Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

METRYKA WATKU DYSKUSYJNEGO
  Dyscyplina  
  Status  Wątek aktywny ogólnodostępny
  Wątek założył  Kamus (2018-01-13)
  Ostatnio komentował  siwy08 (2018-02-21)
  Aktywnosc  Komentowano 7 razy, czytano 765 razy
  Lokalizacja
 aaa - brak lokalizacji
Do tego tematu podpięte są artykuły:
Mój pierwszy maraton - część I(Paweł Żylicz, 2018-01-12)
 

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ W TYM WĄTKU

POWRÓT DO LISTY WĄTKÓW DYSKUSYJNYCH



Kamus
Kazimierz Musiałowski

Ostatnio zalogowany
2018-09-19
21:25

 2018-01-13, 18:53
 Mój pierwszy maraton - część I
Pawle nie wiesz co Ciebie jeszcze czeka.Nigdy nie udowodnisz "kłamstwa" - jak go nie udowodnisz.
Fajnie,że Twoja "Stopa" wdepnęła w maratony.Fajna relacja :)
Zdrowia i szczęścia w życiu i bieganiu.
Dziadek i życiowo..i maratońsko...
Życzy

Pozdrawiam

  SKOMENTUJ CYTUJĄC
  NAPISZ LIST DO AUTORA


pawelzylicz
Paweł Żylicz

Ostatnio zalogowany
2018-05-22
18:11

 2018-01-13, 21:38
 
2018-01-13, 18:53 - Kamus napisał/-a:

Pawle nie wiesz co Ciebie jeszcze czeka.Nigdy nie udowodnisz "kłamstwa" - jak go nie udowodnisz.
Fajnie,że Twoja "Stopa" wdepnęła w maratony.Fajna relacja :)
Zdrowia i szczęścia w życiu i bieganiu.
Dziadek i życiowo..i maratońsko...
Życzy

Pozdrawiam
Dziękuję ;) Jestem zadowolony, że moja relacja spodobała się ;) Jeszcze wiele przede mną ;) Również pozdrawiam! :)

  SKOMENTUJ CYTUJĄC
  NAPISZ LIST DO AUTORA

 



Leonidas19...

Ostatnio zalogowany
2018-08-04
17:44

 2018-01-14, 16:57
 To też był mój pierwszy
Witaj. Też biegłem w tym maratonie to cud, że ukończyłem, zwłaszcza, że przed nagromadziło się mnóstwo negatywnych emocji. Finisz na Narodowym to wisienka na torcie.

  SKOMENTUJ CYTUJĄC
  NAPISZ LIST DO AUTORA


pawelzylicz
Paweł Żylicz

Ostatnio zalogowany
2018-05-22
18:11

 2018-01-14, 19:38
 
2018-01-14, 16:57 - Leonidas1974 napisał/-a:

Witaj. Też biegłem w tym maratonie to cud, że ukończyłem, zwłaszcza, że przed nagromadziło się mnóstwo negatywnych emocji. Finisz na Narodowym to wisienka na torcie.
Tak, finisz na narodowym to było coś. Tyle ludzi wiwatujących. Każdy mógł się poczuć jak zwycięzca ;)

  SKOMENTUJ CYTUJĄC
  NAPISZ LIST DO AUTORA


xsaweriusz
Arek Rzeszowski

Ostatnio zalogowany
2018-05-30
07:53

 2018-01-18, 15:03
 miałem to samo
Podobne odczucia towarzyszyły mi podczas Orlen Warsaw Maraton w ub.roku.
To był mój debiut. Lekarz nie zalecał mi takiego wysiłku,dystansu ( zwyrodnienie stawu kolanowego ),ale chcieć to móc..
Ukończyłem. 3godz. 42min, 43 sek.
Można ? Można :)


  SKOMENTUJ CYTUJĄC
  NAPISZ LIST DO AUTORA


pawelzylicz
Paweł Żylicz

Ostatnio zalogowany
2018-05-22
18:11

 2018-01-18, 16:43
 
2018-01-18, 15:03 - xsaweriusz napisał/-a:

Podobne odczucia towarzyszyły mi podczas Orlen Warsaw Maraton w ub.roku.
To był mój debiut. Lekarz nie zalecał mi takiego wysiłku,dystansu ( zwyrodnienie stawu kolanowego ),ale chcieć to móc..
Ukończyłem. 3godz. 42min, 43 sek.
Można ? Można :)

Piękny wynik w debiucie! Gratulacje :)

  SKOMENTUJ CYTUJĄC
  NAPISZ LIST DO AUTORA




Ostatnio zalogowany



 2018-02-21, 17:49
 
Brawo Paweł. Super artykuł. Wiedziałem, że masz zacięcie nie tylko do biegania ale i do pióra. Każdy z nas, kto przebiegł pierwszy maraton ma niezapomniane związane z tym wspomnienia. Mnie na mecie towarzyszyły łzy radości i wzruszenia.
Po dwóch latach szurania osiągnąłem czas 4,28,09 godz. przy pomocy wspaniałych prowadzących (chłopak i dziewczyna dzięki) na czas 4,30 w Olen Maratonie 2015. Tym, którzy na taki wynik trochę się z pobłażliwością uśmiechają chciałbym powiedziec, że miałem wtedy 58 lat.

  SKOMENTUJ CYTUJĄC
  NAPISZ LIST DO AUTORA


DODAJ SWÓJ KOMENTARZ W TYM WĄTKU

POWRÓT DO LISTY WĄTKÓW DYSKUSYJNYCH




 Ostatnio zalogowani
conditor
00:10
kuflandia vel. Kufel
00:04
zas
23:50
maste
23:46
MEDA
23:45
drAngla
23:44
Picia78
23:43
JERZYK-51
23:37
szczypiorek
23:24
pixel5
23:22
STARTER_Pomiar_Czasu
23:21
Roadrunner
23:20
Dana M
23:13
leo59
23:06
jabi76
22:59
1223
22:50
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |