2010-09-19
Dostęp do wpisu:
Przyjaciele
| nie moja wygrana (czytano: 183 razy) (POPRAW WPIS , DODAJ ZDJĘCIE)

Dawno się tak kiepsko nie czułam. Cóż rola zdobywcy trzeciego miejsca, niezasłużonego jednak, zupełnie mi nie odpowiada.
Wczorajszy bieg był na prawdę bardzo udany. Jechałam pościgać się ze swoimi słabościami i choć było ciężko, jestem szczęśliwa z osiągniętego
czasu. Jednak myśl, że człowiek patrząc do tyłu, nie widzi tego co jest lub było przed nim- nie daje mi spokoju.
Mam w domu puchar, który nie powinien trafić ani do Ani ani tym bardziej do mnie. Nie spojżałam do przodu!
Elu, wybacz! Jest mi z tym na prawdę żle.
Nigdy nie byłam pazerna na miejsca, nagrody, zaszczyty. Żadko też miałam ku temu okazję ale nie mam z tym problemu, bo wystarczają mi
moja rodzina, moi przyjaciele i znajomi. I wystarczy mi jak po biegu dzwonię do męża i mówię jak było, a on na to - że super...
A tu proszę! Głupia babo!(to do mnie)- wystarczyło tylko spojżec do przodu i jaszcze raz zobaczyć jak gonię Elę, która powinna była stanąć na podjum
obok mojej wspaniałej Ali Mickiewicz.
Nie mogę znieść myśli, że to wszystko nie tak.
Już wystarczającą karą jest dla mnie to, że nie mogę przestać o tym myśleć. Oczywiście moim marzeniem jest, żeby puchar
stanął w domu u Eli Panaszek. A marzenia się spełniają. A ponieważ ja go mam, kwestia tylko wykombinowania, jak on ma do niej
dotrzeć.
Chciałam, żeby bieganie było odskocznią od takiej codziennej rywalizacji, przepychania się w życiu, kto lepszy, mądrzejszy, ładniejszy...
Ideałem by było gdybyśmy ZAWSZE myśleli nie tylko o sobie, choć z drugiej strony nie wszystko da się osiągnąć, czasami czegoś nie poświęcając...
Ale na pewno nie jest to moim celem- nie chcę poświęcić moich wspaniałych biegowych znajomości za cenę wyniku i miejsca,
SĄ LEPSI ODE MNIE I JA TO AKCEPTUJĘ Z CAŁĄ POKORĄ :) a mnie pozostaje praca, żeby ich dogonić...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora agawa (2010-09-19,21:24): Jak dla mnie jesteś wielka!!! Cholerka nie można Cię dogonić :) agawa (2010-09-19,21:25): Jak dla mnie jesteś wielka!!! Cholerka nie można Cię dogonić :) marinero (2010-09-19,21:58): Domyślam się że to było dzisiaj w Płotach. Rozumiem jak Ci teraz głupio. Niedługo pewnie spotkasz się z Elą i wszystko jej wyjaśnisz. Po komentarzu Agi, wnioskuję że niezły trening zrobiłaś przed Berlinem. Brawka! sarenka68 (2010-09-21,12:03): Musisz zmienić marzenia Ewuniu, bo puchar nie może stanąć u mnie w domu, ponieważ byłam 4 w kategorii wiekowej (wyników jeszcze nie ma ale tak wyliczyliśmy - mój czas 51:22). Doskonale Ciebie rozumiem, ja byłam w podobnej sytuacji i bardzo źle mi z tym było. Pomyłki się zdarzają, ale cóż biegajmy dalej z radością i ścigajmy się na zawodach w końcu samotnego biegania wystarczy nam na treningach :)) :*
|