Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [1]  PRZYJAC. [17]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Shodan
Pamiętnik internetowy
Moja droga do Maratonu

Eryk
Urodzony: 1972-11-27
Miejsce zamieszkania: Warszawa
5 / 84


2010-09-14

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Mam plan! (czytano: 688 razy)

 

Mam plan i nie zawaham się go użyć! Plan treningowy! Plan Skarżyńskiego.

Na samym początku przygody biegowej przeczytałem starannie „Biegiem przez życie” i „Maraton”. Studiowałem regularnie wortale biegowe, śledziłem fora dyskusyjne. Zrobiłem porządne przygotowanie teoretyczne. Pierwszy etap praktyczny – to uzyskanie ‘sylwetki biegacza’. Boże, co ja się namęczyłem na tych bieżniach w fitness klubach. Ale byłem twardy. Pot się lał, mózg wariował – ale nie odpuszczałem – minimum bieg godzinny, potem 1:20, 1:30… A jak już nie dawałem rady biec przechodziłem do marszu i maszerowałem dopóki serce pracowało na wyższych obrotach. W każdym tygodniu o 1-2 kg przybliżałem się ‘sylwetki biegacza’. Czym mniej ciała miałem do dźwigania tym dłużej biegałem. W ciągu trzech miesięcy ubyło mnie 16 kg.

Przyszedł czas na etap drugi – przetestowanie środków treningowych z książki Skarżyńskiego. Doszedłem do wniosku, że jak już zacznę trenować wg określonego planu, to nie będzie czasu na zastanawianie się jak mam biegać, gdzie mam biegać. Kupiłem zegarek z pulsometrem i foot podem. Sprawdziłem swoje HR MAX. Ustawiłem strefy tętna w zegarku. Sprawdziłem jak mogę biegać OWB1, WB2. Poznałem ćwiczenia siłowe i rozciągające. Znalazłem, wymierzyłem i przetestowałem trasy na długie wybiegania (Las Kabacki), krótsze biegi (Park Szczęśliwicki), podbiegi i krosy (Górka Szczęśliwicka), interwały, tempa (bieżnia w Ursusie, Agrykola). Ten etap trwał ok. 1,5 miesiąca – treningi pokazały mi też gdzie jest moje miejsce w szeregu, od jakiego poziomu zaczynam.

Jestem gotowy na etap 3 – trening wg programu. To już jest inna bajka. Ta moja ma tytuł: „Maratończyk z pierwszej ćwiartki” – str. 249 w książce „Maraton”. Na kolejnej stronie jest zdjęcie z sympatyczną dziewczyną finiszującą w 2008 r. w Gdańskim Maratonie Solidarności. Zdjęcie jest obok tabel z rozpisanymi treningami więc oglądam je bez przerwy (a teraz apel: dziewczyno ze zdjęcia – jeżeli kiedyś to przeczytasz i jesteś na tym forum to zaproś mnie do grona swoich znajomych, bo mam wrażenie, że Ty już jesteś moją dobrą znajomą. ;-)

Zatem: przygotowania do maratonu rozpoczęły się 14 września 2010 r. Cel – Cracovia Maraton – 17 kwietnia 2011 r.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
Raf  Gav
17:57
lechu93
17:51
scianka
17:34
gadom1990
17:19
Admin
16:58
lisu
16:52
kos 88
16:48
modzel11
16:36
smszpyrka
16:36
Natalia_2709
16:32
Katarzyna_Konkel
16:31
mittwoch1
16:17
Bartuś
16:17
biegacz54
16:13
Bmarian
16:13
henrykchudy
16:04
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |