Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

Nagor
Marcin Nagórek
Słupsk
Agros Zamo¶ć

Ostatnio zalogowany
2020-10-14,14:15
Przeczytano: 73446/264091 razy (od 2009-12-31)

 ARTYKUŁ 
Srednia ocen:9.5/11

Twoja ocena:brak


Poradnik Początkującego Biegacza cz.2
Autor: Marcin Nagórek
Data : 2009-12-30

Biegowy ekwipunek

Bieganie jest jednym z najprostszych i najtańszych sportów. Nie wymaga żadnego skomplikowanego ekwipunku. Mimo wszystko, dla własnej wygody oraz bezpieczeństwa warto zaopatrzyć się w pewne sprzętowe minimum. W tym odcinku Poradnika Początkującego Biegacza piszę zarówno o tym minimum, jak i o maksimum - bo dla biegaczy szukających wygody na rynku jest wybór wszelkiego możliwego sprzętu.

Po pierwsze - buty

Co ze sprzętu warto kupić na początku? Przede wszystkim - buty. Buty biegowe to podstawa. Nie muszą być bardzo drogie ani bardzo skomplikowane. Warto jednak posiadać buty, które są przeznaczone typowo do biegania. Są tacy, którzy biegają w butach do koszykówki, siatkówki czy zwykłych butach ogólnosportowych. One do pewnego stopnia również się sprawdzą. Typowe buty biegowe będą jednak wytrzymalsze, wygodniejsze i bezpieczniejsze. Zapewnią odpowiednią stabilizację i ochronę stopy przed nierównościami terenu, ułatwią odbicie, do pewnego stopnia ochronią przed kontuzjami takimi jak np. skręcenie kostki. Zanim wzmocnieniu ulegną mięśnie i stawy, buty biegowe zabezpieczą je przed nadmiernymi przeciążeniami i wstrząsami.

Buty nie są wszystkie takie same. Są modele dla różnych typów biegaczy. Dokładnie omówimy to w kolejnych odcinkach Poradnika Początkującego Biegacza. A co warto wiedzieć dzisiaj? Jest kilka podziałów butów: ze wględu na to, na jakiej nawierzchni będą używane, przy jakiej pogodzie, jak często, przez kogo. Im cięższy biegacz, im słabszy mięśniowo - tym buty stają się ważniejsze. W uproszczeniu można powiedzieć, że szczupły biegacz z poprawną techniką i wieloletnim stażem jest w stanie biegać praktycznie w zwykłych tenisówkach, nie robiąc sobie krzywdy. Natomiast ciężki początkujący, o mięśniach i stawach nieprzyzwyczajonych do specyficznego biegowego wysiłku, zdecydowanie lepiej wyjdzie na inwestycji w porządne buty (lub bardzo powolnym, stopniowym i cierpliwym, rozłożonym na lata wprowadzaniu się w trening).

Jak duża to inwestycja? Na wyprzedażach można dostać niezłe modele w cenie nawet ok. 150zł. Modele z aktualnej kolekcji kosztują zwykle 200-400zł, a te najdroższe - nawet ponad 600zł. Przyjmuje się, że jedna para butów wytrzymuje ok. 1000 kilometrów przebiegu, czyli dla początkującego biegacza będzie to od 130 do 80 godzin biegu. Im szybszy biegacz, tym szybciej przebiegnie 1000km. Profesjonalni rekordziści przebiegają tyle w niewiele ponad miesiąc, zupełnie początkującym może to zająć nawet rok. Ta liczba jest jednak mocno umowna - waha się w zależności od tego, w jakim terenie biegamy oraz kim jesteśmy. Doświaczony, lekki biegacz, trenujący na miękkiej, delikatnej nawierzchni, może bez wielkiej szkody biegać w butach aż do zupełnego ich zniszczenia - rekordziści przebiegają w jednej parze nawet 4000-6000 kilometrów. Osoba ciężka, słabsza, biegająca po twardych chodnikach może potrzebować wymiany nawet co kilkaset kilometrów. But może wtedy wyglądać na zupełnie sprawny, traci jednak swoje właściwości amortyzujące, o czym łatwo się przekonać, kiedy założymy nową parę - różnica w biegu będzie niewyobrażalna.

O fachową poradę przy zakupie butów nie jest w Polsce łatwo. Coraz więcej firm (szczególnie dużych sieci) szkoli jednak sprzedawców lub zatrudnia osoby z przeszłością biegową. Niektórzy mniejsi dystrybutorzy prowadzą politykę indywidualnego podejścia do klienta, przeprowadzając np. analizę wideo kroku biegowego. Zależnie od tego, na którą część stopy lądujemy w biegu, sprzedawcy zalecą różne buty. W uproszczeniu: osoba lądująca bardziej na zewnętrznej części stopy - to supinator, na wewnętrznej - to pronator. Pomiędzy nimi są osoby o stopie neutralnej, biegający zupełnie "normalnie". Przy zakupie butów warto zasięgnąć fachowej porady. Zalecane jest też przebiegnięcie się w sklepie w wybieranym bucie. Lepiej to zrobić popołudniu lub wieczorem, kiedy stopa jest nieco bardziej spuchnięta - nie kupimy wtedy butów za ciasnych. Do zakupu ubieramy cienką, sportową skarpetkę. Niektórzy sprzedawcy mimo wszystko zalecają kupowanie nieco większego, luźnego buta, np. o pół numeru większego. Zdarza się bowiem, że w czasie biegu stopa mocno puchnie. Zbyt ciasny but jest wtedy bezużyteczny, bieganie w nim spowoduje ból i kłopoty z paznokciami i stopami.

Niektóre sieci pozwalają na wymianę butów nawet po przebiegnięciu w nim kilku treningów, jeśli okaże się, że nie jest wygodny. Warto zapytać o to wcześniej sprzedawcę.


Tomek
Michałowski

KALENJI RADZI:

Kiedyś podczas zawodów biegowych usłyszałem zabawną sentencję dotyczącą ekwipunku biegacza: "biegać można w dziurawej koszulce po dziadku harcerzu, w szortach po cioci Frani ale na butach nie warto oszczędzać."

Zakup biegowego sprzętu to rzecz z jednej strony prosta a z drugiej skomplikowana. Bo przecież trzeba podjąc decyzję czy w sklepie tradycyjnym czy przez internet, czy sugerowac się opiniami innych biegaczy czy może samemu dokonac wyboru, czy zdecydować się na sprzęt z górnej półki, czy może warto rozważyć zasadę "im dalej w las tym więcej drzew", czyli im więcej będę biegał tym bardziej profesjonalnego sprzętu będę potrzebował? Czy kupić w sklepie monobrandowym, czy może takim, który oferuje wiele marek naraz? No właśnie, i na jaką markę się zdecydować, skoro jest ich tak wiele?

Kiedy zaczynałem biegać sprzęt do biegania był praktycznie w Polsce od ręki nieosiągalny, dziś jest już znacznie lepiej. Jest sporo dystrybutorów oferujących naprawdę ciekawe produkty biegowe, co więcej jest też internet za pomocą którego możemy kupić coś za granicą. Decathlon jako jeden z nielicznych sklepów na polskim rynku oferuje samodzielny dział BIEGANIE, znajdziemy tam ABC butów, ubrań i akcesoriów do biegania, jeśli chodzi o buty to w każdym ze sklepów znależc można 10 najpopularniejszych biegowych butów w Europie, gama jest tak skonstuowana, aby zarówno biegacz początkujący jak i profesjonalista znalazł coś dla siebie.

Dla początkującego biegacza proponowałbym Ekidena 200, funkcjonalny, dość dobrze amortyzujący i stabilizujący but za 169 zł. Dla zaawansowanych i regularnie biegających godne polecenia są 2 modele firmy Asics: Stratus - produkt dla biegacza o kroku neutralnym oraz GT 2140 dla stopy z tendencją do pronacji. Oczywiście to tylko propozycje 3 modeli, z pełną ofertą możecie zapoznać się w Decathlonie, w dziale Bieganie. Udanych "łówów" !!!


KALENJI Ekiden 200

ASICS GT 2140

ASICS Stratus



Jakie ubranie poza butami?

Co warto kupić oprócz butów? Na bieganie w lato wystarczy koszulka, spodenki, skarpetki, ewentualnie czapeczka. Na chłodniejszą pogodę - będziemy potrzebować spodni i kurtki, być może również warstw spodnich oraz czapki i rękawiczek.

Kurtka - na początek spokojnie wystarczy nam jakakolwiek cienka kurteczka typu ortalion czy wiatrówka. Może to też być góra od dresu lub cienka bluza sportowa. Dopiero gdy zdecydujesz, że bieganie jest właśnie tym sportem, który jest dla Ciebie odpowiedni i że to chcesz robić - być może warto pomyśleć o kupnie bardziej zaawansowanej odzieży. Typowa lekka biegowa kurteczka ma wiele zalet: po pierwsze, odpowiednie szycie, dzięki któremu w czasie biegu nic się nie przesuwa, nie ciągnie, nie szarpie, kaptur nie spada na oczy, rękawami o nic nie zaczepiamy ani nie podwijają się czy nie podwiewa ich wiatr. Są to drobiazgi, które potrafią skutecznie zniechęcić do biegania, a które często zdarzają się przy używaniu odzieży nieprzeznaczonej typowo do biegania.

Po drugie - biegowe kurteczki są lekkie, dobrze chronią przed wiatrem i "oddychają" - czyli wydalają na zewnątrz nadmiar wilgoci, dzięki czemu nie jesteśmy tak bardzo spoceni. To zaś zabezpiecza np. przed przewianiem. Biegając w bawełnianej odzieży i w zwykłej wiatrówce będziemy po treningu kompletnie mokrzy, spoceni. Nie jest to wielka przeszkoda - ale pewna, czasami dotkliwa niedogodność.

Te same zasady, które dotyczą kurtki, stosują się także do spodni. Zwykłe spodnie dresowe potrafią być wyjątkowo niewygodne, doprowadzając do bolesnych obtarć w pachwinach. Sprawdzą sie jednak u początkującego, który nie biega wiele. Zaawansowani zwykle używają luźnych spodni projektowanych specjalnie do biegu lub tzw. getrów - czyli obcisłych biegowych legginsów. Dla niektórych wyglądają one śmiesznie czy dziwnie, ale są niesłychanie wygodne i komfortowe. Istnieją wersje cienkie na wiosnę i lato oraz ocieplane na zimę. O ile w normalnych dresowych spodniach zimą będzie nam zbyt chłodno i prawdopodobnie będziemy musieli założyć coś pod spód, tak zimowe ocieplane legginsy pozwalają na bieg niemal w każdej temperaturze. Na lato istnieją też różne wersje krótszych legginsów, częściowo odsłaniających nogi.

Jeśli chodzi o cieńszą odzież, czyli koszulki z krótkim i długim rękawem oraz różnego rodzaju cieniutkie bluzy, to oczywiście da się biegać w zwykłych bawełnianych ciuchach. Biegacze trenowali w nich przez całe dziesięciolecia. Ci, którzy cenią wygodę, powinni jednak pomyśleć o syntetycznych, cieniutkich materiałach. To nie jest marketing - różnica w samopoczuciu jest ogromna. W oddychających materiałach biegacz czuje się komfortowo - tej odzieży praktycznie nie czuć na sobie, jest lekka i nie krępuje ruchów. Dzięki odprowadzaniu potu i zabezpieczeniu przed wiatrem czy wilgocią odczuwa się też komfort termiczny. Wybór tego typu odzieży jest duży, a ceny za koszulkę z krótkim rekawem wahają się od kilkunastu do nawet kilkuset złotych, zależnie od marki oraz użytych materiałów. Podobnie ma się sprawa z czapkami, rękawiczkami, chustami na szyję - są zwykłe, są w wersjach zaawansowanych. Każdy może wybrać to, w czym jest mu najwygodniej.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz dotycząca typowo biegowej odzieży: zwykle zawiera one odblaskowe wstawki, zwiększające szanse na dostrzeżenie biegacza w nocy. Jest to piekielnie ważne, bo w naszej pogodzie wieczorami często jest ciemno, a biegać trzeba po ulicy, bo np. chodnik jest oblodzony lub nie ma go w ogóle.

Kolejna sprawa - zwróćcie uwagę na kupno odpowiednich skarpetek. Grube skarpety frotte, sprzedawane w marketach jako biegowe, potrafią czasami największemu zapaleńcowi wybić z głowy bieganie. W trakcie biegu marszczą się, zaginają i powodują koszmarne odciski, łatwo też nasiąkają potem. Najlepsze są cieniutkie biegowe skarpetki, dobrze przylegające do stopy. Buty są najważniejszym elementem stroju biegacza, ale buty bez odpowiednich skarpetek na nic się nie zdadzą. Nawet jeśli kupujesz najzwyklejsze skarpety w markecie, wybieraj do biegania jak najcieńsze.

Ile to kosztuje?

Jeśli chodzi o odzież, początkujący może nie wydać ani grosza, biegając w ogólnosportowych butach i dresach, które już posiada; może też wydać nawet kilka tysięcy złotych. Tyle będzie kosztować zakup butów oraz kilku kompletów wierzchnich i spodnich ciuchów na różną pogodę. Najrozsądniejszy wydaje się wariant "pomiędzy" - zaczynamy od kupna butów, a w miarę wciągania się w bieganie możemy powoli kompletować swoją odzież. Na początku można bez problemu biegać w tym, co mamy w domu pod ręką. Im biegamy dłużej, więcej, tym komfort staje się ważniejszy.

Dla szybkiej orientacji w cenach produktów podaję tabelkę tego, czego możemy oczekiwać w sklepie z artykułami biegowymi, jeśli chodzi cenę. Jest to moje autorskie zestawienie, z którym oczywiście mogą nie zgodzić się sprzedawcy. Powstało na podstawie wielu lat zakupów w biegowych sklepach. Powinno dać każdemu potencjalnemu biegaczowi pewną orientację w mnogości dostępnych ofert. Wziąłem pod uwagę produkty dobrej jakości, z oddychających, technicznych materiałów. Oczywiście droższe są produkty uznanych marek, cena zależy także od sklepu. Zachęcam do wcześniejszej orientacji w internecie co do cen poszczególnych artykułów. Mam nadzieję, że poniższa tabelka będzie pomocna:





Co oprócz ubrania?

Co jeszcze warto kupić do biegania? Przede wszystkim zegarek. Tu znowu istnieją skrajne wybory: można biegać z zegarkiem z prostym stoperem, dostępnym za kilkanaście złotych, można kupić zestaw pulsometr + zegarek z GPS-em, który zmierzy nam tętno, ilość przebiegniętych kilometrów, wyznaczy prędkość, pozwoli zaprogramować kilkadziesiąt rodzajów treningów, a w domu prześle dane do komputera, pozwalając na ich zachowanie oraz analizę.

Co wybrać? Zegarek przyda się z całą pewnością. Daje on podstawową kontrolę nad biegiem - ile trwa wysiłek, ile trwa przerwa, jakie robimy postępy. Pulsometr również jest użyteczny, ale początkujący spokojnie da sobie radę bez niego. Nie ma nic gorszego niż zakup drogiego sprzętu, a po kilku tygodniach biegania odkrycie, że jest to jednak zabawa nie dla nas. Dlatego nie namawiam do gorączkowego kupowania pulsometru. Jest to urządzenie przydatne, ale na pewno nie produkt pierwszej potrzeby.

Czym jest pulsometr? To zegarek z funkcją pomiaru tętna. Najskuteczniejszy jest taki z opaską zakładaną na klatkę piersiową. Wszelkiego typu zegarki, które mierzą tętno po przyłożeniu palca do specjalnego czujnika - są dla biegacza niemal zupełnie bezużyteczne, nie sposób bowiem dokładnie zmierzyć nimi pulsu w trakcie biegu. Jeśli już kupujemy tego typu sprzęt - to z opaską.

Droższe pulsometry są wyposażone w funkcje pomiaru prędkości, odległości - i wiele innych. Najlepszy jest tu sprzęt z GPS. Istnieją również czujniki wkładane do buta - sa to jednak po prostu zaawansowane krokomierze. Ich dokładność jest niezła na równej nawierzchni, przy stałym tempie biegu. W pofałdowanym terenie stają się mocno niedokładne. Dlaczego? Bo ich wyliczenia oparte są na długości kroku biegowego, tego typu czujnik wymaga kalibracji na dokładnie odmierzonym odcinku. W terenie długość kroku wciąż się zmienia i błędy pomiaru są bardzo duże.

Do czego przydaje się pulsometr? Przede wszystkim do tego, żeby mierzyć "moc" treningu. Do tego celu trzeba wyznaczyć doświadczalnie swoje tętno maksymalne (różnego rodzaju wzory są zwykle bezużyteczne). Robi się to na stadionie, biegnąc określony odcinek z coraz większą intensywnością, aż do maksymalnej. Różne poziomy tętna odpowiadają różnym procesom dziejącym się w organizmie. Te procesy mają wpływ na biegową formę, a trening polega na świadomym sterowaniu nimi. Pulsometr jest tu pomocny - biegacz wie, kiedy wchodzi w kolejną strefę tętna, czyli mówiąc inaczej - kiedy jego serce bije zbyt szybko lub zbyt wolno.

Czy da się biegać bez pulsometru? Oczywiście - kierujemy się wtedy samopoczuciem, które po nabraniu wprawy jest często dokładniejsze od wskazań pulsometru. Tętno bywa bowiem zawodnym wskaźnikiem, czasami rośnie lub maleje z różnych powodów. Natomiast samopoczucie znającego swój organizm i trening biegacza nie oszuka go nigdy. Tym bardziej, że zanim nie przejdzie się pierwszego okresu wprowadzenia w bieganie, tętno potrafi być mocno niestabilne. Czasami nie dasz rady biec w wyznaczonych strefach, choćbyś miał najlepszy sprzęt.

Jeśli chodzi o inne gadżety, biegaczowi mogą się przydać okulary przeciwsłoneczne - zabezpieczają również przed podmuchami wiatru i kurzem, wyciskającymi łzy z oczu. Dla mocno zaawansowanych, spędzających na treningu wiele czasu - można zastanowić się nad kupnem pasu biodrowego na bidony z napojem. Dla początkującego jest to jednak sprzęt absolutnie zbędny.

Jest oczywiście jeszcze sporo gadżetów, które można kupić - odtwarzacz mp3 do słuchania muzyki w biegu, urządzenia do masażu po treningu czy pomagające ćwiczyć oddech... Jest to jednak sprzęt mocno dodatkowy. Podstawowy sprzęt biegacza to po prostu buty, biegowe ubranie, zegarek.



Komentarze czytelników - 6podyskutuj o tym 
 

Admin

Autor: Admin, 2009-12-31, 16:42 napisał/-a:
LINK: http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.p

Zapraszamy do drugiego odcinka Poradnika Początkującego Biegacza pt."Biegowy ekwipunek"

 

córkaMelexa

Autor: córkaMelexa, 2010-07-13, 19:39 napisał/-a:
Mój tata jest poczatkującym i biegaczem chcialabym mu kupić po rozsądnej cenie pulsomierz najlepiej z GPS-em jeżeli ktoś ma to niech mi napisze na konto werasp4@vp.pl

 

gosciu

Autor: gosciu, 2015-09-28, 17:43 napisał/-a:
Fajne tabelka, dzięki za dobre zestawienie, jednak moje buty kosztowały niewiele więcej, ale za to sa naprawdę najwyższej jakości i na nic innego bym ich nie zamienił, aktualnie biegam w butach New Balance Vazee Rush i polecam te z nowej serii, bo pod względem amortyzacji są wyjątkowo dobre

 

karolina1890

Autor: karolina1890, 2015-10-29, 23:25 napisał/-a:
Można zrezygnować z butów do biegania i kupić jakieś tańsze które są po prostu wygodne a biegać na bieżni na siłowni bo bieżnia w zupełności wystarcza a i tak większość ludzi którzy biega to dlatego żeby stracić zbędne kilogramy i jak tylko u mnie w Krakowie otworzyli Saturn Fitness to ludzie zaczęli biegać na bieżniach zamiast po parkach i wreszcie mogli urozmaicić trening o ćwiczenia siłowe i wydolnościowe (inne niż bieganie)

 

Sawi

Autor: sawi, 2020-10-14, 11:51 napisał/-a:
Pozdrowienia dla wszystkich wytrwałych którzy dalej biegają w 2020 roku. Fajne zestawienie w tabeli, teraz już chyba historyczne 😬. W 2020 można śmiało dodać kolumnę modne/ekstra drogie 900zł - 1200zł.
PS Asics Stratus, legenda moich treningów. Swoją drogą? ciekawe ile zrobiłem w nich kilometrów.

 

Ryszard N.

Autor: Ryszard N., 2020-10-14, 11:59 napisał/-a:
Jeżeli ustawisz 90-1200 to nie wszystkie buty biegowe się zmieszczą,... :-)

 













 Ostatnio zalogowani
platat
08:53
42.195m
08:52
Admin
08:43
kostekmar
08:09
Januszz
08:07
michu77
07:51
Leno
07:39
Moniq
07:30
Jarek42
06:10
Andrzej Bukowczan
04:54
Marco7776
00:45
Citos
00:06
Jajacek58
23:50
Iryda
22:35
INVEST 83
22:07
tytus :)
21:24
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |