Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [9]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Pamiętnik internetowy



Urodzony:
Miejsce zamieszkania:
5 / 50


2013-04-14

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
„Zawodowiec” (czytano: 496 razy)
(POPRAW WPIS , ZMIEŃ ZDJĘCIE , USUŃ ZDJĘCIE)

 

Biegałem raz w polach, nadciągała nocka,

A tu dupy żarówa – koleś stawia klocka.

Wyminąć nie sposób, więc przystaję. Czekam.

Stygnę, nogami przebieram i bieg swój odwlekam.

Od golizny przaśnej odwracam oblicze,

Głowę ku niebu zadzieram – pierwsze gwiazdy liczę.

Wreszcie uchem łowię cichutkie szemranie,

W duchu już się cieszę: „Poprawia ubranie!”

Lecz to było niestety jeno podcieranie.

W końcu nie zdzierżyłem: - Ejże! Miły panie!

Co to za niechlujne na ścieżce fajdanie?!?

- Jestem zawodowcem! – tak mi się odcina,

Przy czym ostatecznie porcięta dopina.

- A po czym można poznać takiego biegacza?

On mi na to hardo: - Nie marnuję czasu na szukanie sracza!

Chichocząc wnet czmychnął, przepadł w chaszczy kępie,

Ja zaś bieg podjąłem w znacznie żwawszym tempie.

Gdym tamtędy wracał w kompletnych ciemnościach,

Przeraźliwe jęki szpik zmroziły w kościach.

Wodzę lampką wokół, zdębiały jak kołek,

A po ścieżce pełznie zbolały tobołek.

- Pomóż! Pomóż, bracie! To ja, Zawodowiec.

Poratuj kolegę, bo ja dzisiaj dalej już nie mogę pobiec.

Rzucam tedy wyniośle: - A cóż to się stało?

- Ano, wpadłem w poślizg na własnym kakao.

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Mars (2013-04-14,23:20): Gratuluję wiersza, naprawdę super :-)
pilatto (2013-04-15,06:14): hahahahah, super poezja :D ukradnę sobie za pozwoleniem :)







 Ostatnio zalogowani
mirko10
22:33
jacekklosek
22:33
Citos
22:28
MarekHor
22:20
stanlej
22:16
benfika
22:14
Artur z Błonia
22:13
szopinho
21:34
VaderSWDN
21:30
pomidor83
21:30
jarecky75
21:29
mandos
21:26
pawelgdynia1
21:22
Lucas
21:18
miłośnik biegania
21:10
AntonAusTirol
21:01
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |