2007-10-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Eksperyment - weekendowe treningi dziewi±ty i dziesi±ty (czytano: 254 razy)

"w sobotę - długie bieganie. miał być w weekend maraton, to może zrobisz treningowy półmaraton. konstancin zaprasza :-) na koniec kilkaprzebieżek (sama sobie ustal ile i jakiej długo¶ci), ale nie za mocno, bo na niedzielę będziesz potrzebowała dużo siły.
w niedzielę - godzina BNP. 20 minut w I zakresie, 30 w drugim i końcówka na maksa, plus lekkie roztruchtanie. i koniecznie mocne rozci±ganie po."
W sobotę i niedzielę biegałam z mks'em, było fajnie, bo czas min±ł jak z bicza trzasł. Pogaduchy, wspomnienia z biegów... itp. Padł mi w domu komputer, więc nie mogę zrzucić moich danych z biegu, ale napiszę Ci, jakie mam odczucia. Sobota, bieg do Konstancina, super, cały czas równe tempo, przez 2 h zrobili¶my 20 km, potem mks jeszcze co¶ dokręcał, a ja się spieszyłam do domu. Po biegu byłam trochę zmęczona, ale nie padnięta, w ci±gu dnia dobrze się czułam. W niedzielę znów umówili¶my się na BNP z mks'em i zrobli¶my tak jak miało być, czyli 30' OBW1, 20' WB2 (ale nie wiem, czy już tu trochę nie poszalałam z tempem, te 20'
dłużyło mi się strasznie, rozmowa oczywi¶cie między nami już się trochę rwała). Potem te nieszczęsne 10', ale chyba przeholowałam z tempem, jakie¶ 5 km szłam jako-tako, ale dyszałam tak, że w końcu mks pognał trochę do przodu, a ja nieco zwolniłam (chyba na jakie¶ 30", żeby mi serce gardłem nie wyskoczyło) i potem jeszcze trochę ci±gnęłam, ale nie
miałam sił na 10', wcze¶niej mks powiedział, że lecimy do 6-go km trasy i tamże wła¶nie dogrzałam i padłam - wyszło jakie¶ 7'. Potem truchtem do domu. Zrobili¶my dobieg+pętlę+powrót i to było jakie¶ 13 km w 1h15'.
Byłam mocno zmęczona.
"Mel, fajnie dokładała¶ sobie przez ostatnie trzy tygodnie. Stopień odpuszczalno¶ci był nieznaczny. Teraz masz prawo być wymęczona. W tym tygodniu raczej odpoczywamy przez sobotnim startem."
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |