2010-09-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Mam plan! (czytano: 688 razy)

Mam plan i nie zawaham się go użyć! Plan treningowy! Plan Skarżyńskiego.
Na samym początku przygody biegowej przeczytałem starannie „Biegiem przez życie” i „Maraton”. Studiowałem regularnie wortale biegowe, śledziłem fora dyskusyjne. Zrobiłem porządne przygotowanie teoretyczne. Pierwszy etap praktyczny – to uzyskanie ‘sylwetki biegacza’. Boże, co ja się namęczyłem na tych bieżniach w fitness klubach. Ale byłem twardy. Pot się lał, mózg wariował – ale nie odpuszczałem – minimum bieg godzinny, potem 1:20, 1:30… A jak już nie dawałem rady biec przechodziłem do marszu i maszerowałem dopóki serce pracowało na wyższych obrotach. W każdym tygodniu o 1-2 kg przybliżałem się ‘sylwetki biegacza’. Czym mniej ciała miałem do dźwigania tym dłużej biegałem. W ciągu trzech miesięcy ubyło mnie 16 kg.
Przyszedł czas na etap drugi – przetestowanie środków treningowych z książki Skarżyńskiego. Doszedłem do wniosku, że jak już zacznę trenować wg określonego planu, to nie będzie czasu na zastanawianie się jak mam biegać, gdzie mam biegać. Kupiłem zegarek z pulsometrem i foot podem. Sprawdziłem swoje HR MAX. Ustawiłem strefy tętna w zegarku. Sprawdziłem jak mogę biegać OWB1, WB2. Poznałem ćwiczenia siłowe i rozciągające. Znalazłem, wymierzyłem i przetestowałem trasy na długie wybiegania (Las Kabacki), krótsze biegi (Park Szczęśliwicki), podbiegi i krosy (Górka Szczęśliwicka), interwały, tempa (bieżnia w Ursusie, Agrykola). Ten etap trwał ok. 1,5 miesiąca – treningi pokazały mi też gdzie jest moje miejsce w szeregu, od jakiego poziomu zaczynam.
Jestem gotowy na etap 3 – trening wg programu. To już jest inna bajka. Ta moja ma tytuł: „Maratończyk z pierwszej ćwiartki” – str. 249 w książce „Maraton”. Na kolejnej stronie jest zdjęcie z sympatyczną dziewczyną finiszującą w 2008 r. w Gdańskim Maratonie Solidarności. Zdjęcie jest obok tabel z rozpisanymi treningami więc oglądam je bez przerwy (a teraz apel: dziewczyno ze zdjęcia – jeżeli kiedyś to przeczytasz i jesteś na tym forum to zaproś mnie do grona swoich znajomych, bo mam wrażenie, że Ty już jesteś moją dobrą znajomą. ;-)
Zatem: przygotowania do maratonu rozpoczęły się 14 września 2010 r. Cel – Cracovia Maraton – 17 kwietnia 2011 r.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |