Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [2]  PRZYJAC. [10]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Marco7776
Pamiętnik internetowy
Bieganie w miejscach nieoczywistych

Marek Ratyński
Urodzony: 1976-07-12
Miejsce zamieszkania: Warszawa
11 / 80


2014-05-20

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Jedźcie do Hajnówki na półmaraton ! (czytano: 639 razy)

 

Tym razem mniej będzie o bieganiu, bowiem hajnowsko-białowieski weekend był czymś więcej niż imprezą biegową. Był zabawą, poznaniem, świeżym oddechem i integracją. Był oderwaniem od codzienności na dłużej niż te półtorej-dwie godziny, jakie zajmuje przebiegnięcie 21,1 km.
Kiedy zobaczyłem, parę dni przed startem, profil trasy zwątpiłem w ustanowienie nowego rekordu. Kiedy na pierwszych trzech kilometrach, w Białowieży, słońce z nieukrywaną satysfakcją podniosło temperaturę organizmu o kilka stopni za dużo, nadzieje rozwiały się ostatecznie. Nie znaczy to, że nie było walki wśród szumiących drzew Białowieskiej Puszczy, na pagórkach i zbiegach, w obiektywie kamery wystawiającej swoje "oko" z samochodu lokalnej stacji, wreszcie na ulicach Hajnówki i mecie pięknie usytuowanej koło miejscowego amfiteatru. Była walka, były chwile zwątpienia, zmęczenie i kilka refleksji, zwłaszcza kiedy mijałem ciężko oddychającego zawodnika w "słusznym" wieku, z napisem na koszulce "Park Wodny Hajnówka": "Czy jeżeli za dwadzieścia lat wciąż będę brał udział w podobnych zawodach też tak będę się męczył ?" Parę kilometrów dalej moja refleksja zmieniła się diametralnie: "czy za dwadzieścia lat będę w stanie tak biegać ?" Potwornie "zmęczony" uczestnik wyprzedził mnie bowiem jak zając żółwia przy tablicy z napisem 19 km.
Lecz bieg, ukoronowany oryginalnym, drewnianym, imiennym (!) medalem w kształcie liścia był tylko przedsmakiem tego co miało się wydarzyć. Już dzień wcześniej, co stwierdzam z żalem, ominęły nas przesłuchania chórów cerkiewnych i koncert regionalny na leśnej polanie. Zabrakło czasu i determinacji. Kiedy żona ma przeniosła swoje kibicowanie z parku wodnego (do którego wstęp był darmowy) do amfiteatru, sierotki losujące nagrody dla uczestników nie były dla nas łaskawe. Ominęły nas przyprawy, miody, piłeczki, albumy krajoznawcze, regionalne alkohole, a nawet rowery ;-( Może to i lepiej, bo jeszcze obudziła by się w nas dusza triathlonisty ?
Nie ominęły nas jednak inne atrakcje białowieskiego weekendu. Ognisko, na którym mój wegetariański żołądek, ze zdumieniem przyjął bigos, kaszankę, a nawet odrobinę świeżej dziczyzny. Pan, który wręczał mi poprzedniego dnia numer startowy, teraz z błyskiem w oku, poczęstował najpierw odrobiną (żeby nie było) chrzanówki a potem zielonej bukwicy.
Było to niezbędne aby wkroczyć następnie na parkiet w rytm polsko-białorusko-rosyjskiego (może i ukraińskiego) disco (polo, ruso, biało...) i standardów muzyki popularnej. Bawiliśmy się świetnie, a świeże, poburzowe powietrze chłodziło nasze rozgrzane głowy i nogi. Było też trochę nostalgii za dzieciństwem, kiedy zabrzmiały "Biełyje rozy"...
Następnego dnia Towarzystwo Biegaczy (z rodzinami) "integrowało się" z puszczańską przyrodą w kolejce leśnej, która wolniutko snuła się wśród mokradeł, zagajników na polanę, gdzie spokojne, obficie zarośnięte wszelkiego rodzaju sitowiem i rzęsą wodną jezioro hałaśliwie rozbrzmiewało żabim rechotem (obudził się we mnie mały Żeromski ;-)
A na deser był Żubr, Pan Żubr. Jednak nie o piwo tu chodzi (bynajmniej nie w moim przypadku) lecz o leniwego żubra w puszczańskim zoo, którego eksploracja zakończyła nasz pobyt w tym pięknym miejscu.
Jeżeli byłeś tam ze mną lub przede mną, na pewno jesteś zachwycony, jeżeli nie, pojedź za rok do Hajnówki na półmaraton. Brzmi jak reklama, a niech tam będzie ! Jedź !

P.S. W XIV Półmaratonie Hajnowskim zająłem 22 m-ce (380) z
czasem 1:27:50.
P.S.2 Pozdrawiam wszystkich Współuczestników biegu,
biesiady i innych atrakcji "puszczańskich" !
P.S. Bardzo dziękuję młodziutkiej wolontariuszce Ani,
dzięki zaangażowaniu której zostaliśmy doprowadzeni
pod same drzwi szkoły z nauką jęz. białoruskiego.
Pozdrawiam Serdecznie !


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Mahor (2014-05-20,22:37): Przegapiłem Hajnówkę :-( Jak byś trochę ponarzekał było by mi lżej :-)







 Ostatnio zalogowani
JACEK W.
13:38
mirek065
13:29
patryktherunner
13:26
kostekmar
13:24
rezerwa
12:42
Henryk W.
12:27
ED  K-K
12:22
gpnowak
12:22
dawid_str8
12:13
szczupak50
12:13
StaryCop
12:02
Leno
11:59
smszpyrka
11:47
piotrhierowski
11:42
BOP55
11:36
mieszek12a
11:34
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |