Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

          

METRYKA WATKU DYSKUSYJNEGO
  Dyscyplina  
  Status  Wątek zamknięty ogólnodostępny
  Multi-Forum  Półmaraton Slężański
  Wątek założył  BORA (2007-12-03)
  Ostatnio komentował  BORA (2008-07-23)
  Aktywnosc  Komentowano 461 razy, czytano 58758 razy
  Lokalizacja
 Sobótka k.Wrocławia
  Sponsor watku  
  Podpięte zawody  I Półmaraton ¦lężański
Wątek wielostronicowy, wyświetlana strona:    
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  
20  21  22  23  24  


Zdjęcie pochodzi z artykułu
Pod Ślężą jest klimat do biegania

Do tego tematu podpięte są artykuły:
Pod Ślężą jest klimat do biegania(Maciej Głowacki, 2008-04-16)
 
Do tego tematu podpięte są newsy:
Wyniki i zdjecia z I Półmaratonu Ślężańskiego(Hieronim Olejniczak, 2008-03-29)
To będzie wielkie święto biegania(Antoni Stankiewicz, 2008-03-24)
Pierwszy treningowy półmaraton ślężański(Maciej Głowacki, 2008-01-31)
Wokół Ślęży, ale tylko 21.097 m(Antoni Stankiewicz, 2007-12-11)
 

POWRÓT DO LISTY WĄTKÓW DYSKUSYJNYCH



andrzejhaz
Andrzej Hazubski

Ostatnio zalogowany
2017-08-22
21:59

 2008-04-08, 19:45
 
2008-04-08, 19:29 - Jędrek napisał/-a:

Nie miałem zamiaru nic pisać o tym ½ maratonie, bo uważałem, że wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi.
Tak jak pisałem wcześniej ½ maraton był w przepięknej okolicy i widoki są niesamowite.
Tylko nie rozumiem, dlaczego mamy taki charakter roszczeniowy. Na trasie nie zabrakło wody i herbatki. Bieg był praktycznie za darmochę w porównaniu do imprez krajowych a o zagranicznych nie wspomnę. Była loteria dla wszystkich, co startowali. Mieliśmy do dyspozycji szatnie, natryski do samego końca z ciepłą wodą ( korzystałem z nich jako jeden z ostatnich, bo robiłem zdjęcia) Dostaliśmy posiłek po biegu, ładny medal certyfikat wypisany na miejscu, na który nie czekaliśmy miesiącami aż org. przyśle nam do domu. Niestety kilku biegaczy było niezadowolonych, bo musieli na niego poczekać w kolejce. Dochodzę do wniosku, że sami już nie wiemy, czego chcemy.
Proponuje wybrać się na maraton do Berlina i zobaczyć ile taka przyjemności kosztuje.
Opłata startowa do 25 kwietnia 55 + 6 euro za pomiar czasu. Dodatkowo za koszulkę wygrawerowanie nazwiska na medalu następna opłata kurteczka następna opłata, pasta party opłata… dodatkowo nocleg płatny, bo trzeba być dzień wcześniej, żeby odebrać nr startowy.
A na koniec biegu niemieccy wolontariusze ukradli mi aparat fotograficzny z depozytu i nikogo to nie obchodziło.
O taki incydencie na naszych imprezach biegowych nigdzie nie słyszałem, żeby cokolwiek zostało skradzione z depozytu w Polsce.
Pomimo, że stało się to, co się stało nie robiłem wielkiego krzyku. Powiedziałem trudno wszędzie znajdzie się czarna owca.
Więc cieszymy się tym, co mamy i dziękujmy organizatorom i osobom wspomagających ich za to, że poświęcili ogrom swojego prywatnego czasu a niekiedy i swojej prywatnej kasy nie pożałowali.
Osobiście tą droga chciałem za to z całego serca podziękować. Było warto zrobiliście super imprezę i do zobaczenia za rok :).
Pozdrawiam.

I nic dodać i nic ująć , piękna relacja Jędrusiu ,a maruderzy i smutasy niech może zostaną w parku , piją winko i użalają się nad swym losem.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (45 sztuk)


Tusik
Mateusz Wroński
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-07-09
10:47

 2008-04-08, 23:10
 
2008-04-08, 19:45 - andrzejhaz napisał/-a:

I nic dodać i nic ująć , piękna relacja Jędrusiu ,a maruderzy i smutasy niech może zostaną w parku , piją winko i użalają się nad swym losem.
oj tam, chyba moją szczerością zostałem źle zrozumiany ;-) a przecież napisałem, że byłem zadowolony - jeśli ktoś nie przeczytał tego, to jeszcze raz powtórzę: naprawdę bardzo byłem zadowolony po Sobótce! - kto tam był, to widział przecież, że byłem zadowolony... :-)

po co też porównywać bieg do Berlina czy Pekinu - porównujmy biegi w Polsce do innych biegów w Polsce - a Ślężański miał wiele atutów, choćby wspomnainy gorący prysznic!!! - który przewyższały inne biegi... lecz były też inne, które są dużo gorsze od innych biegów i które również wymieniłem, dodając równocześnie, że i tak jestem z biegu bardzo zadowolony... nie zamierzam zostać w parku...:-)

moje dwie uwagi nt. medalu, koszulki i herbatki nie były uszczypliwe, lecz po to, aby na przyszłość było lepiej... :-) wyobraźcie sobie - może to głupie - ale do Sobótki pojechałem głównie dlatego, że miały być super medale... słyszałem i czytałem tu dużo o "specjalnie bitym medalu na I Półmaraton Ślężański" oraz o "wyjątkowej herbacie" - wiecie, na innych biegach (w Polsce) nie było takiego zachwalania jak tutaj, a medale były dużo ładniejsze (były koszulki) i nawet herbatki cieplejsze - i tyle - naprawdę, nie narzekam, ani nie użalam się i proszę, aby nikt się nie obrażał... jeśli Organizatorzy pragną w przyszłym roku zorganizować jeszcze lepszy bieg, mam nadzieję, że się nie obrażą i wezmą pod uwagę wszelkie uwagi. :-)

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (247 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (30 sztuk)

 



bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-04-09, 17:10
 
2008-04-08, 23:10 - Tusik napisał/-a:

oj tam, chyba moją szczerością zostałem źle zrozumiany ;-) a przecież napisałem, że byłem zadowolony - jeśli ktoś nie przeczytał tego, to jeszcze raz powtórzę: naprawdę bardzo byłem zadowolony po Sobótce! - kto tam był, to widział przecież, że byłem zadowolony... :-)

po co też porównywać bieg do Berlina czy Pekinu - porównujmy biegi w Polsce do innych biegów w Polsce - a Ślężański miał wiele atutów, choćby wspomnainy gorący prysznic!!! - który przewyższały inne biegi... lecz były też inne, które są dużo gorsze od innych biegów i które również wymieniłem, dodając równocześnie, że i tak jestem z biegu bardzo zadowolony... nie zamierzam zostać w parku...:-)

moje dwie uwagi nt. medalu, koszulki i herbatki nie były uszczypliwe, lecz po to, aby na przyszłość było lepiej... :-) wyobraźcie sobie - może to głupie - ale do Sobótki pojechałem głównie dlatego, że miały być super medale... słyszałem i czytałem tu dużo o "specjalnie bitym medalu na I Półmaraton Ślężański" oraz o "wyjątkowej herbacie" - wiecie, na innych biegach (w Polsce) nie było takiego zachwalania jak tutaj, a medale były dużo ładniejsze (były koszulki) i nawet herbatki cieplejsze - i tyle - naprawdę, nie narzekam, ani nie użalam się i proszę, aby nikt się nie obrażał... jeśli Organizatorzy pragną w przyszłym roku zorganizować jeszcze lepszy bieg, mam nadzieję, że się nie obrażą i wezmą pod uwagę wszelkie uwagi. :-)
Mateuszu nie napisałeś nic złego nie musisz sie tłumaczyć ale wiesz ludzie zawsze lubią komuś dowalić i napewno nie jesteś maruderem ani gosciem z piwkiem przy telewizorze. Pisz jak coś Ci nie pasi i tyle po to tu jesteśmy. Niestety jeśli ktoś nie pieje z radosci na temat jakiegoś biegu to zaraz odzywają się lokalni sympatycy i ładują z grubej rury okładając epitetami broniąc swojego biegu.

  NAPISZ LIST DO AUTORA


bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-04-09, 17:15
 
2008-04-08, 19:45 - andrzejhaz napisał/-a:

I nic dodać i nic ująć , piękna relacja Jędrusiu ,a maruderzy i smutasy niech może zostaną w parku , piją winko i użalają się nad swym losem.
znam Mateusza nie jest maruderem z butelką wina w parku....

  NAPISZ LIST DO AUTORA


Tusik
Mateusz Wroński
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-07-09
10:47

 2008-04-09, 18:16
 
2008-04-09, 17:15 - bialykrzys napisał/-a:

znam Mateusza nie jest maruderem z butelką wina w parku....
Krzychu, dzięki!... :-) jak wiesz, piwko lubię - dzień przed lub zaraz po - biegu i przynajmniej półmaratońskim... ;-)

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (247 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (30 sztuk)


KKFM
KAZIMIERZ FM KORDZIŃSKI
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-09-20
07:04

 2008-04-09, 20:05
 
Koledzy, byłem w Sobótce i byłem tydzień później w Żywcu i ten pojedynek jest, moim zdaniem, na korzyść Sobótki. Ocena szczegółowa w rankingu.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (4 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (40 sztuk)


BORA
Antoni Stankiewicz
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-06-02
13:47

 2008-04-10, 01:58
 Nowe fotki
LINK: http://www.polmaraton.antex.pl/img/galeria/helikopter/page_01.htm
Witam. Mam za mało czasu na aktualizację strony półmaratonu i dopiero teraz pojawiły się tam nowe fotki. Najciekawsze macie w linku. Pozdrawiam.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (3 sztuk)

 



puchacz
Andrzej Puchacz

Ostatnio zalogowany
2017-09-19
20:21

 2008-04-11, 12:51
 A propos
2008-04-07, 17:32 - Tusik napisał/-a:

małe minusiki biegu - medal niezaładny oraz brak koszulki;-) a także herbata zimna... jednak przeżycie było wielkie i te minusiki na pewno znikną za rok! :-)

wielkie plusy biegu - trasa piękna, spokojna i wymagająca, także ładny (i trwały), imponujący wręcz numer startowy, a zakończenie biegu w hali - super pomysł, dobre też oznakowanie co 1 km, miła atmosfera i ludzie! - warto znowu wrócić!

* specjalne podziekowania dla Admina za harnaśkia ;-) po biegu, dla Benka za doping dla mnie na trasie oraz Krzyśkowi z Wrocławia, który gościł mnie, jak króla, ;-) pod swoim dachem aż przez 2 dni - dostałem od Krzyśka komplet stroju sportwego, gdy jak usłyszał ode mnie, że mam mało koszulek do biegania... ;-) wspaniały gest - bo przez ostatni rok dużo schudłem i brakuje mi ciuchów do biegania. :-) he he... nawet Benek z Adminem śmiali się ze mnie przed biegiem, że biegam w "plażowej" koszulce - miałem dla nich jednak gotową odpowiedź: [załatwcie teamowe koszulki, to będę biegał w "biegowych" koszulkach]... i co?... wróciłem do domu, a tu ogłoszenie o koszulkach teamowch, he he... brawo! powiem: wreszcie! :-) wspaniale było poznać Was wszystkich osobiście w Sobótce i we Wrocławiu!!!
Sądzę, ze koledze należy się parę słów wyjaśnienia.

1. Medal niezaładny.
Medal był wyprodukowany specjalnie na tę imprezę i nie pochodził z masowej chińskiej produkcji. Na pewno nie można mieć zastrzeżeń do jego jakości. Zdjecie awersu i rewersu było opublikowane na forum przed imprezą, dlatego jego uroda, czy jej brak nie powinny być dla żadnego forumowicza zaskoczeniem. Już starożytni Rzymianie mawiali, że na temat gustu się nie dyskutuje. Czy w przyszłości medal będzie tak śliczny, że nikt nie powie, że mu sie nie spodobał ? Bałbym się to obiecać.

2. Brak koszulki.
Organizatorzy starali sie o sponsora na koszulki. Dyrektor marketingu Półmaratonu Ślężańskiego Antek Bora-Stankiewicz dosłownie stawał na głowie, żeby koszulki były. Tym razem sie nie udało. Mało kto zdaje sobie sprawę jaki jest koszt porządnych koszulek. Mówiąc porządnych mam na myśli takie, na których odbita na przodzie farba nie przesiąknie na plecy, kształt nie użytej jeszcze koszulki nie przypomina źle traktowanej ścierki do podłogi, a przy zdejmowaniu palec użytkownika nie robi dziury w materiale. Na których logo jest sensownie zaprojektowane i nie jest użyty gotowiec z internetu z sylwetką biegacza, która wygląda jakby podczas biegu coś urwało mu nogę do kolana, albo inna modna sylwetka, która przerywając taśmę na mecie ma ręce opuszczone zamiast podniesiona, kolana ugięte i wygląda jakby pozujący do niej osobnik był w stanie przedzawałowym. Koszt takiej porządnej koszulki to ok.15 zł, chociaż niektórzy koledzy-organizatorzy mówili mi, że proponowano im koszulki ma imprezę za 18 i nawet za 25 zł. Organizator, który ma na tydzień przed imprezą 706 złoszeń powinien mieć 800 koszulek, czyli wydac na nie 12 000 zł. Tych pieniędzy nie było i nie udało się znaleźć. Czy w przyszłym roku to się uda ? Mamy nadzieję, że tak, ale nie możemy tego obiecać.

3. Zimna herbatka.
Jeżeli napar z mięty podawany na mecie był zimny, to był to rzeczywiście błąd, który trzeba naprawić. Natomiast jeżeli tak było na trasie, to niestety nie widzę na to sposobu. Proszę sobie wyobrazić dla przykładu sytuację na środkowym punkcie z napojami, usytuowanym na 14 km. Pierwszy zawodnik przebiegał tamtędy ok.godz.12:00, a ostatni ok.godziny 13:00. Mamy więc ponad 600 zawodników przebiegających przez dany punkt w ciągu 60 minut, a więc 10 na godzinę. Ale jest to średnia statystyczna. W praktyce był moment, że przez punkt w ciągu 5 sekund przebiegło ok.30 osób. Jak więc nalewać napój z termosu, w którym ma on temperaturę bliską wrzenia tak, aby na stole stał zawsze odpowiedni zapas gotowy w każdej chwili do wypicia. Jedynym sposobem jest nalanie napoju odpowiednio wcześniej, aby zdążył wystygnąć. Warto wiedzieć, że uczestnicy Półmaratonu wypili 3 razy więcej mięty niż wody, toteż sądzę, że wiekszym zawodem byłby brak mięty niż to, że napój był zimny. Inaczej było podczas Maratonu Slężańskiego, kiedy to trasa liczyła 32 km, a uczestników było 6 razy mniej. Wtedy na półmetku trasy przez punkt przebiegało średnio 2 zawodników na minutę i mozna było spokojnie manipulować kubkami.
Mięta nie jest podawana przypadkowo. Działanie naparu z mięty jest wszechstronne, ale podam tu tylko dwa. Działa on rozluźniająco na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, w związku z czym zapobiega kolkom. To nie znaczy, że nikt z uczestników kolki nie dostanie, ale to znaczy, że osoba pijąca miętę na trasie ma większe szanse, aby jej uniknąć. Napar z mięty działa poza tym na zakończenia nerwów powodując wrażenie obniżenia temperatury, ma więc działanie orzeźwiające co dla biegacza w trakcie wysiłku ma znaczenie zasadnicze. Żaden napój nie powinien służyć do rozgrzewania w czasie biegu. W takim razie należałoby użyć mieszanek na przeziębienie, które działają napotnie, a więc powodują dodatkowe odwodnienie i demineralizację. Zawodnik wybiegając na trasę powinien po prostu odpowiednio się ubrać jeżeli nie chce zmarznąć.
Tyle słów wyjaśnienia. Cieszę się, że także i Twoim odczuciu plusów dodatnich było więcej niż plusów ujemnych (że uzyję słów klasyka). Postaramy sie w przyszłości, aby wyeliminować niedoróbki, o których organizator czasem wie więcej, niż uczestnicy zdążyli zauważyć. No i do zobaczenia z rok !

Andrzej Puchacz
Sędzia Główny
Półmaratonu Slężańskiego

  NAPISZ LIST DO AUTORA




Ostatnio zalogowany
---


 2008-04-11, 13:34
 
2008-04-11, 12:51 - puchacz napisał/-a:

Sądzę, ze koledze należy się parę słów wyjaśnienia.

1. Medal niezaładny.
Medal był wyprodukowany specjalnie na tę imprezę i nie pochodził z masowej chińskiej produkcji. Na pewno nie można mieć zastrzeżeń do jego jakości. Zdjecie awersu i rewersu było opublikowane na forum przed imprezą, dlatego jego uroda, czy jej brak nie powinny być dla żadnego forumowicza zaskoczeniem. Już starożytni Rzymianie mawiali, że na temat gustu się nie dyskutuje. Czy w przyszłości medal będzie tak śliczny, że nikt nie powie, że mu sie nie spodobał ? Bałbym się to obiecać.

2. Brak koszulki.
Organizatorzy starali sie o sponsora na koszulki. Dyrektor marketingu Półmaratonu Ślężańskiego Antek Bora-Stankiewicz dosłownie stawał na głowie, żeby koszulki były. Tym razem sie nie udało. Mało kto zdaje sobie sprawę jaki jest koszt porządnych koszulek. Mówiąc porządnych mam na myśli takie, na których odbita na przodzie farba nie przesiąknie na plecy, kształt nie użytej jeszcze koszulki nie przypomina źle traktowanej ścierki do podłogi, a przy zdejmowaniu palec użytkownika nie robi dziury w materiale. Na których logo jest sensownie zaprojektowane i nie jest użyty gotowiec z internetu z sylwetką biegacza, która wygląda jakby podczas biegu coś urwało mu nogę do kolana, albo inna modna sylwetka, która przerywając taśmę na mecie ma ręce opuszczone zamiast podniesiona, kolana ugięte i wygląda jakby pozujący do niej osobnik był w stanie przedzawałowym. Koszt takiej porządnej koszulki to ok.15 zł, chociaż niektórzy koledzy-organizatorzy mówili mi, że proponowano im koszulki ma imprezę za 18 i nawet za 25 zł. Organizator, który ma na tydzień przed imprezą 706 złoszeń powinien mieć 800 koszulek, czyli wydac na nie 12 000 zł. Tych pieniędzy nie było i nie udało się znaleźć. Czy w przyszłym roku to się uda ? Mamy nadzieję, że tak, ale nie możemy tego obiecać.

3. Zimna herbatka.
Jeżeli napar z mięty podawany na mecie był zimny, to był to rzeczywiście błąd, który trzeba naprawić. Natomiast jeżeli tak było na trasie, to niestety nie widzę na to sposobu. Proszę sobie wyobrazić dla przykładu sytuację na środkowym punkcie z napojami, usytuowanym na 14 km. Pierwszy zawodnik przebiegał tamtędy ok.godz.12:00, a ostatni ok.godziny 13:00. Mamy więc ponad 600 zawodników przebiegających przez dany punkt w ciągu 60 minut, a więc 10 na godzinę. Ale jest to średnia statystyczna. W praktyce był moment, że przez punkt w ciągu 5 sekund przebiegło ok.30 osób. Jak więc nalewać napój z termosu, w którym ma on temperaturę bliską wrzenia tak, aby na stole stał zawsze odpowiedni zapas gotowy w każdej chwili do wypicia. Jedynym sposobem jest nalanie napoju odpowiednio wcześniej, aby zdążył wystygnąć. Warto wiedzieć, że uczestnicy Półmaratonu wypili 3 razy więcej mięty niż wody, toteż sądzę, że wiekszym zawodem byłby brak mięty niż to, że napój był zimny. Inaczej było podczas Maratonu Slężańskiego, kiedy to trasa liczyła 32 km, a uczestników było 6 razy mniej. Wtedy na półmetku trasy przez punkt przebiegało średnio 2 zawodników na minutę i mozna było spokojnie manipulować kubkami.
Mięta nie jest podawana przypadkowo. Działanie naparu z mięty jest wszechstronne, ale podam tu tylko dwa. Działa on rozluźniająco na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, w związku z czym zapobiega kolkom. To nie znaczy, że nikt z uczestników kolki nie dostanie, ale to znaczy, że osoba pijąca miętę na trasie ma większe szanse, aby jej uniknąć. Napar z mięty działa poza tym na zakończenia nerwów powodując wrażenie obniżenia temperatury, ma więc działanie orzeźwiające co dla biegacza w trakcie wysiłku ma znaczenie zasadnicze. Żaden napój nie powinien służyć do rozgrzewania w czasie biegu. W takim razie należałoby użyć mieszanek na przeziębienie, które działają napotnie, a więc powodują dodatkowe odwodnienie i demineralizację. Zawodnik wybiegając na trasę powinien po prostu odpowiednio się ubrać jeżeli nie chce zmarznąć.
Tyle słów wyjaśnienia. Cieszę się, że także i Twoim odczuciu plusów dodatnich było więcej niż plusów ujemnych (że uzyję słów klasyka). Postaramy sie w przyszłości, aby wyeliminować niedoróbki, o których organizator czasem wie więcej, niż uczestnicy zdążyli zauważyć. No i do zobaczenia z rok !

Andrzej Puchacz
Sędzia Główny
Półmaratonu Slężańskiego
Czasem organizator nie potrafi dogodzic biegaczom bo medal brzydki, brak koszulki - to po co sie jedzie by pozniej narzekac?? Jaka zimna herbatka?? Na noclegu herbata byla goraca i rano tez byla woda wrzatek. Ja bedac 522 w klasyfikacji open po przekroczeniu Mety pilem goraca herbatke ktora byla obok baneru maratonypolskie w holu glownym. Zimna byla woda z sokiem. Dla mnie organizator nic nie musi zmieniac bo majsztersztykiem byl pomysl sprawnego wydawania wody na trasie gdzie kubki byly ustawione pietrowo i nikt nie czekal na nalanie wody.

  NAPISZ LIST DO AUTORA


bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-04-11, 14:11
 
2008-04-11, 12:51 - puchacz napisał/-a:

Sądzę, ze koledze należy się parę słów wyjaśnienia.

1. Medal niezaładny.
Medal był wyprodukowany specjalnie na tę imprezę i nie pochodził z masowej chińskiej produkcji. Na pewno nie można mieć zastrzeżeń do jego jakości. Zdjecie awersu i rewersu było opublikowane na forum przed imprezą, dlatego jego uroda, czy jej brak nie powinny być dla żadnego forumowicza zaskoczeniem. Już starożytni Rzymianie mawiali, że na temat gustu się nie dyskutuje. Czy w przyszłości medal będzie tak śliczny, że nikt nie powie, że mu sie nie spodobał ? Bałbym się to obiecać.

2. Brak koszulki.
Organizatorzy starali sie o sponsora na koszulki. Dyrektor marketingu Półmaratonu Ślężańskiego Antek Bora-Stankiewicz dosłownie stawał na głowie, żeby koszulki były. Tym razem sie nie udało. Mało kto zdaje sobie sprawę jaki jest koszt porządnych koszulek. Mówiąc porządnych mam na myśli takie, na których odbita na przodzie farba nie przesiąknie na plecy, kształt nie użytej jeszcze koszulki nie przypomina źle traktowanej ścierki do podłogi, a przy zdejmowaniu palec użytkownika nie robi dziury w materiale. Na których logo jest sensownie zaprojektowane i nie jest użyty gotowiec z internetu z sylwetką biegacza, która wygląda jakby podczas biegu coś urwało mu nogę do kolana, albo inna modna sylwetka, która przerywając taśmę na mecie ma ręce opuszczone zamiast podniesiona, kolana ugięte i wygląda jakby pozujący do niej osobnik był w stanie przedzawałowym. Koszt takiej porządnej koszulki to ok.15 zł, chociaż niektórzy koledzy-organizatorzy mówili mi, że proponowano im koszulki ma imprezę za 18 i nawet za 25 zł. Organizator, który ma na tydzień przed imprezą 706 złoszeń powinien mieć 800 koszulek, czyli wydac na nie 12 000 zł. Tych pieniędzy nie było i nie udało się znaleźć. Czy w przyszłym roku to się uda ? Mamy nadzieję, że tak, ale nie możemy tego obiecać.

3. Zimna herbatka.
Jeżeli napar z mięty podawany na mecie był zimny, to był to rzeczywiście błąd, który trzeba naprawić. Natomiast jeżeli tak było na trasie, to niestety nie widzę na to sposobu. Proszę sobie wyobrazić dla przykładu sytuację na środkowym punkcie z napojami, usytuowanym na 14 km. Pierwszy zawodnik przebiegał tamtędy ok.godz.12:00, a ostatni ok.godziny 13:00. Mamy więc ponad 600 zawodników przebiegających przez dany punkt w ciągu 60 minut, a więc 10 na godzinę. Ale jest to średnia statystyczna. W praktyce był moment, że przez punkt w ciągu 5 sekund przebiegło ok.30 osób. Jak więc nalewać napój z termosu, w którym ma on temperaturę bliską wrzenia tak, aby na stole stał zawsze odpowiedni zapas gotowy w każdej chwili do wypicia. Jedynym sposobem jest nalanie napoju odpowiednio wcześniej, aby zdążył wystygnąć. Warto wiedzieć, że uczestnicy Półmaratonu wypili 3 razy więcej mięty niż wody, toteż sądzę, że wiekszym zawodem byłby brak mięty niż to, że napój był zimny. Inaczej było podczas Maratonu Slężańskiego, kiedy to trasa liczyła 32 km, a uczestników było 6 razy mniej. Wtedy na półmetku trasy przez punkt przebiegało średnio 2 zawodników na minutę i mozna było spokojnie manipulować kubkami.
Mięta nie jest podawana przypadkowo. Działanie naparu z mięty jest wszechstronne, ale podam tu tylko dwa. Działa on rozluźniająco na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, w związku z czym zapobiega kolkom. To nie znaczy, że nikt z uczestników kolki nie dostanie, ale to znaczy, że osoba pijąca miętę na trasie ma większe szanse, aby jej uniknąć. Napar z mięty działa poza tym na zakończenia nerwów powodując wrażenie obniżenia temperatury, ma więc działanie orzeźwiające co dla biegacza w trakcie wysiłku ma znaczenie zasadnicze. Żaden napój nie powinien służyć do rozgrzewania w czasie biegu. W takim razie należałoby użyć mieszanek na przeziębienie, które działają napotnie, a więc powodują dodatkowe odwodnienie i demineralizację. Zawodnik wybiegając na trasę powinien po prostu odpowiednio się ubrać jeżeli nie chce zmarznąć.
Tyle słów wyjaśnienia. Cieszę się, że także i Twoim odczuciu plusów dodatnich było więcej niż plusów ujemnych (że uzyję słów klasyka). Postaramy sie w przyszłości, aby wyeliminować niedoróbki, o których organizator czasem wie więcej, niż uczestnicy zdążyli zauważyć. No i do zobaczenia z rok !

Andrzej Puchacz
Sędzia Główny
Półmaratonu Slężańskiego
I to jest wyjaśnienie bez zbednych epitetów i utarczek. Rzeczowe i konkretne.

  NAPISZ LIST DO AUTORA


KKFM
KAZIMIERZ FM KORDZIŃSKI
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-09-20
07:04

 2008-04-11, 18:21
 
Tusik, no i co narobiłeś ?? ajjjajjaaj. Andrzej wszystko pięknie wytłumaczył.Czy inny organizator by się do tego odniósł ??? Pokażcie mi takiego, bo "siedzę" w biegach od kilkunastu i nie spotkałem się z takim fachowym podejściem.
Niestety masz kasę to możesz wszystko, ale zrób taki bieg bez dużych pieniędzy. Chwała organizatorom i za to co było.Dla mnie było lepiej niż w Żywcu.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (4 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (40 sztuk)


bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-04-11, 19:39
 
2008-04-11, 18:21 - KKFM napisał/-a:

Tusik, no i co narobiłeś ?? ajjjajjaaj. Andrzej wszystko pięknie wytłumaczył.Czy inny organizator by się do tego odniósł ??? Pokażcie mi takiego, bo "siedzę" w biegach od kilkunastu i nie spotkałem się z takim fachowym podejściem.
Niestety masz kasę to możesz wszystko, ale zrób taki bieg bez dużych pieniędzy. Chwała organizatorom i za to co było.Dla mnie było lepiej niż w Żywcu.
Kaziu wyjaśnienie Andrzeja wnosi wiele dobrego do dyskusji, konkretnie i rzeczowo nikogo nie urazajac. Myśle także że Mateusz takowego zamiaru nie miał. Przyłączam sie do Twojego hasła "Chwała organizatorom i za to co było".

  NAPISZ LIST DO AUTORA

 



wi¶nia
Piotr Wi¶niewski

Ostatnio zalogowany
2017-06-22
10:02

 2008-04-11, 21:10
 
Moim skromnym zdaniem impreza była bardzo dobrze zorganizowana. Nie pamiętam niczego co można uznać za „minus”. Z chęcią pobiegnę tam każdego roku. Gratuluje organizatorom.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (3 sztuk)


Kedar Letre
RADOSŁAW Ertel
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
---


 2008-04-12, 15:03
 
2008-04-08, 23:10 - Tusik napisał/-a:

oj tam, chyba moją szczerością zostałem źle zrozumiany ;-) a przecież napisałem, że byłem zadowolony - jeśli ktoś nie przeczytał tego, to jeszcze raz powtórzę: naprawdę bardzo byłem zadowolony po Sobótce! - kto tam był, to widział przecież, że byłem zadowolony... :-)

po co też porównywać bieg do Berlina czy Pekinu - porównujmy biegi w Polsce do innych biegów w Polsce - a Ślężański miał wiele atutów, choćby wspomnainy gorący prysznic!!! - który przewyższały inne biegi... lecz były też inne, które są dużo gorsze od innych biegów i które również wymieniłem, dodając równocześnie, że i tak jestem z biegu bardzo zadowolony... nie zamierzam zostać w parku...:-)

moje dwie uwagi nt. medalu, koszulki i herbatki nie były uszczypliwe, lecz po to, aby na przyszłość było lepiej... :-) wyobraźcie sobie - może to głupie - ale do Sobótki pojechałem głównie dlatego, że miały być super medale... słyszałem i czytałem tu dużo o "specjalnie bitym medalu na I Półmaraton Ślężański" oraz o "wyjątkowej herbacie" - wiecie, na innych biegach (w Polsce) nie było takiego zachwalania jak tutaj, a medale były dużo ładniejsze (były koszulki) i nawet herbatki cieplejsze - i tyle - naprawdę, nie narzekam, ani nie użalam się i proszę, aby nikt się nie obrażał... jeśli Organizatorzy pragną w przyszłym roku zorganizować jeszcze lepszy bieg, mam nadzieję, że się nie obrażą i wezmą pod uwagę wszelkie uwagi. :-)
Potwierdzam, że Tusik był naprawdę bardzo zadowolony z biegu .Chwalił go i był bardzo z niego zadowolony.A jeśli nie za bardzo podobał mu się medal to to są przecież JEGO odczucia i ktoś komu się medal podobał nic tu nie zmieni i go nie przekona.
Tusik to fajny gość i jego obecność w Sobótce miała dla tej imprezy tylko pozytywny wpływ.
Mnie podobał się medal i smakowała zimna miętowa herbatka a Tusikowi nie, ale nie przeszkodziło to nam spędzić miło czasu i pogadać w przemiłej atmosferze.
Na szczęście organizator bardzo rzeczowo wytłumaczył o co w tym wszystkim chodzi i ......o to chodzi.
Jeszcze raz serdeczne podziękowania dla organizatorów za przygotowanie takiego superastego biegu.

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  PRZECZYTAJ MÓJ BLOG (81 wpisów)
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (22 sztuk)


Jędrek-Twa...
Andrzej Cymanek

Ostatnio zalogowany
2017-08-05
15:36

 2008-04-13, 21:30
 Koledzy ja nie jestem klakierem.
Cokolwiek się napisze proponuję pobiegać i przemyśleć. Wtedy sformułować, o co tak Tobie naprawdę chodzi a później skrobnąć post. Czytając go odnoszę wrażenie, że jest nieprzemyślany i bardzo krzywdzący organizatorów i osoby wspierające. Później słowo przepraszam nie załatwia sprawy.
Po przeczytaniu ich odechciewa mi się organizować bieg,, Osobowicką Ósemkę”
Jestem jego pomysłodawcą i współorganizatorem..
Jak to kolego wygląda to powiem Tobie w wielkim skrócie.
W moim przypadku musiałem przekonać,, Radę Osiedla”, żeby wyłożyła kasę i podąć konkretne argumenty, że to jest opłacalne dla naszego osiedla.
Zorganizować sztab ludzi, żeby pomogli za zupełną darmochę pozałatwiać wszelkie formalności związane z biegiem.
Jest tego naprawdę sporo. Powiem tylko tyle, że na organizację, biegu w lesie musi wyrazić zgodę wydział zieleni i firma opiekująca się lasem. A cóż to jest w porównaniu z organizacją biegu po ulicy.
Zaangażowana jest Straż Miejska i wcale to nie jest takie proste by ona była za darmo.
Porównywanie opłat do imprez zagranicznych wcale nie jest niezasadne. Jeszcze kilka lat i takie ceny będą w Polsce.
Nikt nie będzie robił tak, że nabije o 100 medali więcej niż potrzeba, bo to są niepotrzebne koszty a więc może i strata i marnowanie pieniędzy lub będzie dobijał medale i wysyłał pocztą, bo niby skąd ma na nie brać kasę jak środki są już rozdysponowane. To samo z numerami startowymi.
Wniesiesz wcześniej opłatę to pobiegniesz. A dzisiaj organizator czeka na biegaczy do ostatniej chwili. Organizuje kasjerów, żeby biegacz wpłacił pieniądze na miejscu, bo niby, po co ma wcześniej zapłacić w baku. Tworzy się gigantyczna kolejka.
W tej chwili, można ubezpieczyć imprezę od NW, ale wszystko do czasu. Podejrzewam, że żaden ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania, jak nie będzie w miejscu zawodów zabezpieczenia medycznego. A to dodatkowe koszty.
Jakich argumentów będzie musiał użyć przykładowo prezes spółdzielni mieszkaniowej, żeby przekonać do wyłożenia kasy na bieg jak biegacze są z całej Polski i na pewno nie są zainteresowani kupnem mieszkania?
To kwestia kilku lat i zrobi się tak jak jest za granicą, bo to będzie biznes a nie tak jak jest teraz, że przeważnie pasjonaci organizują biegi.
Co dostają w zamian? Przeważnie nawet podziękowania nie dostają tylko przykładowo ochrzań, że wolontariusz mu podał źle kubek z piciem i biedny biegacz się ochlapał wodą.
Jak byś kolego napisał organizatorowi, że masz pomysł na ciepłą herbatkę i powiedział, że przecież można ja nalać do kubków styropianowych i wykorzystać Wasz patent i przykryć je płytą styropianową owinięta folia spożywczą i poukładać kaskadowo i podał jak jest cena tego kubeczka styropianowego w porównaniu do tradycyjnego? To samo z medalem, że masz znajomego, który jest super grafikiem i wykona projekt medalu a w zamian oczekuje umieszczenie baneru reklamującego jego firmę to czapki z głów. Tak kolego narobiłeś smogu medialnego i nic więcej.
To tyle w wielkim skrócie, co mam do powiedzenia w tej sprawie.
Pozdrawiam

  NAPISZ LIST DO AUTORA


bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-04-13, 21:47
 
2008-04-13, 21:30 - Jędrek napisał/-a:

Cokolwiek się napisze proponuję pobiegać i przemyśleć. Wtedy sformułować, o co tak Tobie naprawdę chodzi a później skrobnąć post. Czytając go odnoszę wrażenie, że jest nieprzemyślany i bardzo krzywdzący organizatorów i osoby wspierające. Później słowo przepraszam nie załatwia sprawy.
Po przeczytaniu ich odechciewa mi się organizować bieg,, Osobowicką Ósemkę”
Jestem jego pomysłodawcą i współorganizatorem..
Jak to kolego wygląda to powiem Tobie w wielkim skrócie.
W moim przypadku musiałem przekonać,, Radę Osiedla”, żeby wyłożyła kasę i podąć konkretne argumenty, że to jest opłacalne dla naszego osiedla.
Zorganizować sztab ludzi, żeby pomogli za zupełną darmochę pozałatwiać wszelkie formalności związane z biegiem.
Jest tego naprawdę sporo. Powiem tylko tyle, że na organizację, biegu w lesie musi wyrazić zgodę wydział zieleni i firma opiekująca się lasem. A cóż to jest w porównaniu z organizacją biegu po ulicy.
Zaangażowana jest Straż Miejska i wcale to nie jest takie proste by ona była za darmo.
Porównywanie opłat do imprez zagranicznych wcale nie jest niezasadne. Jeszcze kilka lat i takie ceny będą w Polsce.
Nikt nie będzie robił tak, że nabije o 100 medali więcej niż potrzeba, bo to są niepotrzebne koszty a więc może i strata i marnowanie pieniędzy lub będzie dobijał medale i wysyłał pocztą, bo niby skąd ma na nie brać kasę jak środki są już rozdysponowane. To samo z numerami startowymi.
Wniesiesz wcześniej opłatę to pobiegniesz. A dzisiaj organizator czeka na biegaczy do ostatniej chwili. Organizuje kasjerów, żeby biegacz wpłacił pieniądze na miejscu, bo niby, po co ma wcześniej zapłacić w baku. Tworzy się gigantyczna kolejka.
W tej chwili, można ubezpieczyć imprezę od NW, ale wszystko do czasu. Podejrzewam, że żaden ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania, jak nie będzie w miejscu zawodów zabezpieczenia medycznego. A to dodatkowe koszty.
Jakich argumentów będzie musiał użyć przykładowo prezes spółdzielni mieszkaniowej, żeby przekonać do wyłożenia kasy na bieg jak biegacze są z całej Polski i na pewno nie są zainteresowani kupnem mieszkania?
To kwestia kilku lat i zrobi się tak jak jest za granicą, bo to będzie biznes a nie tak jak jest teraz, że przeważnie pasjonaci organizują biegi.
Co dostają w zamian? Przeważnie nawet podziękowania nie dostają tylko przykładowo ochrzań, że wolontariusz mu podał źle kubek z piciem i biedny biegacz się ochlapał wodą.
Jak byś kolego napisał organizatorowi, że masz pomysł na ciepłą herbatkę i powiedział, że przecież można ja nalać do kubków styropianowych i wykorzystać Wasz patent i przykryć je płytą styropianową owinięta folia spożywczą i poukładać kaskadowo i podał jak jest cena tego kubeczka styropianowego w porównaniu do tradycyjnego? To samo z medalem, że masz znajomego, który jest super grafikiem i wykona projekt medalu a w zamian oczekuje umieszczenie baneru reklamującego jego firmę to czapki z głów. Tak kolego narobiłeś smogu medialnego i nic więcej.
To tyle w wielkim skrócie, co mam do powiedzenia w tej sprawie.
Pozdrawiam
Jedrku moim zdaniem wielkość organizatorów półmaratonu śleżańskiego polega między innymi na tym że nie rzucili się z pazurami na Tusika za jego wypowiedź bo i nie było za co. Andrzej Puchacz świetnie odpowiedział na jego uwagi. Szkoda że temat tej wypowiedzi jest nadal kontynuowany skoro Tusik "posypał głowę popiołem" a Radek nawet napisał że Tusik był bardzo zadowolony z biegu czego ja również byłem świadkiem.

  NAPISZ LIST DO AUTORA


debet
Rafał Konopka

Ostatnio zalogowany
2016-09-18
00:03

 2008-04-13, 22:05
 Malkontenctwo...
Czytuję posty biegaczy, którzy wyrażają różne śmieszące mnie opinie o biegach z stylu - brak agrafki, woda, medal, koszulka itp.

Większości z tych wypowiedzi to typowa "malkontencka gadanina". To taka cecha naszej słowiańsiej duszy - bezkrytyczne narzekanie, które co gorsza jeszcze paru podobnych towarzyszy po fachu popiera w dalszych opiniach.

Proponuję wyjechać, popatrzyć na świat ocenić i dopiero docenić.....

Za parę lat nikt nie bedzie słyszał o opłatach rzędu 20-30zł i wtedy pogadamy.....

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (3 sztuk)

 



emka64
Krzysztof Mazur
MaratonyPolskie
TEAM


Ostatnio zalogowany
2017-09-17
17:12

 2008-04-13, 22:08
 
Czemu Wy się tak besztacie ?

  NAPISZ LIST DO AUTORA
  ZOBACZ GALERIĘ MOICH ZDJĘĆ (21 sztuk)


bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-04-13, 22:50
 
2008-04-13, 22:08 - emka64 napisał/-a:

Czemu Wy się tak besztacie ?
właśnie czemu?

  NAPISZ LIST DO AUTORA


bialykrzys

Ostatnio zalogowany
---


 2008-04-13, 22:55
 
2008-04-13, 22:05 - debet napisał/-a:

Czytuję posty biegaczy, którzy wyrażają różne śmieszące mnie opinie o biegach z stylu - brak agrafki, woda, medal, koszulka itp.

Większości z tych wypowiedzi to typowa "malkontencka gadanina". To taka cecha naszej słowiańsiej duszy - bezkrytyczne narzekanie, które co gorsza jeszcze paru podobnych towarzyszy po fachu popiera w dalszych opiniach.

Proponuję wyjechać, popatrzyć na świat ocenić i dopiero docenić.....

Za parę lat nikt nie bedzie słyszał o opłatach rzędu 20-30zł i wtedy pogadamy.....
bez komentarza....

  NAPISZ LIST DO AUTORA

Wątek wielostronicowy, wyświetlana strona :
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  
20  21  22  23  24  


POWRÓT DO LISTY WĄTKÓW DYSKUSYJNYCH




 Ostatnio zalogowani
marcoair
00:47
mk13
00:12
basiaksi
00:00
Tenzing
23:51
szopinho
23:42
Jagoda1103
23:36
waldek71
23:17
dymarek_lukasz
23:14
aretto
23:14
magbor
23:07
misiek!
22:59
A.Janasz
22:58
Asia33
22:53
=Andrzej=
22:52
Yanosch
22:51
Marek.run
22:51
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |