2013-01-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Z(a)łamany! (czytano: 313 razy)

Tak, zdjęcia to nie fotomontaż - mam nogę w gipsie...
Jeszcze wczoraj cieszyłem się z kilometrażu, a dzi¶... Poważna kontuzja, czyli czy można złamać sobie ko¶ć nie doznaj±c urazu? Okazuje się, że można. Wczoraj wieczorem - ledwo po dodaniu fotki z kul± - gdy zdj±łem skarpetkę, wielkie oczy - stopa opuchnięta jak diabli. Natychmiastowy wyjazd na ostry dyżur do szpitala. Rentgen i zaskakuj±ca diagnoza - złamanie paliczka ¶rodkowego palca! Ale jak, ale czemu, ale kiedy? Przecież nigdzie się nie uderzyłem. Lekarz na to, że to złamanie zmęczeniowe, które powstaje w wyniku powtarzalnych mikrourazów, które same w sobie, pojedynczo nie s± niebezpieczne. Po prostu biegaj±c sobie uderzałem stópk± w podłoże i systematycznie powiększałem uraz, który mógł powstać nawet kilka miesięcy temu, aż w końcu nast±piło takie przeci±żenie, że mój kochany paluszek nie wytrzymał i trach! Teraz czeka mnie miesi±c w gipsie, i tylko kibicowanie innym z boku, a już po zdjęciu gipsu, również przez jaki¶ czas oszczędzanie nogi... Czyli jak nic 2-3 miesi±ce without running. Pal licho Kępino, Gdynię, Parkruny, bo to jeszcze (choć ledwo) przeboleję. Żegnaj maratonie w Łodzi - jak nic jakie¶ fatum wisi nad moim udziałem w tej imprezie. No masakra jaka¶. Chlip...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |