2012-12-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bieg po plaży, czyli... wyj±tkowo było super! (czytano: 284 razy)

Tytuł wpisu nie odnosi się do poziomu imprezy, bo w Sopocie - w przeciwieństwie do pogody - atmosfera zawsze jest gor±ca. Chodzi o to, że do tej pory za każdym razem, gdy tam biegałem, na sam koniec ledwo, ledwo żyłem - to trasa wiod±ca plaż± i brzegiem morza oraz wiej±cy wiatr tak dawały w ko¶ć. W tym roku jednak niska temperatura zrobiła swoje, piasek był zmrożony i biegało się po nim prawie jak po twardym gruncie, w dodatku było prawie bezwietrznie, więc w gruncie rzeczy nic nie przeszkadzało w tym, by przez cały bieg utrzymywać równe i szybkie tempo. Jedynie moment przebiegania pod niskim pomostem zmuszał do zwolnienia – ale, że pokonywało się go aż cztery razy, to w sumie kilkana¶cie sekund tam straciłem. Ale i tak udało mi się dobiec na metę z przyzwoitym czasem i fantastycznym samopoczuciem. Oby tak samo było za miesi±c, w kolejnym biegu z serii Grand Prix Sopotu. Ale to chyba będzie zależało od warunków pogodowych – więc trzymam kciuki, aby były zbliżone do tych teraz.
P.S. W Sopocie w oficjalnych zawodach zadebiutował mój znajomy, z którym od trzech miesięcy wspólnie trenuję. Debiut wypadł o wiele lepiej niż oczekiwali¶my, a Janek cieszył się najbardziej z tego, że... nie był ostatni :).
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |