2012-02-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bieg Urodzinowy Gdyni, czyli 100 oficjalnych startów za mn± :) (czytano: 411 razy)

Gdynia przywitała nas porywistym wiatrem, jakby tysi±c bab się powiesiło naraz :). Ta pogoda oraz fakt, że w lutym miałem już zaliczone ponad 300 km i moje nóżki mocno to już odczuły, zapowiedziałem sobie, że odpuszczam sobie szybkie ¶ciganie i bieganie w Gdyni potraktuję raczej jako spokojny trening. Wiem, że wcze¶niej też tak mówiłem, a potem na trasie wł±czałem się do rywalizacji na najwyższych obrotach, ale tym razem postanowiłem twardo trzymać się swego postanowienia i choć raz pobiec w Gdyni na totalnym lajcie :). Nie przeszkadzał mi ani tłum na pierwszym kilometrze, który zawsze mnie niesamowicie wkurzał, bo trzeba było się przez niego z mozołem przebijać, ani nawet wiatr (choć jednak mi akurat aż tak bardzo nie dał się we znaki, bo słyszałem opinie, że wichura potrafiła wręcz zatrzymać w miejscu zawodników), pozwalałem się nawet wyprzedzać osobom, którym innym razem z pewno¶ci± bym nie odpu¶cił i powiem szczerze, że nawet się nie spociłem :). I muszę przyznać, że to było fajne uczucie, takie bieganie całkiem na luzaku, bez spinania, bez ¶cigania, bez żadnej presji. Czasem trzeba sobie tak pobiegać i po prostu tym się cieszyć :).
P.S. To mój 100. oficjalny start w zawodach. Nice :).
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Gulunek (2012-02-28,16:10): Mój 100 będzie za dwa starty :) Gonię :P
|