2007-08-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| pomiar trasy na Kabatach (czytano: 341 razy)

Zamiast trzymać się planu BPS, wg którego powinnam zrobić OBW1 60' + 10 przebieżek jeżdżę sobie rowerem po Lesie Kabackim i asystuję przy pomiarze nowej trasy, która ma mieć długo¶ć dokładnie 10 000 metrów. Czuję się nienajlepiej i wiem, że wła¶ciwie zaprzepa¶ciłam szansę na łamanie życiówki w Maratonie Warszawskim 2007. Zawaliłam totalnie w lipcu, teraz już nie nadrobię. Ponieważ czuję się słabo (jakie¶ rozchwianie hormonalne czy co?), zupełnie się nie regeneruję, muszę zrobić badanie krwi, bo być może znów mi się wyczerpało żelazo i powinnam się suplementować.
Po raz drugi czytam ksi±żkę "Kraul metod± Total Immersion", dostałam w pracy bony, które mogę zrealizować na moim basenie, więc już się przymierzam, żeby wykupić karnet i trochę poćwiczyć. Tylko szkoda, że to pływanie takie nudne. Nudniejsze nawet od biegania. A moje prawdziwe marzenie to capoeira.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |