Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

METRYKA WATKU DYSKUSYJNEGO
  Dyscyplina  
  Status  Wątek zamknięty ogólnodostępny
  Multi-Forum  Półmaraton Warszawski - Warszawa
  Wątek założył  Siekier83 (2010-11-18)
  Ostatnio komentował  Gerhard (2011-04-01)
  Aktywnosc  Komentowano 111 razy, czytano 213 razy
  Lokalizacja
 Warszawa
  Sponsor watku  
  Podpięte zawody  14 PZU Półmaraton Warszawski
  40. PZU Maraton Warszawski
  9. Półmaraton Warszawski
  10. PZU Półmaraton Warszawski
  5. Carrefour Półmaraton Warszawski
  16. Półmaraton Warszawski
  6. Półmaraton Warszawski
  12. PZU Półmaraton Warszawski
  13. PZU Półmaraton Warszawski
  7. Półmaraton Warszawski
  8 Półmaraton Warszawski
  15. PZU Półmaraton Warszawski
  11. PZU Półmaraton Warszawski
Wątek wielostronicowy, wyświetlana strona:    
1  2  3  4  5  6  

POWRÓT DO LISTY WĄTKÓW DYSKUSYJNYCH



rafal77
Rafał Pajdosz

Ostatnio zalogowany
2018-02-28
17:51

 2011-03-28, 21:38
 
2011-03-27, 12:38 - henry napisał/-a:

Nie zauważyłem ani jednego zawodnika i zawodniczki zza wschodniej granicy, natomiast tłum ich biegał w Sobótce, chyba wiadomo o co chodzi?
Ja zauważyłem dwóch: Rosjanin Michaił Kulkov i Białorusin Hutnik Alek.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (5 sztuk)


Hieronim
Hieronim Olejniczak

Ostatnio zalogowany
2022-04-27
00:11

 2011-03-29, 00:43
 kategorie wiekowe w półmaratonie
Chciałem sprawdzić jakie wyniki uzyskali biegacze w kat.M-60 w Warszawie. Okazało się że do tej kat zaliczani są biegacze już w wieku 56 lat.Chyba coś jest nie tak. Sprawdziłem w regulaminie - kat. wiekowe zawierają przedziały z ubiegłego roku/ wtedy opracowywano regulamin i stąd ten błąd/ a nazwanie ich do ,,dołu,, przez firmę informatyczną jest kolejnym błędem.
Biegacz w wieku 56 lat nie jest 60- latkiem i nie powinien być sklasyfikowany w kat.M-60.
Przypomniałem sobie że p.Andrzejewski pisał o czymś podobnym w JOGGINGU-u a doyczyło to Maratonu Warszawskiego ale tego wtedy nie sprawdzałem i tutaj p.Andrzejewski tez wylądował w kat.M-80 chociaż brakuje jeszcze dwóch lat - czego szczerze życzę aby doczekał i jeszcze więcej nawet do setki.
Zasada nazywania kat. wiekowej od dołu jest stosowana na wszystkich mistrzostwach weteranów.
Jeżeli jednak organizator chce tak nazywać kat. wiekowe i takie było jego założenie -to jest jego prawo i przepraszam za te uwagi.











  NAPISZ LIST DO AUTORA

 



ANONIM

(setka)

 2011-03-30, 04:21
 PM Warszawski 2011
Po biegu krzyczał każdy kawałek mojego ciała! Ze zmęczenia rzecz jasna. Tak się dzieje kiedy na kulach pokonam PM. Słyszałem mnóstwo pozytywnych komentarzy, gdy biegłem. Wiem, że gdyby od ludzi to zależało, obsypali by mnie złotem, nosili by mnie na rękach, chociaż nigdy tego nie oczekuje. Policjant, który mnie konwojował, oddał ,mi swoją kanapkę, gdy powiedziałem, że jestem głodny! Jadłem, biegłem i popijałem łzami. Grupy kibiców, dodawały mi sił! Znajomi podbiegali, klepali mnie po plecach. Czasem emocje jeszcze bardziej uginały me kolana. Liczyłem kilometry, wypatrywałem mety, jak zbawienia. Przed metą wykrzesałem ostatek sił, wyprzedzając jeszcze dwóch pełnosprawnych. Kule poparzyły mi dłonie, nogi nie chciały iść i tylko nadzieja, oraz doświadczenie pomogły mi w osiągnięciu upragnionego celu. Przekroczyłem linię mety, zawieszono mi na szyi medal i odesłano z nim do domu. Organizator nie zadał sobie trudu, z chodząc ze sceny, nawet nie podszedł by uścisnąć mą dłoń. Czy tak prestiżowa impreza, nie była wstanie wyróżnić jedynego biegacza na kulach? Nie takie pieniądze wylewali na ulice. Mając tak silnych sponsorów, nie zrobili nic. Chociaż była taka masa innych kategorii. Impreza, wygenerowała pieniądze, chociażby z samych biegaczy, które są nie policzalne... Najwidoczniej nazbyt by im ubyło, gdyby wzięli mnie pod uwagę i potraktowali właściwie. Oto wielki organizator, pokazał swoją małość. Ja mam za sobą kolejny bieg i nowe doświadczenie. Robert Pawłowicz ostatni Mohikanin biegający na kulach.



cezaryk
Cezary

Ostatnio zalogowany
2022-01-29
10:29

 2011-03-31, 13:33
 
Tak, Panie Robercie bieganie to nasza prywatna sprawa. Organizator nie był zainteresowany osobami niepełnosprawnymi w tym biegu. Nie przewidziano nagradzania biegaczy o kulach więc i w tym wypadku wyjątku nie było. I

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (5 sztuk)


J@rek
Jarek

Ostatnio zalogowany
---


 2011-03-31, 13:38
 
Statystyka PW
Liczba zawodników zapisanych do startu w imprezie: 5 828
Liczba nadanych numerów startowych: 5 087
Liczba zawodników na starcie: 4 725
Liczba zawodników, którzy ukończyli bieg w limicie czasowym: 4 698
Mimo sporego wpisowego wzrost ferkwencji w porównaniu z poprzednim rokiem o ok. 30% :)

  NAPISZ LIST DO AUTORA


BadylLodz
Robert Sobczak

Ostatnio zalogowany
2021-01-03
18:46

 2011-03-31, 14:15
 
2011-03-30, 04:21 - setka napisał/-a:

Po biegu krzyczał każdy kawałek mojego ciała! Ze zmęczenia rzecz jasna. Tak się dzieje kiedy na kulach pokonam PM. Słyszałem mnóstwo pozytywnych komentarzy, gdy biegłem. Wiem, że gdyby od ludzi to zależało, obsypali by mnie złotem, nosili by mnie na rękach, chociaż nigdy tego nie oczekuje. Policjant, który mnie konwojował, oddał ,mi swoją kanapkę, gdy powiedziałem, że jestem głodny! Jadłem, biegłem i popijałem łzami. Grupy kibiców, dodawały mi sił! Znajomi podbiegali, klepali mnie po plecach. Czasem emocje jeszcze bardziej uginały me kolana. Liczyłem kilometry, wypatrywałem mety, jak zbawienia. Przed metą wykrzesałem ostatek sił, wyprzedzając jeszcze dwóch pełnosprawnych. Kule poparzyły mi dłonie, nogi nie chciały iść i tylko nadzieja, oraz doświadczenie pomogły mi w osiągnięciu upragnionego celu. Przekroczyłem linię mety, zawieszono mi na szyi medal i odesłano z nim do domu. Organizator nie zadał sobie trudu, z chodząc ze sceny, nawet nie podszedł by uścisnąć mą dłoń. Czy tak prestiżowa impreza, nie była wstanie wyróżnić jedynego biegacza na kulach? Nie takie pieniądze wylewali na ulice. Mając tak silnych sponsorów, nie zrobili nic. Chociaż była taka masa innych kategorii. Impreza, wygenerowała pieniądze, chociażby z samych biegaczy, które są nie policzalne... Najwidoczniej nazbyt by im ubyło, gdyby wzięli mnie pod uwagę i potraktowali właściwie. Oto wielki organizator, pokazał swoją małość. Ja mam za sobą kolejny bieg i nowe doświadczenie. Robert Pawłowicz ostatni Mohikanin biegający na kulach.
Tez uwazam za wstyd pod tym wzgledem. Widzialem Cie na trasie i wielki szacunek dla Ciebie i podziw oraz gratulacje :) Mam nadzieje spotkac Cie jeszcze gdzies na zawodach na jakims polmaratonie a moze maratonie :) Moim zdaniem bez Ciebie ten polmaraton bylby o wiele ubozszy a tak pokazales ze to tylko (bez urazy) ulomnosc ciala a wewnatrz siebie masz prawdziwego ducha walki ktory sie nie poddaje :) Gratulacje i zycze dalszych sukcesow :)

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (56 wpisów)


Gerhard
Wojciech Muszyński

Ostatnio zalogowany
2020-01-08
11:42

 2011-03-31, 14:33
 
Panie Robercie. Niestety świat nie jest sprawiedliwy. Nie wszyscy organizatorzy są zainteresowani (czy też wystarczająco wrażliwi) aby uwzględniać osoby niepełnosprawne. W Warszawie skupiono się na czołowce, mam wrażenie, że cała uwaga organizatorów była "zarezerwowana" dla najlepszych. A wyniki były rewelacyjne. Za to organizatorom zabrakło chęci/uwagi/wrażliwości na problemy osób takich jak Pan. Skupili się na "rekordzistach", a zabrakło kogoś kto pracowałby na rzecz niepełnosprawnych.
Z drugiej strony nie może Pan przyjmować postawy roszczeniowej - "mi się kategoria należy". W Półmaratonie w Warszawie postawiono na wyniki. Na integracje środowiska biegowego z osobami niepełnosprawnymi postawiono w innych biegach. Do takich biegów należy między innymi półmaraton w Klimontowie, czy Bieg Nocny Solidarności w Rzeszowie. W tym ostatnim już dwukrotnie miałem okazje podziwiać Pana determinacje i mam nadzieje spotkać Pana ponownie we wrześniu. Do zobaczenie na trasach.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (176 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (16 sztuk)

 



BadylLodz
Robert Sobczak

Ostatnio zalogowany
2021-01-03
18:46

 2011-03-31, 19:36
 
2011-03-31, 14:33 - Gerhard napisał/-a:

Panie Robercie. Niestety świat nie jest sprawiedliwy. Nie wszyscy organizatorzy są zainteresowani (czy też wystarczająco wrażliwi) aby uwzględniać osoby niepełnosprawne. W Warszawie skupiono się na czołowce, mam wrażenie, że cała uwaga organizatorów była "zarezerwowana" dla najlepszych. A wyniki były rewelacyjne. Za to organizatorom zabrakło chęci/uwagi/wrażliwości na problemy osób takich jak Pan. Skupili się na "rekordzistach", a zabrakło kogoś kto pracowałby na rzecz niepełnosprawnych.
Z drugiej strony nie może Pan przyjmować postawy roszczeniowej - "mi się kategoria należy". W Półmaratonie w Warszawie postawiono na wyniki. Na integracje środowiska biegowego z osobami niepełnosprawnymi postawiono w innych biegach. Do takich biegów należy między innymi półmaraton w Klimontowie, czy Bieg Nocny Solidarności w Rzeszowie. W tym ostatnim już dwukrotnie miałem okazje podziwiać Pana determinacje i mam nadzieje spotkać Pana ponownie we wrześniu. Do zobaczenie na trasach.
Nie pan :) Ja mam na imię Robert albo Badyl proszę mi mówić :) Mam nadzieję że będziesz 3 maja na Silesia Maraton to się może spotkamy :) Ja jestem pełnosprawny ale jestem za pełną integracją z osobami niepełnosprawnymi bo wiele się możemy od nich nauczyć. Na Półmaratonie w Wiązownie z tego co wiem każdy niepełnosprawny został nagrodzony jakimś podarunkiem a w stolicy faktycznie liczyła się czołówka zależało szefom na pobiciu rekordu trasy a reszta niech sobie biegnie.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (56 wpisów)


Tomek Mich...
Tomek Michałowski

Ostatnio zalogowany
2020-08-07
15:13

 2011-03-31, 23:03
 
taką mam refleksję, że największym atutem tej imprezy jest trasa, szybka i ciekawa, reszta, szczerze średnia krajowa oprócz uczestników bo tych było super dużo i przez to fajnie się biegło

  NAPISZ LIST DO AUTORA


Olek biega
Aleksander Czepek

Ostatnio zalogowany
2020-02-03
13:59

 2011-04-01, 00:24
 policyjne spaliny
gdyby nie to że co kawałek stał policyjny samochód z włączonym silnikiem bieg byłby super; szkoda że policja daje taki przykład i częstuje biegnących spalinami

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (7 sztuk)


Gerhard
Wojciech Muszyński

Ostatnio zalogowany
2020-01-08
11:42

 2011-04-01, 07:46
 
2011-03-31, 19:36 - BadylLodz napisał/-a:

Nie pan :) Ja mam na imię Robert albo Badyl proszę mi mówić :) Mam nadzieję że będziesz 3 maja na Silesia Maraton to się może spotkamy :) Ja jestem pełnosprawny ale jestem za pełną integracją z osobami niepełnosprawnymi bo wiele się możemy od nich nauczyć. Na Półmaratonie w Wiązownie z tego co wiem każdy niepełnosprawny został nagrodzony jakimś podarunkiem a w stolicy faktycznie liczyła się czołówka zależało szefom na pobiciu rekordu trasy a reszta niech sobie biegnie.
Badylu nie zauważyłem, że masz na imię Robert. Pisząc "Panie Robercie" miałem na myśli "Roberta Pawłowicza, ostatniego Mohikanina biegającego na kulach". I to do Niego był skierowany mój post.

Muszę przyznać, że z Robertem Pawłowiczem mam pewien problem. Jest postacią niezwykle barwną, która jak Światowid ma 4 twarze:
1. Biegacz - mam ogromny szacunek dla jego osiągnięć biegowych i woli walki jaką pokazuje na trasie. Każdy z nas "walczy" na trasie ze swoimi słabościami, dzięki temu potrafimy też docenić wysiłek innych. I w tym aspekcie szczerze podziwiam Roberta.
2. Działacz - biegając o kulach Robert stał się aktywnym działaczem na rzecz praw osób niepełnosprawnych. Pokazuje zarówno tym sprawnym, jaki i tym z problemami ruchowymi do czego można doprowadzić determinacją i ciężką pracą. Jest to niezwykle cenne i także budzi szacunek.
3. Kompan - z tej strony Roberta nie znam, jednak z różnych opowiadań słyszałem, ze jest świetnym kompanem do wspólnego spędzenia czasu. (Nie miałem okazji poznać bliżej - może kiedyś przy okazji jakiegoś biegu?)

Ale jest też 4 twarz już nie tak pozytywna:

4. Pieniacz - Robert ma "silne parcie" na mikrofon, scenę. Często wymusza na organizatorach różne rzeczy, względnie ma do nich pretenseje o to, że nie jest traktowany szczególnie. Takim przykładem był jego wpis, do którego sie odniosłem poprzednio. Robert przebiegł półmarton, wyprzedził nawet kilku "sprawnych". Został potraktowany tak jak każdy inny biegacz: medal, uśmiech na mecie. Integracja "niepełnosprawnego" była całkowita - został potraktowany TAK SAMO. I Robert ma pretensje za brak wyróżnienia. Może faktycznie zabrakło uwagi organizatorów. Ale z drugiej strony organizatorzy byli w porządku - nie przewidywali w tym akurat biegu osób niepełnosprawnych. A pretensje Roberta nie koniecznie są uzasadnione.


A co do Silesi - mam mocne postanowienie wystartować. Tak więc do zobaczenia

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (176 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (16 sztuk)

Wątek wielostronicowy, wyświetlana strona :1  2  3  4  5  6  


POWRÓT DO LISTY WĄTKÓW DYSKUSYJNYCH




 Ostatnio zalogowani
Leno
11:15
s_slawo
11:13
Paw
11:11
runner
11:11
Mursilis
11:05
kgondek
10:55
biegacz54
10:46
Raffaello conti
10:42
krych26
10:40
sasu
10:23
tomasso023
10:17
szogun-pj
10:04
lordedward
10:03
benek88
09:19
Admin
08:57
BuDeX
08:49
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |