Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [17]  PRZYJAC. [133]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
michu77
Pamiętnik internetowy
Always Look on the Bright Side of Life...

Michał Hadam
Urodzony: 1977----
Miejsce zamieszkania: Poznań/Namysłów
58 / 118


2012-12-09

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Granice s± w twojej głowie! (czytano: 547 razy)

 

Czyli będzie trochę.,. o zagadkach umysłu...
Jako że jestem już dosyć długo po lekturze ksi±żki Scotta Jurka "Jedz i biegaj", ku mojemu zaskoczeniu największe wrażenie na mnie nie wywarły ani jego podboje sportowe, ani tym bardziej jego kuchnia wegańska. Zarówno bieganie długich dystansów w 40-stopniowym upale po pustyni, jak i gotowanie, s± dla mnie pojęciami zupełnie abstrakcyjnymi. Porównywalnymi z conajmniej podbojem kosmosu, czy operacj± na otwartym sercu. Wiadomo, że w imprezie biegowej typu Sparthalon b±dĽ Badwater nigdy nie wezmę udziału, a gotować ... no cóż... wodę na herbatę... to umiem.
Zwróciłem przede wszystkim uwagę, jak ważn± rolę w jego bieganiu odgrywa głowa. Jakie figle potrafi spłatać umysł, i że trzeba go trenować na równi z reszt± ciała. Niby w każdy trener o tym wie, i w każdej ksi±żce o treningu można o tym przeczytać, ale przynajmniej ja...wiele sobie z tego nie robiłem...
Wystartowałem w biegu na 100 kilometrów, ale z góry sobie założyłem że mogę skończyć na 70 km. No i tak skończyłem... Po 70km, poczułem się jak na mecie, tylko satysfakcji dużej po tym nie było Sporo pisałem jaki¶ czas temu o moich problemach z maratonem. Po prostu po 28-29km maraton się dla mnie kończył. Na nic dobrze przepracowany okres treningowy, długie wybiegania... w głowie czekałem na ten 28 km i... uderzenie następowało "zgodnie z planem". Te problemy to już jednak przeszło¶ć. Oba tegoroczne płaskie maratony zaliczone zgodnie z planów. Przed startem w ostatnim poznańskim, na pytanie kolegi na jaki czas biegnę, odpowiedziałem że na 3:30, ale pewnie skończę na 3:34. Zgadnijcie jak skończyłem? Oczywi¶cie, tak jak się zaprogramowałem.


Marcin ¦wierc przed Biegiem 7 Dolin powiesił sobie nad łóżkiem napis :"Czas poniżej 9 godzin".
Mi - w moim mikro¶wiecie biegowym - od dawna brakuje celu przez duże C. Niby mogę co¶ przebiec, ale ... jak mi co¶ wypadnie, to nic się nie stanie. No i na trasie... głowa nie jest tym silnym punktem.


NO I MAM GŁÓWNY CEL NA PRZYSZŁY ROK! Z wrażenia musiałem usi±¶ć. Czy naprawdę mam zamiar na to się porywać? To będzie wymagało... duuużo pracy, ale rękawicę podnoszę. Idę na cało¶ć i żadnych kół ratunkowych!!! Rozpiszę sobie plan, zmienię tapetę na kompie w pracy i w domu. Będę gotowy!!!








Fot. z galerii Oli Bońki - dzisiejsze zawody w Lasku Marcelińskim.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Mijagi (2012-12-09,21:58): Aż mnie zżera ciekawo¶ć, co to za wielki cel?
darianita (2012-12-09,22:27): ...my¶lę ,że kusi Cię przynajmniej 3.25...na pewno to moje marzenie i wiosenny cel. Co do tej głowy to rzeczywi¶cie wszystko od niej zależy , niekiedy przegrywamy już na długo przed startem. Powodzenia :)
Michał1980 (2012-12-10,07:33): A ja obstawiam jaki¶ hardcorowy ultra po górach :)
michu77 (2012-12-10,07:59): Maratonów już się trochę nabiegałem, i lepsza o kilka minut życiówka nie potrafi mnie w tym momencie tak rozpalić..., i zmotywować do wytężonej pracy. Ale oczywi¶cie będę próbował wiosn± w Wiedniu, i jesieni± w Berlinie lub Poznaniu ;-)
Tr (2012-12-10,09:57): Muszę w końcu kupić tę ksi±żkę.
Maria (2012-12-10,10:02): oj widać,że już na zwodach tęgo my¶lałe¶ nad taktyk± przyszłych biegów:)
michu77 (2012-12-10,11:25): ...na 5-kę trudno o czymkolwiek my¶leć ... trzeba zapie...







 Ostatnio zalogowani
Waldek
19:08
mirekzkk
18:46
gpnowak
18:42
uro69
18:22
stanlej
18:02
Namor 13
17:52
rys-tas
16:43
benfika
16:33
Andrzej5335
16:25
 Van Basten
15:56
biegacz54
15:50
cinekmal
14:57
drago
14:56
mirko10
13:56
cierpliwy
13:44
Grzegorz Kita
13:04
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |