2012-02-10
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Powrót do życia(biegowego) (czytano: 262 razy)

Dzi¶ poszedłem biegać pierwszy raz od niedzieli, tak długa przerwa podziałała na mnie deprymuj±co. Nie wynikała ona jednak z lenistwa, lecz z kontuzji. Co¶ mi się w poprzedni pi±tek stało chyba z jakim¶ stawem pod kolanem, oczywi¶cie nic nie wiem o co chodziło, ważne że utykałem nawet przy chodzeniu, mimo to pobiegłem w Zimnarze, za to zaprzestałem zwyczajowych treningów by się całkiem nie załatwić.
Wczoraj wieczorem, mimo że jeszcze mnie bolało, postanowiłem, że w pi±tek pobiegnę. Jakież było moje zdziwienie, gdy rano prawie nic nie czułem nogi, a po pracy, gdy miałem zaczynać trening, noga była już sprawna.
Kolejne dzisiejsze szczę¶liwe wydarzenie to zwrot pieniędzy niewypłaconych mi przez bankomat, a skasowanych z konta. Nie pisałbym o tym, gdyby ta sytuacja nie zdarzyła się na treningu, gdy chciałem wyci±gn±ć kasę na jakie¶ picie.
Jednak bank też ma ludzk± twarz.
A dzisiejszy trening, je¶li moje bieganie można nazwać treningiem, miało zwyczajowy charakter, ani to wolno, ani szybko, tempo 4:40, w pięknej, już typowo zimowej scenerii - w końcu skrzypi±cy ¶nieg pod stopami.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |