2007-10-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Eksperyment - szesnasty trening (czytano: 229 razy)

"¶roda - ciężko. 4 podbiegi słonika (najpierw) plus 2 razy po 2 kilometry po 4:40-4:50 z kilometrowymi przerwami w truchcie (nie skracaj ich do pół km) plus siła biegowa na koniec."
Dzi¶ mi nie wyszło. Wła¶ciwie od razu wiedziałam, że tak będzie.
Dobieg pod podbieg: 21'08", a potem:
1'57" / 6'16"
1'53" / 3'24"
1'53" / 3'28"
1'51"
trucht z szóstki do siódemki 8'26", stamt±d mam biegać do dziewi±tki, potem truchtem do zakrętu i z powrotem, i znów z dziewi±tki do siódemki:
4'55" + 4'44" = 9'39"
(7'15" trucht)
9'47" (tu nie złapałam międzyczasu, bo ósemki od tyłu nie widać).
Do domu 11'56" w tym jakie¶ skipy. ٱcznie 1h26' i 14,2 km.
Ogólnie czuję, że nogi mam mocne, ale jestem potwornie zmęczona, mam okres, nic mi się nie chce, a wła¶ciwie chce mi się tylko spać i nie wiem czy ten trening co¶ mi dał, a przynajmniej mam nadzieję, że nie zaszkodził. W domu znów nie było ciepłej wody i tak będzie jeszcze do końca tygodnia - szit.
Pozdrawiam, Basia
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |