2007-06-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| RzeĽnik - 4 dni po (czytano: 512 razy)

Zaczęło się od 24go Memoriału Tomasza Hopfera przy Kopie Cwila. Jak to było przez ostatnie tygodnie Maszka i Maurycy biegn± dystans 300 m. Maszka ładnie leci, jest pi±ta. A Maurycy...? Do połowy dystansu stawka jest bardzo wyrównana, Mau'y jest na pozycji 4-tej, ale to była łatwiejsza czę¶ć trasy, bo lekko w dół i po asfalcie. Teraz zaczyna się chwila prawdy - lekko pod górkę i po trawie. Mau'y wyprzedza Alexa, który był trzeci, a na kilkna¶cie metrów przed met± zdobywa pozycję drug±! Emocji co niemiara. Zdobył puchar!
Potem rozdawanie pucharów za cały cykl Ursynowskie Wtorki Biegacza i okazuje się, że pomimo iż M&M'sy brały udział tylko w 4 na 6 biegów, to zajmuj± w swoich kategoriach odpowiednio Maszka miejsce III, a Maurycy IV. Maszka ma olbrzymi imienny puchar, a Maurycy medal.
Brawo dzieciaki! Mama jest z Was dumna.
A ja truchtam po lesie w towarzystwie and, zuczka, krokomierza i Bemola. Idzie mi to jeszcze z trudem, ale zdecydowanie lepiej niż wczoraj. Dystans 8 km w około godzinę. Nadal problem ze zbyt małymi butami - tym razem bardziej za duża jest prawa stopa i prawy paluch. Rozważam propozycję koleżanki wypożyczenia na maraton jej butów biegowych, które s± o 2 numery większe od moich zwykłych. Ale jeszcze daję stopom trochę czasu.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |