2010-08-27
Dostęp do wpisu:
Przyjaciele
| praca... (czytano: 204 razy) (POPRAW WPIS , DODAJ ZDJĘCIE)

Pracę trzeba szanować. Teraz przychodzi ten okres, kiedy pracy będzie coraz mniej, czę¶ciej
człowiek zajrzy do komputera. Zobaczy, co słychać na maratonych polskich u tych, których zna, lub nie.
Popisze z Agaw± na gg.
Ale dalej jest w pracy. Tzn.-Ja jestem w pracy.
Zacznę j± rozdzielać na dni, miesi±ce. Wykradać czas na trening, bo niby to rano nie chciało się wstać...
Końcówka sierpnia jest dla mnie zawsze trochę depresyjna. Z totalnej kilkumiesięcznej harówki człowiek
nagle przechodzi w stan "nic nierobienia".
Tak jest wła¶nie w Międzyzdrojach...
I muszę przyznać, że gdyby nie bieganie, coraz trudniej znosiła bym te przeskoki z totalnego chaosu w letarg.
Niestety, najfajnieszy okres do biegania (dla większo¶ci) czyli lato, dla mnie jest rwanym
treningiem. Kilometry chodzenia w pracy, nieprzespane
noce, bo wszyscy pod oknem się wydzieraj±. S± na wakacjach- więc róbmy wszystko to, co w rodzinnej miejscowo¶ci zabronione.
Na plażę z psem nie wolno, bo dzieci dostaj± alergii, nic to, że kiepów pełno, puszek po browarach i innych nieczysto¶ci, których szanownym plażowiczom nie chce się ze sob± zabrać...
A więc powrót do normalno¶ci- regularne bieganie, żeby nie oszaleć, pies na plaży, przespane nocki
a w pracy piszemy bloga...
bo pracę trzeba szanować...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora agawa (2010-09-19,21:33): Fakt, latem też nie mogę się wyspać. Ci±gle mi ¶piewaj± pod oknem albo o 4 nad ranem prowadz± jakie¶ mocno poważne dyskursy P; sarenka68 (2010-09-21,11:51): A ja my¶lałam, że super macie bo nad morzem mieszkacie, a tu dowiaduję się jak naprawdę tam jest. Obiecuję, że nie będe się wydzierała pod oknami mieszkańców i nie zostawię petów i puszek po piwie na plaży ( z tym drugim nie będę miała problemu ale z tym nocnym ¶piewem to nie mogę na 100 % obiecać).
|