Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

          

METRYKA WATKU DYSKUSYJNEGO
  Dyscyplina  
  Status  Wątek zamknięty ogólnodostępny
  Multi-Forum  Półmaraton Slężański
  Wątek założył  BORA (2007-12-03)
  Ostatnio komentował  BORA (2008-07-23)
  Aktywnosc  Komentowano 461 razy, czytano 58791 razy
  Lokalizacja
 Sobótka k.Wrocławia
  Sponsor watku  
  Podpięte zawody  I Półmaraton ¦lężański
Wątek wielostronicowy, wyświetlana strona:    
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  
20  21  22  23  24  


Zdjęcie pochodzi z artykułu
Pod Ślężą jest klimat do biegania

Do tego tematu podpięte są artykuły:
Pod Ślężą jest klimat do biegania(Maciej Głowacki, 2008-04-16)
 
Do tego tematu podpięte są newsy:
Wyniki i zdjecia z I Półmaratonu Ślężańskiego(Hieronim Olejniczak, 2008-03-29)
To będzie wielkie święto biegania(Antoni Stankiewicz, 2008-03-24)
Pierwszy treningowy półmaraton ślężański(Maciej Głowacki, 2008-01-31)
Wokół Ślęży, ale tylko 21.097 m(Antoni Stankiewicz, 2007-12-11)
 

POWRÓT DO LISTY WĄTKÓW DYSKUSYJNYCH



KRIS
Krzysztof Szwed

Ostatnio zalogowany
---


 2008-01-27, 22:14
 
No tak wstrzeliłem się trochę za późno... he, he.. :)
niemniej jednak pozdrawiam wszystkich uczestników treningu, fajnie było sie spotkać z kolegami z forum ;)

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (403 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (191 sztuk)


bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-01-27, 22:26
 
2008-01-27, 22:14 - KRIS napisał/-a:

No tak wstrzeliłem się trochę za późno... he, he.. :)
niemniej jednak pozdrawiam wszystkich uczestników treningu, fajnie było sie spotkać z kolegami z forum ;)
...pewnie, że fajnie spotkać kolegów z forum;)

  NAPISZ LIST DO AUTORA

 



andrzejhaz
Andrzej Hazubski

Ostatnio zalogowany
2017-08-22
21:59

 2008-01-28, 16:49
 
2008-01-27, 20:09 - BORA napisał/-a:

Cześć. Już inni odpowiedzieli :) Dzielni Hazubscy - szkoda, że Was nie było. Cieszę się, że miałem okazję spotkać na treningu niezwykłych ludzi. Popatrzcie na fotki. Myślę, że Ci którzy przybyli nie żałują. Pozdrawiam.
Witam.Udany trening i jak zwykle ładne fotki , na których widać , że lekko nie było w miejscach gdzie było mokro trochę się uciapaliście , ale co to dla dzielnych Maratończyków Twardzieli.Na fotkach widzę że Olej z Marianem chyba się spóźnili i nie wzieli udziału w treningu? Pozdrawiamy Ciebie i Słonko.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (45 sztuk)




Ostatnio zalogowany
---


 2008-01-28, 17:15
 
Pogoda nas nie rozpieszczala lecz mimo to jak widac na zdjeciach, dobry humor nam dopisywal. Ten trening kazdy z nas potraktowal bardzo powaznie przez co zrobila sie bardzo fajna impreza. Przyjechac 185 KM na trening to daleko ale byc tak ugoszczonym jak przez Kacpra i Antka to grzechem byloby nie jechac. Sam oczywiscie zrobilem wlasna zyciowke na trasie polmaratonu a nie mialem latwo bo bieglem w pelnym umundurowaniu wojskowym i pobilem wynik z polmaratonu w Toruniu. Jak najbardziej piszemy sie na nastepny trening a gdy przyjdzie czas na polmaraton obiecujemy dobra walke i zabawe zarazem. Pozdrawiam wszystkich bedacych na treningu w niedziele 27 stycznia. GREG

  NAPISZ LIST DO AUTORA


BORA
Antoni Stankiewicz
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-06-02
13:47

 2008-01-28, 21:15
 Olej pobiegł wcześniej.
2008-01-28, 16:49 - andrzejhaz napisał/-a:

Witam.Udany trening i jak zwykle ładne fotki , na których widać , że lekko nie było w miejscach gdzie było mokro trochę się uciapaliście , ale co to dla dzielnych Maratończyków Twardzieli.Na fotkach widzę że Olej z Marianem chyba się spóźnili i nie wzieli udziału w treningu? Pozdrawiamy Ciebie i Słonko.
Pobiegli wcześniej z Marianem i Jolą Witasik. Biegli tak szybko, że nie udało się ich dogonić :)

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (3 sztuk)


bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-01-30, 19:52
 
jak samopoczucie uczestników treningu bo ja troche kicham, psik, psik...

  NAPISZ LIST DO AUTORA


Głowacz
Maciej Głowacki

Ostatnio zalogowany
2017-08-03
11:29

 2008-01-31, 11:36
 Pierwszy treningowy półmaraton ślężański za nami
Pierwszy treningowy półmaraton ślężański za nami
Przygotowania do 1. (10. Półmaratonu Ślężan*) w pełni. W niedzielę 27 stycznia mimo fatalnej pogody; silnego wiatru, opadów deszczu ze śniegiem oraz oblodzonej trasy na trasie pierwszego oficjalnego treningu przed imprezą zjawiły się 24 osoby, które pokonały całą trasę, na jakiej będziemy się ścigać w sobotę 29 marca. Szkoda, że warunków wystraszyli się mimo zaproszenia Martix i Twardziel.
Ośmioosobową grupę z WKB Mety Lubliniec dwoma autami przywiozły dwa filary tego komandoskiego klubu, czyli Kazimierz Kordziński i Krzysztof Szwed, a na jej czele Mariola Młynarska oraz Tomasz Kucharczyk, Ignac Oziębała, w kalesonach (ach ta pamięć) Henryk Kocyba i w mundurze nowy członek Mety z Wojskowych Zakładów Łączności w podwrocławskiej Czernicy Grzegorz Flunt.
Z Wrocławskiego Klubu Biegacza PIAST dotarła z Wrocławia do Sobótki najszybciej z Hieronimem Olejniczakiem Jolanta Witasik wraz z Marianem Czerskim i oni z uwagi na zaplanowane rozmowy Hirka z dyrektorem OSiR w Sobótce dyrektorem Wojciechem Kacperskim, co do szczegółów organizacyjnych półmaratonu wyruszyli w trójkę na trasę o godzinę wcześniej, kilka minut po godzinie 11. Kilka minut przed 12 do gościnnej sali OSiR-u udostępnionej nam na szatnię dotarła trójka sobóckich „piastów” czyli Henryk Załęski, Andrzej Wasylów i ojciec chrzestny półmaratonu Antoni Stankiewicz. Dołączyli wrocławianie niestowarzyszeni, ale w dużej mierze znani z Maratonów Polskich, czyli Krzysztof Bielecki, czyli tzw. Biały Krzyś oraz młodszy Perdion czyli Michał, Piotr Murzyn i Michał Daszkiewicz.

Sam przyjechałem z treningu sekcji biegów długich I TS Intakus-Ślęzy autobusami 146 i 512, bo niestety koledzy Marek Lubicki, Janusz Konieczny i Marek Wiącek nie czuli się na siłach podjąć obiegania Ślęży i ruszyli z ul. Wróblewskiego na rozbieganie w kierunku Blizanowic, a ja do autobusu.

Jak wypadł sprawdzian? Trasa się wszystkim podobała, bo jest zwarta i konkretna, choć równie trudna, jak dawnego „maratonu”. Pogoda była tak kiepska, że nawet dyrektor Kacperski nas szczerze podziwiał, że ruszamy na pełny obieg trasy, ale jasno mu wyjaśniłem, że 29 marca wcale warunki nie muszą być lepsze. Choć wszyscy na to liczymy. Na Przełęczy Tąpała był śnieg, lód i chyba trzeba pomyśleć o tym, aby trasę tuż przed biegiem przetrzeć, odśnieżyć i posypać.

O ile będzie to oczywiście możliwe i potrzebne. Pierwsza trójka, czyli Jola, Hirek i Marian przebiegli trasę w 2:15, ale starali się podciągać mocno narzekającą Jolę, która obiecywała, że już nigdy się tu nie pojawi, ale mamy wszyscy nadzieje, że to tylko słowa. W końcu 39. osobie w rankingu Grand Prix WKB PIAST 2007 (siódmej kobiecie) nie wypada tak rejterować. Pochwalić trzeba Mariana, który pospektaklowe reminiscencje w swoim Fan Klubie zakończył przed 2 rano, a na trasie tryskał świeżością. Co kilka minut robił szybkie przebieżki i wracał do swojej dwójki. Po drodze w Sadach odwiedził nawet dom swoich znajomych trochę z nimi pogadał, popił i dogonił Hirka i Jolę.
W grupie głównej podziwiać trzeba było Antoniego, który cały przebieg treningu obfotografował i dobiegł mimo to w głównej grupie wspierając duchowo nieco osłabionego Henia Załęskiego i dzielną komandoskę Mariolę. Były i zdjęcia przed przyszłą metą w pięknej, nowej szkole. Pierwsze na stadion dotarły dwa do końca niezidentyfikowane Lublińce w czasie ok. 1:45. Głównej grupie te 21,8 km zabrało 2 godziny z małym haczkiem. Mnie z towarzyszącym mi Michałem Perdkiem nieco więcej, ale zatrzymywały nas na trasie przerwy o charakterze fizjologicznym i odżywczym. Dziękujemy pani ze sklepu w Sobótce na 3 kilometry przed stadionem, że choć nie potrafiliśmy okazać dowodów osobistych (zapomnieliśmy zabrać, bo mamy) to zostaliśmy zaopatrzeni w niezbędne minerały i dzięki temu dotarliśmy do mety w żwawym tempie cały czas utrzymując bezpieczną przewagę nad Wiesią Tomczak.
Serdeczne dzięki Antoni i dyrektorze Kacperski (dziękujemy również pana ludziom). Była ciepła woda i herbatka z cytryną. Wstępnie ustaliliśmy odbycie następnego treningowego półmaratonu pod koniec lutego.
Maciej Głowacki
link do zdjęć: ttp://www.polmaraton.antex.pl/img/galeria/trening_Sobotka_27_styczen/page_01.htm
* dlaczego 1.(10.)? Bo uważam, że biorąc pod uwagę I Półmaraton 600-lecia Sobótki (a tak przy okazji czy ktoś ma jego wyniki – proszę o podesłanie na glowkin@wp.pl) oraz osiem późniejszych tzw. Maratonów Ślężańskich aż się prosiło o dziesiątkę. Organizatorzy poddali się jednak medalozbieraczom, którzy chcą mieć wszystkie medale tych półmaratonów i wskutek wcześniejszych absencji wolą zaczynać od zera. No comments…

  NAPISZ LIST DO AUTORA

 



Admin
Michał Walczewski
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-09-24
20:05

 2008-01-31, 11:45
 Uwagi
Maciek - dwie moje uwagi do tego co napisałeś:

1. Nie zmieniaj nazwy zawodów - jeśli organizator ostatecznie ustalił, że to jest I Półmaraton Ślężański, to tego się trzymajmy. Argumenty argumentami, ale nazwa została zatwierdzona, i dyskusja jest zbędna.

2. Z tą propozycją posypania trasy półmaratonu piaskiem żeby nie było ślisko, to przesadziłeś :-))) Wystarczy że w Blachowni na biegu przełajowym korzenie na trasie malują na kolorowo żeby nikt się nie potknął :-)

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (87 sztuk)


suchy
Piotr Suchenia

Ostatnio zalogowany
2017-06-14
07:39

 2008-01-31, 11:50
 
2008-01-31, 11:45 - Admin napisał/-a:

Maciek - dwie moje uwagi do tego co napisałeś:

1. Nie zmieniaj nazwy zawodów - jeśli organizator ostatecznie ustalił, że to jest I Półmaraton Ślężański, to tego się trzymajmy. Argumenty argumentami, ale nazwa została zatwierdzona, i dyskusja jest zbędna.

2. Z tą propozycją posypania trasy półmaratonu piaskiem żeby nie było ślisko, to przesadziłeś :-))) Wystarczy że w Blachowni na biegu przełajowym korzenie na trasie malują na kolorowo żeby nikt się nie potknął :-)
Na zawodach Skoda Auto MTB Cup w 2005 r w Gdyni, dostalem polecenie od jednego z orgow (byly wybitny polski kolarz) o pomalowanie kamieni na zolto/pomaranczowo oraz zagrabienie lisci na trasie w lesie, na niebezpiecznych zjazdach... Zawody w kolarstwie gorskim dla elity polskiego kolarstwa...

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (539 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (20 sztuk)


Admin
Michał Walczewski
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-09-24
20:05

 2008-01-31, 12:15
 Malowanie kamieni
2008-01-31, 11:50 - suchy napisał/-a:

Na zawodach Skoda Auto MTB Cup w 2005 r w Gdyni, dostalem polecenie od jednego z orgow (byly wybitny polski kolarz) o pomalowanie kamieni na zolto/pomaranczowo oraz zagrabienie lisci na trasie w lesie, na niebezpiecznych zjazdach... Zawody w kolarstwie gorskim dla elity polskiego kolarstwa...
W kolarstwie jest funkcjonujący zwyczaj malowania kamieni - nawet na szosie, jeśli na poboczu jest jakiś duży kamień - jest malowany lub oznakowany ze względów bezpieczeństwa. Na rowerze czasem można na prawdę niexle przygrzmocić. Ale grabienie liści... hm... a grabicie na lewą stronę czy na prawą? :-)))

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (87 sztuk)


Jędrek-Twa...
Andrzej Cymanek

Ostatnio zalogowany
2017-08-05
15:36

 2008-01-31, 12:19
 Jędrek nie pęka :)
Kolego Macieju ja się nie przestraszyłem i uwielbiam takie warunki i przepiękne widoki, jakie są na trasie. Niestety w tym dniu pracowałem i nie miałem możliwości zjawić się na trasie i treningu. Połączyłem się duchowo i w tym dniu przebiegłem od mostu Milenijnego do wiaduktu na Krakowskiej w ciężkich warunkach ponad 26 km. Po treningu i podbiegach na wiaduktach i estakadach napiłem się herbatki miętowej w domu, żeby mieć namiastkę tego, co jest w Sobótce.
Uważam, że posypanie trasy piaskiem to tak jak ułożenie dywanu na bieżni, więc nie róbmy sobie jaj.
Ja nie pękam, bo trasa nie jest wcale ciężka i bardzo malownicza. Deszcz i wiatr to dla mnie nie jest żaden problem, bo podobne były warunki jak leciałem o 14.00 wspomniane 26 km.
Pozdrawiam.


  NAPISZ LIST DO AUTORA


suchy
Piotr Suchenia

Ostatnio zalogowany
2017-06-14
07:39

 2008-01-31, 12:50
 
Duze kamienie owszem, bo mozna niezle przydzwonic ;) ale cos na ksztalt "kostki brukowej" hmmm... ;)

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (539 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (20 sztuk)

 



bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-01-31, 19:06
 
2008-01-31, 12:15 - Admin napisał/-a:

W kolarstwie jest funkcjonujący zwyczaj malowania kamieni - nawet na szosie, jeśli na poboczu jest jakiś duży kamień - jest malowany lub oznakowany ze względów bezpieczeństwa. Na rowerze czasem można na prawdę niexle przygrzmocić. Ale grabienie liści... hm... a grabicie na lewą stronę czy na prawą? :-)))
Adminie w MTB? chyba mówisz o kolarstwie szosowym? Czy na Katorzniku też zaznacza się kazdą kałuze na żółto?

  NAPISZ LIST DO AUTORA


BORA
Antoni Stankiewicz
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-06-02
13:47

 2008-02-01, 11:37
 Mistrzostwa Klubu WKB Piast Wrocław w Półmaratonie
Witam. Największe stowarzyszenie biegaczy w Polsce - klub WKB Piast Wrocław będzie miał na naszej imprezie swoje klubowe mistrzostwa w półmaratonie. Zapraszamy!!!

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (3 sztuk)


KKFM
KAZIMIERZ FM KORDZIŃSKI
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-09-22
17:15

 2008-02-01, 11:42
 
2008-01-31, 19:06 - bialykrzys napisał/-a:

Adminie w MTB? chyba mówisz o kolarstwie szosowym? Czy na Katorzniku też zaznacza się kazdą kałuze na żółto?
Na brązowo /wiesz czym ??? /

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (4 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (40 sztuk)


Głowacz
Maciej Głowacki

Ostatnio zalogowany
2017-08-03
11:29

 2008-02-01, 11:44
 Pobiegniemy po raz 10., ale w 1. Półmaratonie Ślężańskim
2008-01-31, 11:45 - Admin napisał/-a:

Maciek - dwie moje uwagi do tego co napisałeś:

1. Nie zmieniaj nazwy zawodów - jeśli organizator ostatecznie ustalił, że to jest I Półmaraton Ślężański, to tego się trzymajmy. Argumenty argumentami, ale nazwa została zatwierdzona, i dyskusja jest zbędna.

2. Z tą propozycją posypania trasy półmaratonu piaskiem żeby nie było ślisko, to przesadziłeś :-))) Wystarczy że w Blachowni na biegu przełajowym korzenie na trasie malują na kolorowo żeby nikt się nie potknął :-)
Michale nic nie zmieniam,a tylko zwracam uwagę biegającej braci do jakiego absurdu prowadzi uleganie presji medalozbieraczy. Na całym świecie wszyscy starają się o to, by historia biegu była jak najdłuższa. A tu pod presją tych naszych złomiarzy organizatorzy musieli się wycofać z dziesiątki i zaczynać od jedynki. Już na trasie przyznał mi rację Niały Krzyś. Decyzję organizatorów trzeba jednak uszanować. Niech żyje 1. Półmaraton Ślężański!!!
Co do sypania piaskiem czy solą - to jak się nie zbiegało po lodzie z Przełęczy Tąpadła to łatwo pisać, że przesadziłem. Bieganie ma służyć zdrowia, a tam na lodzie można je stracić, ryzykując nawet swoje życie. W Sobótce na szczęście organizatorzy mają wsparcie władz Sobótki z jakże usportowionym burmistrzem Zenonem Galim i uroczą wiceburmistrz Hanną Piwowarską. Na pewno coś wymyślą, aby Słoneczko oraz inne damy i panowie nie ryzykowali uszkodzenia swoich i nie bali się, że osierocą swoje rodziny.
I jeszcze jedna poprawka. Biegnącemu z nami podczas treningu Grzegorzowi Fluntowi przypisałem reprezentowanie Wojskowych Zakładów Łączności z podwrocławskiej Czernicy. To już jednak historia. Przyjechał do Sobótki z WKB Metą Lubliniec, bo ich barwy teraz reprezentuje służąc od niedawna w JW 4101. Podczas treningu bieganego na tej trudnej trasie przy tak kiepskiej pogodzie pobiegł ten dłuższy o kilkaset metrów odcinek (ok. 21,8 km jeśli skręcił przed kościołem, a jak nie to nawet 22 km) o 5 minut szybciej (2:21) niż podczas swojego startu w półmaratonie toruńskim. Brawo!!!

  NAPISZ LIST DO AUTORA


bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-02-01, 11:48
 
2008-02-01, 11:42 - KKFM napisał/-a:

Na brązowo /wiesz czym ??? /
domyślam się Kaziu, bo to ciężka próba...

  NAPISZ LIST DO AUTORA

 



Mirek Wira
Mirosław Wira

Ostatnio zalogowany
2017-09-06
14:09

 2008-02-01, 14:21
 
Gdyby ten bieg nazywał się np. "Biegiem Ślężańskim", to tegoroczny byłby pewnie i dziesiąty. Ale będzie pierwszym z realnym dystansem i adekwatną nazwą. Dotychczasowe "maratony" były przedmiotem, może nie kpin, ale żartów, że tu można robić życiówki. Wreszcie mamy blisko Wrocławia pierwszy solidny półmaraton. I "złomiarze" mają się do tego tak, jak "pismacy".

  NAPISZ LIST DO AUTORA


Martix
Marcin Drabik

Ostatnio zalogowany
2017-09-24
22:34

 2008-02-01, 17:12
 Oj Maciek,Maciek!
2008-01-31, 12:19 - Jędrek napisał/-a:

Kolego Macieju ja się nie przestraszyłem i uwielbiam takie warunki i przepiękne widoki, jakie są na trasie. Niestety w tym dniu pracowałem i nie miałem możliwości zjawić się na trasie i treningu. Połączyłem się duchowo i w tym dniu przebiegłem od mostu Milenijnego do wiaduktu na Krakowskiej w ciężkich warunkach ponad 26 km. Po treningu i podbiegach na wiaduktach i estakadach napiłem się herbatki miętowej w domu, żeby mieć namiastkę tego, co jest w Sobótce.
Uważam, że posypanie trasy piaskiem to tak jak ułożenie dywanu na bieżni, więc nie róbmy sobie jaj.
Ja nie pękam, bo trasa nie jest wcale ciężka i bardzo malownicza. Deszcz i wiatr to dla mnie nie jest żaden problem, bo podobne były warunki jak leciałem o 14.00 wspomniane 26 km.
Pozdrawiam.

To dziwne i śmieszne,że Maciek tak szybko wyciąga niezbyt smaczne wnioski nieznając pewnych przyczyn!A zarzucił mnie i Jędrkowi Twardzielowi że stchórzyliśmy przed złą pogodą!To nie fair i nie tak jak to sobie wyobraża!
Jakby pilnie śledził moje wypowiedzi to wiedziałby dobrze że jeszcze nie jestem jeszcze po przebytej chorobie w pełni dyspozycyjny fizycznie by pozwolić sobie na obciążające treningi na dłuższych dystansach i w dość trudnym terenie.Nie mogę ryzykować i jeszcze "wypływać na szerokie wody" lecz trening dobierać adekwantnie do moich obecnych mozliwości.Biegam dopiero trzeci tydzień po ponad 2 m-cznej przerwie,jeszcze w nogach czuję się słabszy,zbijam wagę i muszę na siebie uważać.I tak naruszam zalecany kilometraż i biegam coraz więcej i również szybciej ale na razie do 13 km po płaskim terenie by nie nabawić się kontuzji i nie wyjść na tym jak Zabłocki na mydle.
Zapomniał też Maciek o możliwościach i wyczynach Jędrka-na BIEGU KATORŻNIKA gdzie jako jedyny ryzykował pokonując niesamowitą przeszkodę co zostało utrwalone bohatersko na zdjęciu,zapomniał o pokonaniu 100-tki w przyzwoitym czsie i nienajlepszej pogodzie.
Mam nadzieję że ta opinia była przez pomyłkę a nie przez złośliwość i na przyszłość Maciek postarasz się być choć trochę delikatniejszy!
W półmaratonie wystartuję,jeszcze jest dużo czasu i nawet gdybym miał z nienajlepszym czasem go ukończyć to go ukończę bo mam w sobie upór jak Jędrek który na treningu nie był nie z powodu pogody lecz z powodu konieczności bycia w pracy.A być może znowu będę Maciek lepszy od ciebie bo w Sobótce jeszcze ze mną nie wygrałeś!

  NAPISZ LIST DO AUTORA


KKFM
KAZIMIERZ FM KORDZIŃSKI
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-09-22
17:15

 2008-02-02, 10:49
 
Pax między brać biegową.Finał 29.03.2008 w miejscu znanym.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (4 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (40 sztuk)

Wątek wielostronicowy, wyświetlana strona :
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  
20  21  22  23  24  


POWRÓT DO LISTY WĄTKÓW DYSKUSYJNYCH




 Ostatnio zalogowani
sojer
23:05
runner
23:04
waleerone
23:03
zas
23:02
krzysiek86r
23:01
Zikom
22:57
J0Ker
22:54
pawel.agat@interia.pl
22:50
lukasz.tatys
22:50
Małgorzatka
22:47
8035halicz
22:47
kasjer
22:46
raczek1972
22:45
japa
22:41
Daro091165
22:37
Andrzej S
22:36
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |