Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [26]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
harpaganzwola
Pamiętnik internetowy
Trudna próba zejścia poniżej bariery 2.30

Robert świecak
Urodzony: 1980-06-23
Miejsce zamieszkania: Zwola Poduchowna
37 / 37


2021-04-25

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Trening pod maraton (czytano: 1179 razy)



W zasadzie jestem juz po przygotowaniach do maratonu, który ma się odbyć za dwa tygodnie.

W okresie od początku grudnia do teraz bardzo dużo przebiegłem. Mam serię ponad 130 kolejnych dni bez dnia przerwy z minimum 10 km na dzień.

Przedstawię kilka ostatnich treningów, tych mocniejszych

9 kwiecień
Rano 7 km wolno

Wieczorem Bc3 9,92 km w 35,07 min Razem 15,5 km

Prawie całość pod boczny wiatr o średniej sile. Wolałem tak pobiec aniżeli z wiatrem. Tu nie chodzi o prędkość a obciążenie. Ważne aby na zawodach uzyskać dobry wynik. Na temat obciążenia napiszę na końcu. Bieglo mi sie bardzo dobrze caly czas na tętnie 160-165. W końcówce standardowo długi 700 m podbieg o nachyleniu 1-4 proc w większości ok 2 proc. Ten podbieg podniósł mi tętno do 168 i takie miałem na mecie. Po minucie tylko 102 a więc super restytucja. Bieglem na duzym luzie.


10 kwiecień
Rano 7 km
Wieczór bc1 27,8 km 1,52 godz

Wczoraj pobiegłem dyche w tempie 3,32/km a dzisiaj dlugi bieg w żwawym tempie. Nigdy takiego czegos nie zrobilem. Myślę ze raczej tego fizycznie i psychicznie bym nie wytrzymał.

Pierwsza dycha w równe 40 min na tetnie 130-140, kolejne 5 km w trudnym pagorkowatym terenie w 20,30, dalej dycha w równe 40 min ale już tetno 140-45. Ostatnie 2 km to trudny teren.
Wykonałem trening dwudniowy tzw back to back czyli dwa silne treningi obok siebie. Bardzo skuteczne głównie polepszają regenerację. Nie polecam tego slabo wytrenowanym. Bardzo silny bodziec treningowy. Myślałem że gorzej pojdzie z racji tego ze nie biegalem długich biegów ostatnio. Trening szybkościowy trwal miesiąc i więcej na razie nie wrócę do tego


13.04
R 8 km
W BC1 10 km 4,13/km Podbiegi 10 razy 130 m na stromym wzniesieniu


14.04
R 8 km po lesie standardowo

Wieczór tempo okolomaratonskie 10 km w 34,55
Razem 15 km
Ciężkie warunki biegowe w tym wiatr. Powiem ze czuje sie mocno bo ten wiatr nie sprawia mi jakos problemu. Postanowilem trochę biegac tak aby nie biec za dlugo pod wiatr a wiec bieglem większość pod boczny. Bieglo mi sie nieźle. Standardowo poczatek kiepsko mi sie biegło a później sie rozkręcalem. Tetno jakos 165 pod koniec te podbiegi w tym ten dluzszy 600m. Moglem dlugo tym tempem biec. Tetno po minucie 112. Te słabsze początki chyba to przez te kilometry i codzienny dwa razy na dzień trening. Wykonalem go po wczorajszych podbiegach a jutro zamierzam pobiec znowu dluzszy jakoś 20 km
121 dzien biegania bez przerwy. Na internecie znalazłem faceta który ma juz 180 dni ze średnią 13km a ja mam średnią 19,5. Tylko ze on minute na km wolniej biega


18 kwiecień
Rano 8 km
Po pol 5 km 4,05/km

Bc3 9,97 km 34,33 min

Super mi się biegalo choc od początku lekko czułem mięśnie po poprzednich biegach. Tyle, nie chce mi sie pisać, ide spać
Ważna sprawa. Dystansu nie mierze z zegarka tylko z autentycznym pomiarem po liniach prostych. Zresztą jak i tak malo nadrabiam bo biegam po linii prostej


21 kwiecień
Długi bieg 33,25 km w 2.12,30

Równy bieg pierwsza i druga dycha w równe 40 min. Na dużym luzie i leciutkim kroku (166/min).
Kapitalny trening. Moja teoria biegania jednak zdaje egzamin. Od początku zamierzałem to pobiec w I zakresie ale w tempie żwawym. Dzisiaj utrudniłem sobie, bowiem drugą połowę miałem pod wiatr i od 22 km cały czas po falistym terenie. Podbiegi 1-2 proc czyli mało ale za to długie po 600 m i to już na jakimś zmęczeniu. Równo biegłem cały czas jakoś 15km/h (tak mam ustawione w zegarku a nie min/km). Tętno pierwszej dychy do 130, później pod wiatr miedzy 130-135. Na górkach trochę więcej i też wzrosło 135-140. Mało istotne, ważne że kapitalnie mi się biegło. Tempo po to dość szybkie jak na I zakres aby przyzwyczaić mięśnie do wysiłku. Nie widzę sensu biegania długich biegów w wolnym tempie. Tutaj miałem cel biec 4/km i tak biegłem. Kryzysy miałem ale niewielkie i to związane raczej już z długością biegu (zapewne jakbym biegł 5min/km to pewnie też bym tak miał). Chciałem zbudować jeszcze większą odporność psychiczną. Nie ryzykowałem biec 2,30 min (tyle planuje biec maraton przy dobrych warunkach) gdyż te dodatkowe 4 km mogłyby mnie pod koniec przygotowań nieźle utyrać. Zważywszy na to że ostatnie 10 km to falisty teren, z wieloma długimi podbiegami. Ostatni kilometr pokonałem w jakoś 4,10 a miałem z 500 metrów podbiegu (2-4 proc).

24.04
BC3 15,35 km w 53,40 min
Tętno cały czas w granicach 160-165. Po biegu 162, po minucie tylko 102.

26.04
Bc1 14 km 56 min zwawsze rozbieganie na tetnie 130-135

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Piotr Stanek (Fitek) (2021-04-26,12:58): no i ładnie! Powodzenia! Masz przygotowanie mentalne zaplanowane?
zbigniewwalo1 (2021-04-30,22:37): Kiedy masz start.Pozdrawiam!
harpaganzwola (2021-05-03,08:32): 29 kwietnia pobieglem 9 km od tempa drugiego zakresu po trzeci zakres. Jeszcze odczuwam troche te ostatnie 3 tyg ostrego treningu i dzisiaj nie miałem duzej swobody. Zaczynałem tempem 3,40-35 a pozniej jakos po 3,30/km z tym ze na trasie mialem dwa dlugie podbiegi ok 600 m. Dwa dni później pobieglem szybsze rozbieganie 20,5 km po 4 min/km -1,22 godz. Tetno 130-35 Warunki bardzo wietrzne







 Ostatnio zalogowani
chris_cros
20:45
entony52
20:45
heineken
20:42
Admin
20:34
dawidcyt
20:34
Piotr Czesław
19:56
kirc
19:49
heelmaes
19:43
Pawel63
19:42
zmierzymyczas.pl
19:32
piotr72gd
19:24
Bartuś
19:07
kasjer
18:49
przemek300
18:27
Marco7776
18:14
Citos
18:13
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |