2013-04-10
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| „Car” (czytano: 539 razy) (POPRAW WPIS , ZMIEŃ ZDJĘCIE , USUŃ ZDJĘCIE)
PATRZ TAKŻE LINK: https://www.youtube.com/watch?v=Tmx-AEmbP-E

Rozpatrując rzecz od strony estetycznej, niewiele obrazów pokazywanych przez TVP przyciąga moją uwagę z równą mocą, jak „wejścia” Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Gdy zmierza mocnym krokiem ku złotej bramie Komnaty Andriejewskiej, człek mimowolnie sięga w poszukiwaniu nakrycia głowy, którym by mógł zamieść podłogę w głębokim ukłonie. Kiedy Władimir Władimirowicz Putin stąpa po karmazynowym chodniku carskiej sali tronowej, kroczy wraz z nim cała potęga Wielkiej Rosji. Aż zazdrość za gardło chwyta – gdybyż choć raz doznać podobnego wzruszenia na widok przedstawiciela władz Polski.
Nie przeczę, wizualnie premier Tusk prezentuje się podczas oficjalnych wystąpień więcej niż dobrze, a i Radosław Sikorski estetycznego zgorszenia nie czyni, lecz gdzież ta kremlowska moc, wola żelazna, zadziorne bujanie barkami, spojrzenie syberyjskiego tygrysa…?
Ach! Władimirze Władimirowiczu, Tyś nasza ostoja, egida! Dziad Twój, dowodził kuchnią Rasputina! Towarzysza Lenina i samego Stalina! KGB znasz od podszewki; gdzie Ty, tam i nadzieja na skrócenie cugli polskiej pseudokracji. Cześ Ci, Panie Prezydencie! Oby panowanie Twe, długo jeszcze mogło cieszyć oczy nasze.
Większą przyjemność niż oglądanie uroczystości pod przewodnictwem Prezydenta Federacji Rosyjskiej, sprawia mi jedynie zerkanie na moją zapatrzoną żonę. Spragnione carskiego blasku ego, cichutko chichocze: „No proszę, Władimir Władimirowicz Putin robi na niej wrażenie… ma kobieta dobry gust”.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Pawel1973 (2013-04-10,21:58): Przepraszam ale ja zaraz sobie wyobrażam jak ta krocząca siła i doskonałość siedzi na kiblu i czar pryska.
|