2010-02-27
Dostęp do wpisu:
Przyjaciele
| moje kochaniutkie (czytano: 196 razy) (POPRAW WPIS , DODAJ ZDJĘCIE)

¶miałam się wczoraj,że jak sobie człowiek co¶ wbije do głowy to koniec! potrzeba kupowania jest silniejsza ode mnie. tak wła¶nie wmówiłam sobie, że koniecznie MUSZĘ mieć nowe buty do biegania bo reszta to be (zwłaszcza że ostatnie kupiłam w paĽdzierniku i biegałam w 3 parach na zmianę).
KUPIŁAM!!! moje nowiusieńkie, kochanieńkie, cudowne, idealne...
jak poszłam wczoraj na stadion, jak zaczęłam kręcić kółka
to mnie wygonić nie mogli, a tu mecz się zacz±ł...
eh...zapomniałam szybko o bol±cych nogach, głowach i innych tragediach...
eh życie!!!
jakie złe dni? że każdy je ma? może trzeba kupić nowe buty?! nie,no ja jestem ¶wietna, zwłaszcza w moich nowych, kochanych...pięknie by było móc leczyć zakupami...no taki żart
poza tymi dniami, kiedy na prawdę jaki¶ cień wdziera się do wnętrza i choćbym nie wiem jak pozytywnie my¶lała,nie daję rady...
wiedeń zbliża się coraz większymi krokami, kilometraż się powiększa a ja zaczynam się bać. zwyczajnie, że nie dam rady...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |