika z polbruku, którym biegnę koło 200m, potem szos± dobieg do drogi polno-le¶nej. T± drog± wzdłuż pól i lasów dobiegam do drogi szutrowej, która kiedy¶ była piaszczysta, ale po modernizacji jest co prawda bardziej twarda, za to pełna kamyków. Z tej drogi po kilkuset metrach skręt na drogę poln± i dobieg do lasu. To już koło 4,2 km. Teraz biegnę drog± w lesie i po obrzeżach lasu wykonuj±c jedno okr±żenie długo¶ci koło 1,8 km. Wła¶nie ta jedynka na końcu to liczba przebiegniętych okr±żeń. Po skończeniu okr±żenia powrót t± sam± drog± do domu. Trasa biegowa dosyć ciężka, kilka podbiegów, trochę piaszczystych dróg.

GLEBA
Więc tak sobie biegnę i gdzie¶ po 3 kilometrach - bach - potykam się o korzeń i padam centralnie do przodu na dwie ręce. Rękom nic się nie stało, za to kolano starte. Po wi±zce nieparlamentarnych słów, które to usłyszały tylko ptaszki, szybko wstaję i biegnę dalej. I tak przypomniały mi się przemy¶lenia - czy lepiej biegać po szosie, gdzie takie zdarzenia nie następuj±, czy po drogach gdzie nie tylko można się wyglebić, ale także skręcić nogę na jakiej¶ nierówno¶ci czy też zostać uk±szony przez kleszcze. Wszyscy mówi±, że po szosie bieganie jest niezdrowe. Bardziej niezdrowe może być bieganie "po krzakach", co pokazuje mój wypadek.
Jeszcze jedna dygresja - mam już sporo lat, ale przewracać się jeszcze umiem bez większych konsekwencji. Potknięcie się o korzeń, nagła wywrotka, ręce automatycznie wyci±gnięte do przodu, upadek na ręce i kolana, a nie na twarz. Wszystko wykonałem automatycznie zanim pomy¶lałem co się stało. Jakże cudowny jest nasz organizm.

Na zdjęciu - start i meta każdego treningu spod mojego domu. Żywopłot własnymi rękami sadziłem.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
benfika
17:11
jakub738
16:37
Admirał
16:37
agajagoda
16:16
platat
16:14
robert77g
16:12
biegacz54
16:02
Admin
15:54
kostekmar
15:52
gora1509
15:38
lukas1906
15:35
42.195
15:22
rys-tas
15:16
Dajesz Byku
15:10
mario_m
15:08
Citos
15:01
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |