2010-03-11
Dostęp do wpisu:
Przyjaciele
| przemaglować mózgownicę (czytano: 178 razy) (POPRAW WPIS , ZMIEŃ ZDJĘCIE , USUŃ ZDJĘCIE)

jeszcze nigdy nie zostałam tak niesamowicie zdopingowana...
zrobiłam dzisiaj z kalą (moją czworonożną niunią) jakieś 10 km, ta sama trasa co we wtorek, ta sama pogoda...
ale inne myśli...
jeszcze pięć i pół tygodnia... ciężko pracowałam całą zimę...
w mojej głowie jest jakiś mór, liczę tylko czas, nie widzę drogi, nie widzę siebie, nie widzę finiszu, nie widzę nic...
biegniemy, mała jest zaczepiona smyczą w koło pasa. nie mamy nic profesjonalnego, ot zwykła smycz, ale radzi sobie, ciągnie na przód,dalej, dalej...
jest dobrze w miarę szybko, skąd takie maleństwo ma tyle siły? mój mąż mówi, ze jak wracamy to po niej wcale nie widać zmęczenia...
biegnę i myślę, a właściwie to sama nie wiem czy myślę, pięć i pół tygodnia...
to będzie moja druga próba startu w maratonie.
Wiedeń...
tak kiedyś, kilka lat temu troszkę zamarzyłam...
później plany zmieniły się na hamburg.
niestety życie bywa złośliwe?
była dziura, był ból, jeszcze "przepisowa" trzydziestka przed godziną"0", start w półmaratonie.
i tej pani już podziękujemy...
chyba dlatego nie potrafię dalej realnie myśleć o wiedniu...
a to tylko... rany jak blisko!
a to boli biodro, a to boli achilles, a to boli..., a zawsze się coś znajdzie.
po południu jak zwykle jestem w pracy, dzwoni ... bodzio
nie biegaliśmy razem od soboty. mówię, że muszę sama, że muszę sobie wszystko poukładać, tak na spokojnie
i pierwszy raz słyszę taki doping-!!! jak sama? ty musisz biegać z psychologiem, TY SIĘ BOISZ!!!
ja ci muszę przemaglować mózgownicę...
hm?
boję się, boję się wszystkiego, chcę ostatni raz spojrzeć na nogę w gipsie i przestać się bać
MUSZĘ PRZEMAGLOWAĆ MÓZGOWNICĘ!!!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora agawa (2010-03-12,08:29): Strachy w konserwy i na eksport do Rosji :)
Przecież kobieto dasz radę!!! Masz solidne podstawy. Na Półmaratonie Batyckim dałaś radę to w Wiedniu pójdzie jak z płatka.
|