2011-05-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Doznania zmysłowe... (czytano: 666 razy)

Przedwczoraj byłam w Krakowie.
I nie wspominałabym nawet o tym, bo w moim przypadku nie jest to niczym szczególnie zaskakującym ani rzadkim, ale.....
....ale los zrobił mi piękny prezent, który wprawił mnie w dobry nastrój na resztę dnia.
Mianowicie po załatwieniu tego, co do załatwienia było, skierowałam się w stronę busa do domu.
A że czasu miałam jeszcze sporo, zaś do busa szłam na ulicę Królewską, przeto... zaszłam sobie do cukierni na roku ulic Józefitów i Królewskiej właśnie.
Szczerze mówiąc, to już od czasów licem budzi ona we mnie miłe konotacje, bo to cukiernia doprawdy znakomita - taka tradycyjna, z rewelacyjnymi ciastkami i absolutnie genialnymi lodami własnego wyrobu i według własnych receptur.
Ciastek w cukierniach nie jadam od lat, więc i tym razem nie dałam się skusić (zresztą nie po to tam szłam), ale lody...ICH LODY to zawsze jest poemat i rzecz warta grzechu.
Najbardziej lubię ich bakaliowe - bez arachidów, których na słodko nie znoszę, a które i w innych postaciach po prostu mi szkodzą, za to gęste od bakaliowych śmieciuszków - nektar i ambrozja w jednym:)
Więc tradycyjnie bakaliowe i.....o! zobaczyłam też lody dziwnego, nieokreślonego koloru - taki ni to brudny różowy, ni to rozmyty liliowo-szary (ale jednak bardziej różowy). Napis pod nimi głosił dumnie RÓŻANE.
Upewniłam się u pani, że to lody z róży jadalnej (z której, nota bene, robię co roku konfiturę - to znaczy ucieram te płatki z cukrem, zgrzytając zębami i z lekkim obłędem w oczach, ale wysiłek wart jest efektu), a nie z owoców dzikiej róży, i postanowiłam spróbować.
Nie będę nawet próbować się krygować.
To była najlepsza decyzja mijającego tygodnia!
Te lody były....absolutnie genialne.
Nie na jakiejś zaprawie czy innym sztucznym kreatorze zapachu i smaku, tylko rzeczywiście na ucieranych płatkach różanych - o bardzo intensywnym smaku i przepięknym zapachu, z drobinkami płatków róż widocznymi na gałce.
No, koloru to te lody nie miały wyjściowego, za to smak.....rewelacyjny.
Polecam wnikliwej uwadze w przypadku wizyty w Krakowie.
Wielka gałka lodów za jedyne dwa złocisze, a ekstaza smakowa gwarantowana.
PS. Zdaję sobie sprawę z tego, że istnieje na świecie kilka osób, które nie lubią smaku róży.
Sama znam człowieka, który kupując w Tłusty Czwartek pączki z nadzieją w głosie pyta "A czy te pączki na pewno są z różą?", po czym słysząc zapewnienie, że tak, oczywiście, z uśmieszkiem satysfakcji wychodzi z cukierni i szuka takich bez róży, bo jej zapach i smak go odpycha.
Ale...on jest w mniejszości populacji:)
Wiem to z całą pewnością:))))
No, jakże to, róży nie lubić?
Jak?
Miłego dnia:))))
Fotka: lodów czekoladowych nie lubię.
Ale to ładna fotka.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora mamusiajakubaijasia (2011-05-13,08:33): Bez przesady:) Dwie gałki w zupełności wystarczą:) Tr (2011-05-13,08:37): O jak ja rozumiem tego pana co z satysfakcją wychodził. lubię róże i nieczego co jest rózane. Lubię truskawki i niczego co jest truskawkowe. Z czekoladą też tak mam. :)) A tak poza tym to jak kocham tylko serniki i makowiec. Nie ukrywam, że makowiec Eli Micha jest jednym z moich ulubionych. :) Gerhard (2011-05-13,08:54): Doskonałe lody są też na Grodzkiej, na odcinku między Franciszkańską a Rynkiem. Idąc od Franciszkańskiej po lewej (a od Rynku - po prawej). Bardzo ciekwe kombinacje smakowe. Gdy byłem tam ostatnio wybrałem między innymi takie o smaku melona. Gałka była za duża - pierwsze wrażenia smakowe były doskonałe. Potem smak melona wydawał się trochę mdły. Inne smaki na bardzo wyskim poziomie, jednak nie zaskakujące.. Marysieńka (2011-05-13,09:10): Przed CM...własnie tam na lodach byłam..faktycznie takie lody to rozkosz dla podniebienia:))) jacdzi (2011-05-13,09:30): Ja lody zajadam przez caly rok. Czekoladowe, sorbety... Mniam,mniam. Ale i ciastem w cukierni nie gardze. Gaba, dobrze zrobilas ze tam zawitalas! agawa (2011-05-13,10:14): Mniam. Uwielbiam smak różany. Szczególnie konfitura różana jest znakomita. Wino z dzikiej róży powala smakiem i aromatem :))) tdrapella (2011-05-13,10:50): smak róży kojarzy mi się tylko z jednym - z SZARLOTKĄ u moje babci!!! Po prostu uwielbiam :) amd (2011-05-13,12:03): Zjadłbym dobrą (=delikatną, niespieczoną) szarlotkę. I na deser po deserze lody, czekoladowo - różane :) jacdzi (2011-05-17,13:38): Rozana konfitura w paczuszku... mniam,mniam
|