Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 



Kilkanaście lat temu, a dokładniej w 2002 roku, pewien niepozorny, niełysiejący, szczęśliwie żonaty chłopak z Torunia postanowił zorganizować maraton. Czarodziejskość tego pomysłu polegała na tym, że w tamtych czasach w Polsce nie było niczego takiego jak prywatne maratony. Młodzi tego nie pamiętają, ale w tamtych czasach żeby się upodlić biegowo trzeba było wystartować w jednym z zaledwie kilku biegów maratońskich: Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Kędzierzynie-Koźli, Lęborku, Szczytnie i sam już nie pamiętam gdzie jeszcze.

No był hit. To było istne trzęsienie Ziemi. Już nie trzeba było czekać na terminy poważnych imprez biegowych, Tadeusz Spychalski pokazał, że można zrobić maraton podwórkowy, w parku, koło domu, wykorzystując do pomocy żonę, dzieci, sąsiadów oraz połapanych przypadkiem siatką na motyle przechodniów.

Był tłum. A potem ten tłum rozlazł się po całej Polsce i zaczął robić kolejne podwórkowe maratony. I tak to się wtedy właśnie zaczęło, a młodzi tego nie pamiętajo...

Pierwszy raz do Tadeusza Spychalskiego na maraton przyjechałem w 2003 roku, na drugą edycję jego Top-Cross maratonu. Było ciężko. Maraton do dziś rozgrywany jest na 32 (czy 33 - do dziś nie wiem!!!) pętlach w jednym z toruńskich parków. Każda pętla ma po nieco ponad 1300 metrów długości. Mało, ale wystarczająco by zmieścić dwa podbiegi w tym jeden 200-metrowej długości. Zwłaszcza ten jest strasznie... upierdliwy. I tak właśnie opisałem wówczas ten maraton: 33 UPIERDLIWCE

Nazwa się przylepiła, i do dziś wszyscy wiedzą, że w Toruniu podbiega się pod Upierdliwca. Wszyscy... poza młodymi, bo oni tego nie pamiętajo...

Do maratonu przylgnęła jeszcze jedna tradycja: to tutaj wielu biegaczy organizuje swoje jubileusze. Setny, dwusetny, a początkujący także pięćdziesiąty maraton. Było już tyle tych tradycji, że nie odważę się wyliczać - jeszcze kogoś pominę i będzie wstyd. Także ja miałem swój: to tutaj dwa lata temu pobiegłem swój setny maraton, za co dostałem od Tadka i jego lokalnych ziomków wielki puchar. Stoi na honorowym miejscu!!!

Lata jednak mijają niepowstrzymanie. Tadeuszowi sypnęły się w międzyczasie siwe włosy, urósł brzuch, biedak ledwo pamięta co wczoraj jadł na obiad... Lata lecą, ale młoda wciąż jest jego żona Alinka. JAK ONA TO ROBI ??? W minioną sobotę miałem okazję wystartować w jego kolejnym jubileuszu: 400 maratonie Tadeusza Spychalskiego. Niech to szlak, kiedy on to nastukał...

Nie martwta się jednak ludzie. Dla tych, którzy nie mogli, Tadeusz przygotował rezerwowy termin - w tą sobotę, 6 sierpnia. Znowu biegane będzie w Toruniu. Kto jeszcze ze znanych Wam organizatorów robi maraton w dwóch terminach, bo "może komuś pierwszy nie pasuje"? No kto? Kto? KTO ???

Zapraszam Was na rozmowę, którą odbyłem z Tadeuszem na pierwszej pętli jego maratonu. I ani słowa o Lęborku! Co się wydarzyło w Lęborku przed maratonem, zostało w Lęborku :-)



Komentarze czytelników - 7podyskutuj o tym 
 

Admin

Autor: Admin, 2022-08-03, 08:22 napisał/-a:
Zapraszam Was na rozmowę z Tadeuszem Spychalskim. I tyle.

 

henry

Autor: henry, 2022-08-04, 09:11 napisał/-a:
Niestety frekwencja spada na wszystkich biegach, niech organizatorzy o tym pomyślą, za parę lat nikt nie wystartuje w biegu gdy wpisowe zaczyna się od 70 zł. Zrezygnować z koszulek , medali i innego badziewia , ludzie już maja pełne szafy koszulek i kartony medali . Za 70 lub więcej zł nie licząc dojazdu można sobie samemu w gronie kolegów pobiegać.

 

Admin

Autor: Admin, 2022-08-04, 09:45 napisał/-a:
Nikt nie wystartuje także w biegach, które się nie odbędą ze względu na brak finansowania.

 

witas

Autor: witas, 2022-08-08, 08:21 napisał/-a:
Byłem w Toruniu, przebiegłem (chociaż Michał zdezerterował ...), pogoda i towarzystwo dopisały, było super....
Tylko jest jeden zonk ... minął już ponad tydzień od biegu a wyników jak nie było, tak nie ma.

 

tolek13

Autor: tolek13, 2022-08-08, 11:12 napisał/-a:
Maraton w cenie około 100 ZŁ w tym koszulka medal posiłek po i w trakcie biegu na moją kieszeń jest do przyjęcia.
Bieg na 10 km za 70 zł w tym nr 4 agrafki i tyle to już nie do przyjęcia .
Moim zdaniem organizatorzy takich biegów opisując CEL biegu nie powinni wpisywać popularyzacja itp. a raczej inny;)
ps. na wyniki te czekam i jakieś fotki mile widziane.

 

Admin

Autor: Admin, 2022-08-08, 11:55 napisał/-a:
Tadeusz obiecał, że wyniki będą łączne po obu sobotach - czyli po terminie rezerwowym który był w tą sobotę.

 

tolek13

Autor: tolek13, 2022-08-08, 20:33 napisał/-a:
Tak podejrzewałem dla tego zbytnio nie naciskałem i wszystko jasne. Dzięki.

 

 Ostatnio zalogowani
Admin
22:36
Jaro43
22:34
agokrzych
22:04
szalas
21:58
Andrea
21:48
42.195
20:43
drAngla
20:41
Falko
20:38
entony52
20:15
1katarzynka
20:07
esperlando@onet.eu
19:53
Henryk W.
19:36
wwdo
18:29
czewis3
18:16
sparrow
17:54
ketrab89
17:52
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |