2007-10-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Koncentracja (czytano: 175 razy)

"pi±tek - wolne; rolki dzień wcze¶niej to fajny pomysł, ale się oszczędzaj, ok.?"
Nie pojeĽdziłam na rolkach tak jak miałam. Zabrałam je ze sob±, nawet tak bardzo nie padało, jak się obawiałam, ale miałam jaki¶ taki stan na krawędzi przeziębienia, bałam się, że jak się trochę spocę i potem zmarznę, to pogrzebię wszystkie wcze¶niejsze plany. Pospacerowałam jeno.
"no to została tylko koncentracja. i odżywianie. węglowodany, makarony, banany oraz dużo płynów przez cały dzień. (...) jeste¶ dobrze przygotowana. oby się to przełożyło w sobotę na wynik."
Zrobiłam małe resume.
Moja życiówka na Kabatach - 47'28" (rok temu).
Ostatni wynik na Kabatach - 48'55", poprawa od poprzedniego o 36" w 2 tygodnie (choć tydzień póĽniej na SM¦u 51', ale była niedyspozycja)
Oczekiwania:
Minimum przyzwoito¶ci - złamać 50'.
Przyzwoito¶ć - złamać 49'.
Zaspokojenie oczekiwań - poprawić ostatni wynik, czyli <48'55" i jednocze¶nie pokazać paru (wiadomym) rywalom plecy i podeszwy moich njubalansów (najlepiej już w pierwszej połowie trasy, bo przecież nie s± aż takimi dalekowidzami). Nagroda: czekolada z orzechami (już na mnie
czeka, lubię sobie wizualizować).
Rado¶ć - złamać 48'. Nagroda: j.w. + basen + sauna.
Euforia - zbliżyć się do życiówki, czyli 47'45"-47'28". Nagroda: j.w. + wizyta u masażysty.
Niemożliwe lub prawie niemożliwe - złamać 47'28" (trener w to wierzy, to dlaczego ja miałabym nie). Nagroda: j.w. + abonament u masażysty.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |