2007-10-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Eksperyment - czwarty trening (czytano: 226 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.sztuka.net.pl/palio/html.run?_Instance=www.sztuka.net.pl&_PageID=445&newsId=5560&calling

"w czwartek zamiast wolnego powtórz wtorkowy trening (długi I zakres). może uda ci się zrobić półtorej godziny, ale też z tymi 'przetrzeĽwieniami' na koniec?
(...)
To jutrzejsze wybieganie zrób naprawdę łagodnie. Jakby¶ była padnięta, to skróć, wytrzymało¶ci masz przecież dostatek."
Wykonane. Mam niecałe półtorej godziny wolnego w czasie, gdy dzieci s± na zajęciach w PKiN. Dobiegam do Ogrodu Saskiego i kręcę się tam po alejkach. Nuda jak nie wiem co. Nogi przyciężkawe. Lecę tak mniej więcej trochę powyżej 6:00, wła¶ciwie to ok. 6:15. Tętno w porz±dku 140-145. Po godzinie takiego kr±żenia przebieżki 30"/30" - 6 powtórzeń i dobieg z powrotem do PKiN. ٱczenie 1h12', 11,3 km.
Bardzo pozytywne miałam odczucia po treningu, wła¶ciwie dopiero jakbym odżyła, bo wcze¶niej byłam do¶ć ociężała i lekko obolała. Wła¶ciwie gotowa byłam do powtórzenia tego treningu. Dopiero teraz pojęłam po co robi się takie przebieżki przed wy¶cigami. Zawsze bałam się co¶ takiego zrobić, żeby się nie wykończyć już na starcie. A dzi¶ po godzinie biegania czułam się naprawdę ¶wieżo.
Pozdrawiam, Basia
fot.: www.sztuka.net.pl
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |