2017-12-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Marzenia, a może cele na 2018.r. ... (czytano: 384 razy)

Nowy rok, nowe marzenie, nowe wyzwania, nowe plany, nowe cele …
Każdy koniec roku jest zawsze dla mnie zarówno radością, ale też i pewną refleksją. Radością z tego, że jest już coś poza mną. Że wszystko dobrze się skończyło. Ale też i takim momentem, w którym muszę się zastanowić co dalej. Muszę zostać z samym sobą z własnymi myślami i zadać sobie właśnie to jedno pytanie. Co dalej …
Dopóki mnie nogi niosą tam gdzie … marzenia. Dopóki jestem w stanie wyznaczać sobie nowe cele biegowe, dopóki jestem w stanie mieć przyjemność z obcowania z przyrodą i pokonywania kilometrów, to znaczy, że w dalszym ciągu jest we mnie głód biegania. Chęć rywalizacji, chęć współzawodnictwa, chęć sprawdzania się nie tylko z innymi, ale też i z samym sobą. Właśnie przede wszystkim z samym sobą. Biorąc to pod uwagę mniemam, że mogę znowu wyznaczyć na zakończenie tego 2017.r. roku hierarchię nowych celów, poszukać nowych pomysłów i próbować je w nadchodzącym roku do końca poznawać, zgłębiać i realizować …
Dobre wyniki motywuje mnie do biegania, jednak porażki motywuję mnie podwójnie. A jednych i drugich ten mijający rok mnie nie poskąpił.
Zawsze wyciągam wnioski z własnych zwycięstw, ale też, a może właśnie przede wszystkim z niepowodzeń i porażek. Zdaję sobie sprawę, że wyniki nie przychodzą same, nie przychodzą one też zawsze. Czasami trzeba na nie czekać latami. Ale dla mnie nie wynik, ale pasja jest najważniejsza. Chociaż wynik tę pasję potęguje i wzmacnia.
Cierpliwość. To ona w bieganiu liczy się dla mnie najbardziej. Może nawet bardziej niż talent czy ciężka praca. Bo nie można być od razu najlepszym czy nawet dobry. Nie można się zrażać mniejszymi lub większymi niepowodzeniami …
Jaki był ten kończący się rok. Czy osiągnąłem w mim to co chciałem, poznałem i doświadczyłem, to co chciałem poznać i doświadczyć, czy dobiegłem tam gdzie chciałem dobiec … Na pewno miałem większe i plany i ambicje. Szczególnie po obiecującym 2016.r. Na pewno chciałem więcej osiągnąć. Ale patrząc z perspektywy mijających dni, tygodni, miesięcy nie było tak najgorzej.
Skupiłem się w zasadzie na startach w maratonach i przebiegłem ich razem 12. Inne biegi traktowałem jako przystawkę do tych najważniejszych startów. Chciałem też pobiec na trasach maratonów na których jeszcze nie biegałem. I to mi się częściowo też udało.
Marzeniem moim na tym poziomie na którym jestem jest, aby w startach w maratonie łamać granicą 3.30. I to mi się w kilku biegach też w tym roku udało osiągnąć:
- 22.10.2017.r. - Drezno ( Niemcy ) - 19. Piepenbrock Dresden Marathon - 3.26.02
- 30.04.2017.r. - 16. PZU Cracovia Maraton - 3.26.45
- 05.03.2017.r. - Mdina ( Malta ) - 32. Vodafone Matta Marathon - 3.28.16
- 10.09.2017.r. - Wrocław - 35. PKO Wrocław Maraton - 3.28.26
- 01.10.2017.r. - Katowice - 9. PKO Silesia Marathon - 3.29.19
i z tego byłem na pewno zadowolony. Nawet biorąc pod uwagę też fakt, że w tym roku nie udało mi się załamać bariery 3.20, którą to w 2016.r. łamałem …
Co do pozostałych startów to było różnie … Na pewno fajnie pobiegłem też biorąc pod uwagę trudność trasy i warunki atmosferyczne:
- 02.09.2017.r. - Świnoujście - Wolgast - XXXVIII Mel den Internationalen Usedom Marathon - 3.33.02
- 28.05.2017.r. - Gorlitz - Zgorzelec - 14 Europamarathon - 3.35.00
i bardzo też mile wspominam te biegi, biorąc pod uwagę przede wszystkim doznania poznawczo - turystyczne …
Nie można powiedzieć, abym w tym roku mocno trenował. Na pewno dość sporo biegałem. Jednak nieco mniej niż w roku ubiegłym. Biegałem średnio 105 - 110 / km tygodniowo i miałem średnio 4 - 5 treningi tygodniowo … Skupiałem się raczej na bieganiu ( truchtaniu ) … a nie na ciężkich treningach. Stąd właśnie może i dlatego lepszych wyników zabrakło …
Chciałbym, aby nadchodzący 2018.r. to nie było kolejne 365 dni …
Co do planów startów to na pewno z niektórych maratonów w których uczestniczyłem w tym roku będę musiał w 2018.r. zrezygnować. ORLEN Marathon i Cracovia Maraton, są w tym samym dniu. Tak samo jest z Maratonem w Rzeszowie i Silesia Marathonem w Katowicach, żeby tylko wymienić te największe biegi … i te w których w 2017.r. startowałem …
Zapisany jestem na następujące półmaratony i maratony:
- 18.03.2018.r. - Kraków - 15. Półmaraton Marzanny
- 15.04.2018.r. - Łódź - 12 DOZ Maraton Łódź
- 22.04.2018.r. - Kraków - 17. PZU Cracovia Maraton
- 13.05.2018.r. - Lublin - 6. Maraton Lubelski
- 03.06.2018.r. - Szczecin - 4.SANPROBI Szczecin Maraton
- 09.09.2018.r. - Wrocław - 36. Wrocław Maraton
- 07.10.2018.r. - Katowice - 10. PKO Silesia Marathon
- 28.10.2018.r. - Kędzierzyn Koźle - XVI Maraton Odrzeński
Na które jeszcze pojadę to jak mi się wydaje dość szybko ustalę i będę wiedział … Mam też w planie dwa starty poza granicami Polski … ale na razie dopóki nie dogram sprawy do końca to …
Biorąc pod uwagę, że przebiegłem już 89 maratonów i 10 biegów ultra, mogę stwierdzić, że pierwszy maraton w 2018.r. będzie moim … setnym maratonem … Planuje to uczcić naprawdę kameralnie, ale co z tego wyjdzie, to się okaże …
Na koniec chciałbym serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy swoim wsparciem, zainteresowaniem i dobrym słowem dają mi motywację do dalszego biegania, dzięki …
PS.
Samotność w bieganiu jest piękna, ale to bieganie z szybszymi, lepszymi przenosi nas na wyższy poziom …
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |