Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

        

Przeczytano: 1927/165226 razy

 ARTYKUŁ 
Srednia ocen:10/1

Twoja ocena:brak


Korona Największych Maratonów Świata zdobyta!
Autor: Jan Chmura
Data : 2018-04-11

W atmosferze rozkręcającego się nowego sezonu chciałbym podzielić się radosną wiadomością z sympatykami biegania w naszym kraju, że 25 lutego 2018 w stolicy Japonii – Tokio zdobyłem Koronę Największych Maratonów Świata (World Marathon Majors). Z wielką satysfakcją i naukową pokorą przyjąłem wiadomość, że jestem pierwszym Polakiem, który rozpoczynając karierę maratończyka w wieku 63 lat w ciągu 5,5 roku przebiegł wszystkie najważniejsze i największe maratony w Polsce i na świecie oraz zdobył potrójna Koronę: Koronę Maratonów Polski, Koronę Maratonów Ziemi i wspomnianą Koronę Największych Maratonów Świata.

Jestem bardzo szczęśliwy, że pomimo 69 lat byłem w stanie w tak krótkim czasie zdobyć w biegach maratońskich praktycznie wszystko to co było możliwe do zdobycia. Mój przykład pokazuje, że na bieganie amatorskie i osiąganie sukcesów sportowych nigdy nie jest za późno, bez względu na wiek. Trzeba tylko chcieć, mieć odpowiednią motywację, wstać z kanapy, założyć buty sportowe i zacząć biegać! Racjonalnie prowadzony trening czyni mistrza, nawet w podeszłym wieku – pomimo starzenia się organizmu!

Z uwagi na realizację projektu naukowego w ramach programu Korona Maratonów Ziemi i Korona Największych Maratonów Świata przed, w czasie i po zakończeniu wysiłku maratońskiego zarejestrowałem, unikatowe wyniki badań na własnym organizmie w różnych warunkach klimatycznych na siedmiu kontynentach. Na przykład w czasie maratonu w Tokio badałem między innymi skuteczność wspomagania energetycznego i elektrolitowego, a w szczególności wspomagania sodem i potasem. Te, jak i bardzo wiele innych niezwykle cennych obserwacji dla nauki i praktyki sportowej stanowią materiał do opracowania aktualnie książki pod roboczym tytułem „ Jak pokonać maraton w starszym wieku”

Maraton w Tokio był perfekcyjnie zorganizowany pod każdym względem. Zaczynając od odbioru numeru startowego, kontroli osobistej, przechowywania bagażu, boksów na wyrzuconą odzież sportową przed startem, uroczystego startu, trasy biegu, obsługi punktów odżywczych, kończąc na mecie, wręczaniu medali i odbiorze bagażu. Trasa biegu prowadziła przez 7 malowniczych dzielnic Tokio, fragmentarycznie nad Zatoką Tokijską. Warunki atmosferyczne były idealne do biegania, temperatura 8-10˚C.

Do 21km biegłem szybciej niż zakładałem, w granicach 5:10 – 5:15 min/km. Jednak na jednym z podbiegów odnowiła mi się kontuzja mięśnia dwugłowego uda, która nie pozwoliła na pełne wykorzystanie potencjału motorycznego. Musiałem zwolnić i zmienić technikę biegu, co pozwoliło mi ukończyć maraton. Pomimo trudności zdrowotnych pokonałem ponad 26 tys. zawodników. Z uzyskanego czasu 3:56:48 i ukończenia maratonu jestem bardzo zadowolony. Na mecie byłem pełen euforii ponieważ otrzymałem dwa medale, jeden za ukończenie maratonu w Tokio, a drugi – medal moich marzeń – za zdobycie Korony Największych Maratonów Świata”.



Z perspektywy mijającego czasu chciałbym przypomnieć kilka najważniejszych wyników sportowych w mojej karierze maratończyka (w nawiasie podaję uzyskane miejsca): Hannover (2), Jerozolima (2), Rio de Janeiro (3), Sidney (3). Największy, spektakularny sukces to 2 miejsce na świecie w maratonie na Antarktydzie. W Nowym Jorku zająłem w swojej kategorii wiekowej 11 miejsce i pokonałem prawie 44 tysiące zawodników. Aktualny rekord życiowy to 3:22:57, który ustanowiłem w Hannoverze w wieku 65 lat. W ciągu ostatnich 5,5 lat przebiegłem niemal 20 tys. kilometrów, pokonując trasę 18 biegów maratońskich. To tak, jakby przebiec dystans z bieguna północnego na biegun południowy.

Na zakończenie chciałbym bardzo serdecznie podziękować Zarządowi Firmy Farmaceutycznej Olimp Labolatories Sp. Z o.o. z Nagawczyny k. Dębicy a w szczególności Panu Prezesowi Stanisławowi Jedlińskiemu za wyjątkową przychylność i wszelką pomoc w realizacji tego unikatowego projektu naukowego.

Chciałbym również skierować podziękowania na ręce pełniącego w ubiegłych latach funkcję Rektora naszej Uczelni prof. dr hab. Juliusza Migasiewicza, oraz wyrazić ponadto słowa wdzięczności pod adresem aktualnych władz Uczelni, w szczególności JM Rektorowi AWF we Wrocławiu prof. dr. hab. Andrzejowi Rokicie oraz Dziekanowi Wydziału Nauk o Sporcie, prof. dr. hab. Tadeuszowi Stefaniakowi za sprzyjającą atmosferę w przeprowadzeniu tego przedsięwzięcia. Dziękuję również Panu Prezesowi AZS-AWF Wrocław prof. dr hab. Jackowi Stodółce za okazaną pomoc.



Komentarze czytelników - 16podyskutuj o tym 
 

przemcio33

Autor: przemcio33, 2018-04-21, 19:20 napisał/-a:
Wielkie gratulacje :)

Chciałbym mieć takie wyniki będąc w Pana wieku!

Życzę kolejnych sukcesów ;)

 

Lebork

Autor: Lebork, 2018-04-21, 20:41 napisał/-a:
Sukcesem to jest tu przede wszystkim sukces finansowy tego Pana. Zdobyłby mistrzostwo świata w maratonie jak Antoni Cichończuk to byłoby się czym chwalić na forum sportowym.

 

cezaryk

Autor: cezaryk, 2018-04-22, 22:18 napisał/-a:
LINK: http://Korona

Projekt fajny ale w głównej mierze oparty na zasobach finansowych. Problemem nie jest przebiegnięcie tych maratonów a zdobycie odpowiednich pieniędzy na udział w tych zawodach. Gratuluję zaliczenia tych maratonów, bo na tym kończy się wyczyn.

 

henry

Autor: henry, 2018-04-22, 23:08 napisał/-a:
O ile pamiętam to Maciej Kurzajewski z TV też kiedyś zdobył Koronę Ziemi Maratonów a żaden z niego biegacz. Osobiście też biegałem maratony na 4 kontynentach ale do Australii , Ameryki Północnej a tym bardziej na Antarktydę się nie wybieram , za takie pieniądze można mieć luksusowy samochód. Niemniej Pan profesor reprezentuje dobry poziom biegowy jak na swój wiek i za to składam gratulacje.

 

Ryszard N

Autor: Ryszard N, 2018-04-23, 09:25 napisał/-a:
Koleś, jeżeli twierdzisz, ze to nie jest wyczyn to pochwał się swoimi wynikami zmaratonów.


Cześć komentarzy jest typowa dla tzw. "Polskiego buraka na kwaśno",...

 

Jarek42

Autor: Jarek42, 2018-04-23, 10:15 napisał/-a:
Tak - jest to wyczyn, ale mniej sportowy niż finansowo-organizacyjny. Sportowy też, bo nawet przebiegnięcie jednego maratonu jest wyczynem sportowym. Dla większości ludzi jest to nieosiągalne. Za to finansowo-organizacyjny jest to mega wyczyn.
Czy się tym wyczynem zachwycam? Nie zachwycam i jakoś nie miałbym ochoty go zrealizować. Takie jest moje zdanie - mam do niego prawo. Piszę to, bo niektórzy odbierają prawo do własnego zdania. Ciekawe jakim prawem?

 

Tom74

Autor: Tom74, 2018-04-23, 16:24 napisał/-a:
Brawo Ryszard!!!! Typowa rodzima zawiść. Jak komuś dobrze się wiedzie to trzeba mu dokopać. Zgodne z obecnym trendem...

 

cezaryk

Autor: cezaryk, 2018-04-23, 17:04 napisał/-a:
Nie jestem żaden koleś dla towarzysza, to po pierwsze. Po drugie mam przebiegnięte ponad 40 maratonów w czasie poniżej 3.30. Więc jakieś pojęcie mam. Udowadniać nic nie mam zamiaru. Dla jasności nie zazdroszczę nikomu zaliczenia korony ziemi, świata czy czegokolwiek. Jeszcze raz napiszę gdybym miał takie pieniądze albo sponsora to też zrobię ten "wyczyn".

Jeśli chodzi o tego "buraka" to pokazałeś koleś że swoim wpisem nie odbiegasz od tego "Polskiego buraka na kwaśno",...
Więcej nie mam zamiaru dyskutować na ten temat bo nie mam z kim.

 

cezaryk

Autor: cezaryk, 2018-04-23, 17:13 napisał/-a:
Jaka zawiść ?? jeszcze raz napiszę, dysponując odpowiednią kasą przebiegnięcie pięciu maratonów dla mnie nie jest dla mnie żadnym wyczynem. I na tym kończę.

Widzę że też wpisujesz się w ten trend, aby komuś przypodobać się to drugiemu trzeba dokopać.

 

Arti

Autor: Arti, 2018-04-24, 00:04 napisał/-a:
Oczywiście prócz gratulacji realizacji wspaniałej pasji i osiągnięcia celu zawsze niektórzy muszą mieć ale .... bo przecież nie można ot tak pogratulować, cieszyć się czyimś szczęściem lecz zawsze tej soli trzeba trochę dosypać ;)

Koledzy, po co to wytykanie. Każdy kieruje swoim życiem i realizacja takiego projektu wymaga wielkiego zaangażowania nie tylko sportowego ale podporządkowania wielu spraw życiowych chociażby aby zgromadzić na to środki.

Zawsze można siedząc w fotelu powiedzieć,że gdyby ktoś postawił walizkę pieniędzy to przebieglibyśmy i 30 maratonów w 30 dni ....tylko,że 95% osób będzie w tym fotelu siedzieć i czekać aż taką walizkę ktoś przyniesie ;)

Zatem gratulujemy i życzymy kolejnych ciekawych wyzwań i przede wszystkim zdrowia bo to najcenniejsze !

 

 Ostatnio zalogowani
Kapitan
10:15
ruski22
10:14
Żuru¶
10:13
bosmandob
10:13
sickmp
10:12
kminek
10:05
karpatka
10:03
Redakcja
10:01
Greenhorn
10:00
_PiTeR_
09:58
wroner
09:56
kocurek251
09:55
grefko
09:47
Stasiu
09:42
-ArTeK-
09:34
Jarek42
09:33
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |