2007-10-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Eksperyment - trzynasty trening (czytano: 206 razy)

"czwartek - spokojne 30 minut, pierwszy zakres. na koniec kilka 30-sekundowych przebieżek w tempie po 4:30."
Rano jako¶ nie miałam motywacji do wstawania, bo wiedziałam, że mogę pobiegać po południu. Cały dzień mnie NIE nosiło. W końcu jednak zwlokłam się na trening. Kilka minut spędziłam na wł±czanie tego całego ustrojstwa technicznego, w końcu ustawiłam zegarek, żeby pikał, gdy
przekroczę granicę 142 i 154 ud/min., bo mój I zakres kończy się na 148. Baterię w GPSie zmieniłam. Ruszam. Trochę walczę jeszcze z pulsometrem, bo mi wariuje. Biegnę do lasu. Łapię międzyczas pomiedzy 7-mym a 8-mym kilometrem 5:40, robię mał± pętelkę i wracam. Po 36 minutach zaczynam pod domem przebieżki. Robię ich 9, my¶lę że we wła¶ciwym tempie, bez zażynania się. Razem 48'. W domu stwierdzam, że mi się GPS nie nagrał i mam tylko wykres pulsu.
Po przebieżkach czuję się znacznie lepiej niż cały dzisiejszy dzień.
Pozdrawiam, Basia
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |