Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [9]  PRZYJAC. [36]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Pamiętnik internetowy



Urodzony:
Miejsce zamieszkania:
16 / 27


2010-11-18

Dostęp do
wpisu:

Przyjaciele
zanęcam psa do wyjścia (czytano: 175 razy)
(POPRAW WPIS , ZMIEŃ ZDJĘCIE , USUŃ ZDJĘCIE)

 

ok. 6.45 obudziło mnie... chrapanie, no i dobrze
przezornie ok. 6 wyłaczyłam budzik licząc na to że obudzę się o właściwej porze...:)
no ale małżonek, dbając o moją tężyznę fizyczną chrapnął mi do ucha
co oznaczało ni mniej ni więcej- pobudka i do lasu ! hura

dla kogo hura, dlatego hura, jak się ma w domu teriera :) ,
to warto się zastanowić...
ja np. zanęcam psa do wyjścia, dzisiaj robiłam to rodzynkami :)
jak już uda się dojść do lasu, to nie ma zmiłuj
kala ma tempo, nieodchudzające....

muszę bardzo ufać swojemu psu, bo spory kawałek biegnę na tzw. ślepo, bo jeszcze śpię hehe
z powrotem zawsze jest lepiej- nie mówić

tak więc przeleciałyśmy dzisiaj te 8 kilosików, na trasie w między czasie próbowałam coś
poetyckiego wymyślić... niestety... chyba dzisiaj nic nie było w stanie na mnie zadziałać
kolorów ładnych- nie
słońca- nie
mózgownicy- nie

ale pan ksiądz, dzisiaj w sklepie szczeżąc się serdecznie- stwierdził- że biomed jest niekorzystny
jestem usprawiedliwiona, poeta i tak ze mnie żaden
biegacz taki sobie :))))), no, może być!

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


agawa (2010-11-19,14:37): Nie dość, że kala jest śliczna to liźnięcia ma niezłe ;p.
Marysieńka (2010-12-06,16:00): Ze swoim kaukazem długo nie musiałabym biec...leniwy strasznie, ale co się dziwić skoro 20 kilogramów więcej ode mnie waży:)))







 Ostatnio zalogowani
JW3463
23:22
kasar
23:19
marwil
23:15
stachsiejestrach
22:43
pruslee
22:31
lechu93
22:02
Monte99
21:56
Andrzej_777
21:49
Mr Engineer
21:31
Stonechip
21:02
Isle del Force
21:01
Wojciech
21:00
Borowion
20:57
gpnowak
20:18
piotrek53
20:03
scianka
19:53
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |