| 2010-07-08 | Piasek (czytano: 75 razy)
Mam dzisiaj bardzo nostalgiczny nastrój. Mottem mógłby być piasek. Nie będę rozwijać tematu, bo .... po co.
Niech za cały wpis wystarczy, że myślami jestem nad morzem i szukam tego obrazka z piasku, rozwianego przez wiatr .......
| | 2010-06-08 | Dwa miechy (czytano: 118 razy)
Dwa miesiące biegania za mną. Niestety nie jest komfortowo. Cały czas bolą mnie stopy. Robię jakiś trening wprowadzający ale męczę się bardzo. Nawet czasami mam takie myśli, by rzucić bieganie. Nie byłabym chyba z tego powodu szczęśliwa. No nic. Czas pokaże, czy jest to tylko faza przejściowa, o której szybko zapomnę, czy też jakiaś stała tendencja, która zmusi mnie do myślenia o czymś innym....
| | 2010-04-07 | Już jutro .... (czytano: 191 razy)
... ma być ten dzień! Pierwszy dzień biegania po przerwie ... matko! Kiedy ja ostatnio biegałam???
Przyznam szczerze, że niebieganie też ma swoje mocne strony. Po pierwsze przybrałam na urodzie. Ciuchy, które jakiś czas temu uznałam za zdecydowanie za duże, teraz są jak znalazł. Zapadnięte dotychczas policzki zaokrągliły się. Pływanie stało się łatwiejsze (większa wyporność).
Są też i gorsze s...
| | 2010-03-24 | Pantera czai się do skoku (czytano: 126 razy)
Zaczyna coraz bardziej mi doskwierać ta biegowa abstynencja. Z nadchodzącą wiosną wysyp biegaczy coraz większy a ja? A ja nadal nie biegam :( . Po ostatnich konsultacjach zapowiada się, że ruszę po świętach. Ciekawe, czy po takiej długiej przerwie jeszcze potrafię biegać?
Tymczasem staram się hodować w sobie taką panterę, która mimo tych przeciwności losu jeszcze wykrzesa z siebie moc i skoczy do...
| | 2010-03-13 | Oj ... lala la (czytano: 126 razy)
Oj ... lala la, to sobie nie pobiegam za szybko! Dzisiaj przemiły ortopeda zaordynował ... odpuścić wiosnę!!!
No przecież to jakieś żarty!!! Co prawda powspółczuł mi, sam stwierdził, że to musi być bardzo ciężko tak przestać biegać i pozwolił ... jeździć na rowerze i pływać ... .
Niby też coś jest do roboty, ale czy to samo?
Idę sobie poryczeć gdzieś w kącie z żalu. Chlip,chlip .......
| | 2010-03-01 | Plany, plany ... (czytano: 153 razy)
Plany, plany ... i po planach. Ten rok miał być rokiem odpoczynku od robienia wyniku w maratonie ale ... ten wypoczynek nie dotyczył krótszych dystansów (w końcu te 1:50 na połówce wypadałoby złamać a i dyszka nie jest jakaś mocarna). No i dupa! Wiem, nieładnie. Taka jestem zła, że szkoda gadać!!! Utyję, wezmę się za szachy, odświeżę szafę z garderobą cywilną, nadgonię czytelnictwo i inną kulturą ...
| | 2010-02-11 | Superkompensacja (czytano: 173 razy)
Skoro nastąpiła w dziu dzisiejszym taka superkompensacja (czytaj pochłonięte pięć pączków i diabli wiedzą ile faworków) to nie pozostaje mi nic innego jak wreszcie wyjść z domu i pobiegać.
Ja wiem, zyskałam na atrakcyjności ;) no ale czy muszę być taka piękna???
Wiązowna tuż, tuż a tu kilka dodatkowych kilogramów do przeciągnięcia w jedną i w drugą stronę!!!
W niedzielę słodki start, czyli Bi...
| | 2010-02-07 | Powroty (czytano: 143 razy)
Są trudne. Niby tylko trochę ponad tydzień a jednak to dużo. Nie biegałam. Jeździłam na nartach ale ... nie codziennie, bo wiało i wyciągi nie chodziły. Tatry! A miałam już nie jeździć na narty w te okolice. Skusiła mnie oferta luksusowa - hotel SPA cztery gwiazdki, skipas i samolot w cenie. Hotel nie da się ukryć był całkiem przyzwoity. Transport super - szybko i ekskluzywnie - zwłaszcza to czarn...
| | 2010-01-19 | Zabiłam Lenia (czytano: 191 razy)
Tak. Zrobiłam to. Wydawał się taki niewinny. Czaił się gdzieś z tyłu, za plecami. Nie pokazywał swojej twarzy. Wspólnie z Wiatrem nieźle kombinował. Do tego znalazł sprzymierzeńca w Stercie Papierzysków i drążył. Krecia robota!!! Właściwie już mnie miał. Dziewiąta wieczór. Taka pora najlepsza jest na małą lampkę wina i internet. Już witał się z gąską .... .
O Ty Skurczybyku! Tak łatwo Ci ze mną ...
| | 2010-01-09 | No to zaczęła się zabawa (czytano: 156 razy)
Nowy rok i nowa zabawa. Biegowa zabawa. Powolutku lokomotywa rozpędza się. Tydzień temu Falenica. Dzisiaj Kabaty. Za tydzień Chomiczówka. A potem Wedel. Nie ma lekko!!! Ciekawi mnie, czy dam radę pobiec te 15km na Chomiczówce. A może powinnam jednak pobiec na 5km? Jak na razie, to mój najdłuższy kilometraż wynosi 10km! Ba! Nawet nie powinnam biegać tak długich biegów! Wskazany mam marszobieg! No ...
|
ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA
|
|