2007-10-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Eksperyment - piąty trening (czytano: 233 razy)

"pn - długie bieganie (dasz radę półtorej godziny?). zakończ trzema minutówkami. minuta szybko dwie minuty I zakresu - trzy takie powtórzenia."
Wykonane. Razem 1h35' i 14,8 km. Podczas minutówek miałam miękkie nogi - znów. Biegłam bez pulsometru, ale z pewnością był to I zakres.
"myślę o twoich miękkich nogach i sądzę, że to jest kwestia zbyt małej siły mięśni. Możliwości aerobowe (nie tylko wytrzymałościowe) masz duże, a blokuje cię brak mięśni z żelaza."
A może są za bardzo rozciągnięte? Teraz co prawda na jogę nie chodzę, ale normalnie jak robię rozciąganie, to udaje mi się z łatwością (bez bólu) zrobić więcej niż przeciętni dobrze wytrenowani biegacze.
"Że rozciągnięte, to plus, bo ma się mięsień z czego kurczyć w czasie wysiłku. Z wykresów najbardziej mi się podoba rosnący profil ostatniej minutówki. Bardzo szybko je robisz. (...)
I daj znać jutro, co z maratonem, bo chciałbym wiedzieć, co robimy z piątkiem, sobotą i niedzielą."
PS. Pieprzę zabobony. Byłam dziś u fryzjera. Jestem ładna i... lżejsza.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |