Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

 Czytano: 436 razy

 IMPACT Winiec Triatlon
Kategoria wydarzenia: 10-99 osób

 

 RANKING 
OPIS
Srednia ocen:10/8

Twoja ocena:brak

Meteor - noclegi na biegi w Ostródzie

LOKALIZACJA



ZAWODY DODAŁ


Mufat

UCZESTNICY

KLIKNIJ MAPKĘ ABY ZOBACZYĆ
LISTĘ UCZESTNIKÓW



WSPÓLNY TRANSPORT

Oferuje:brak
Szuka:brak

DODAJ OGŁOSZENIE

MIEJSCE  

 Winiec k.Ostródy

 Warminsko-Mazurskie

DATA  

 6-8-2011 (sobota)

DYSTANS  

 41 km

TELEFON  

 0-606633622

E-MAIL  

 organizator@winiec.pl

STRONY WWW  

www.winiec.pl
www.ranczowiniec.pl

DYSCYPLINA  

    Triathlon

PLIKI  

 brak plików
  

WYNIKI   
Krzysztof Szwedzik
IMPACT Winiec Triatlon

Powyższa lista przedstawia prawdopodobne wyniki odszukane na podstawie daty i lokalizacji zawodów. Aby dokładnie przeszukiwać wyniki imprez sportowych dostępne w naszym serwisie skorzystaj z działu WYNIKI

  
ZDJĘCIA   
Wg automatycznego wyszukiwania prawdopodobnie nie dysponujemy jeszcze galeriami zdjęć z tych zawodów. Na wszelki wypadek możesz ręcznie przeszukać dział ZDJĘCIA

Jeżeli dysponujesz własną galerią zdjęć z tych zawodów i opublikowałeś ją w internecie - wypełnij FORMULARZ a link do niej pojawi się także na naszej stronie.
  
  
  
UCZESTNICY   
miziar
miziar
latek
latek
kalipso0
kalipso0
impactor
impactor
GrzesiekARRiS
GrzesiekAR
czyzyk65
czyzyk65
tdrapella
tdrapella
michałszerling
michałszer
deprecha
deprecha
adamo72
adamo72
Relaxation
Relaxation
Franio
Franio
quick
quick


KLIKNIJ ABY ZOBACZYĆ WSZYSTKICH
18
UCZESTNIKÓW
  
KIBICE   
pawelbiega
pawelbiega
dikey
dikey
goliiat
goliiat

DODATKOWE INFORMACJE:
Triatlon (pływanie 1 km, rower 30 km, bieg 10 km)

Druga edycja zawodów, które po raz pierwszy odbyły się 7 sierpnia 2010 roku. Charakter zawodów - amatorski. Mógł startować każdy, kto ukończył 18 lat. Liczba uczestników była ograniczona. W edycji IMPACT Winiec Triatlon 2011, były następujące konkurencje: pływanie 1 km, jazda na rowerze 35 km, bieg 10 km. Wszystkie zdjęcia z zawodów na: www.winiec.pl


Komentarze czytelników - 17podyskutuj o tym 


 

Rufi
Autor: Rufi, 2011-08-17, 11:54 napisał/-a:
Miejmy nadzieję, ze Krzysiek zmieni zdanie. Musi po prostu to rozbiegać :-)
Impreza dla mnie obowiązkowa co roku :-)

Świetnie się czytało - tak jakbym jeszcze raz startowała :-)

Chciałabym zobaczyć ten film z fruwającej kamerki :-)
 

mzyka
Autor: mzyka, 2011-08-17, 12:45 napisał/-a:
Super opis imprezy!!!, wszystkie miłe wpomnienia powróciły!!! to był mój debiut w Wińcu ale nie wyobrażam sobie aby zabrakło tak świetnie zorganizowanego triathlonu za rok!!!! Halo!!! Panie organizatorze!!!! było świetnie!!! Prosimy o jeszcze :)
 

pawelbiega
Autor: pawelbiega, 2011-08-17, 13:39 napisał/-a:
LINK: http://bezimienni.org/index.php?id=122

I znowu miałem wrażenie że jestem w Wińcu ;) A oto i relacja innej Winieckiej Debiutantki.
 

tdrapella
Autor: tdrapella, 2011-08-17, 22:17 napisał/-a:
Winiec to miejsce po prostu magiczne. Najwspanialsza impreza sportowa w jakiej brałem udział. Bardzo miło się czytało tą relację. Przeżyłem to jeszcze raz i na pewno będę przeżywał jeszcze kilkakrotnie. W tym roku było jeszcze lepiej niż w pierwszym roku. Zaangażowanie organizatorów niesamowite i pełne, atmosfera niepowtarzalna i jedyna taka! Tu każdy czuje się jak zwycięzca. Wg mnie to najlepsze miejsce dla wszystkich, którzy chcą zacząć swoją przygodę z tym sportem, choć dystanse i trasy są wymagające, ale za to przekroczenie mety i satysfakcja są bezcenne! Będzie wielka szkoda, jeśli te zawody znikną z kalendarza w następnych latach, ale to nie jest zadanie dla jednego człowieka. Mam nadzieję, że Krzysiek otrzyma potrzebne mu wsparcie do zoorganizowania tych zawodów w przyszłym roku. A ci co byli niezadowoleni? Po prostu nie przyjadą w przyszłym roku :)
 

yacha
Autor: yacha, 2011-08-18, 13:13 napisał/-a:
TRIATLON WINIEC TO JEDNA Z NAJLEPSZYCH IMPREZ W JAKICH BRAŁEM UDZIAŁ. ŁEZKA SIE W OKU KRECI PRZY WSPOMNIENIACH Z 2010 R. TO NAPRAWDĘ BYŁY CHWILE, KTÓRE BEDĘ PAMIETAC DO KONCA ŻYCIA - PAMIETAM MOMENT, GDY ŻEGNAŁEM SIE Z KRZYSZTOFEM - POWIEDZIAŁEM: " NA PEWNO PRZYJADE TU ZA ROK"
LOSY POTOCZYŁY SIE TAK, ŻE ZOSTAŁEM SZCZĘŚLIWYM TATĄ W CZASIE TEGOROCZNEJ EDYCJI I MYSLAMI JUZ BYŁEM PRZY
3 TRIATLON WINIEC 2012 - A TU CZYTAM, ŻE KRZYSIEK CHCE ZREZYGNOWAĆ...
WSPÓLORGANIZUJĘ IMPREZE W BYTOWIE: "PÓŁMARATON GOCHÓW"- SZKODA MÓWIĆ...
ALE TY KRZYSIEK NIE MOZESZ TAK PO PROSTU ODPUŚCIĆ !!!
JA ZA ROK NA PEWNO PRZYJEŻDZAM
POZDRAWIAM
yacha
 

Oktaw
Autor: Oktaw, 2011-08-21, 10:57 napisał/-a:
Witam! Specjalnie założyłem login na MP, aby móc podzielić się swoimi przemyśleniami na temat Wińca. Ja startowałem w I edycji w 2010 r. W tym roku nie dałem rady, bo mi się Dziecię narodziło :)

Impreza, jak już wielu to podkreślało, zrobiona na 110%. Widać po prostu, że Krzysztof włożył w to dużo serca. To chyba taki typ - nie lubi odpieprzać maniany. Czy wiecie np., że tegoroczna rampa, na którą wbiegało się podczas prezentacji zawodników i na mecie, została zrobiona dokładnie na wzór identycznej rampy z MŚ na Hawajach? No właśnie, cały Krzysztof :) Tacy ludzie do organizacji czegokolwiek to skarb. A że miejscowi włodarze nie umieją docenić, że gość robi im całościowo imprezę, a ich rola sprowadza się do podpisania faktur? No cóż, są ludzie i ludziska, jak to się mówi.

Mi najbardziej utkwiło w pamięci z zeszłorocznych zawodów witanie każdego z zawodników imiennie na mecie. To naprawdę inna jakość, gdy zrypany biegniesz ostatnie kilkaset metrów, a spiker (w tym wypadku Krzysiek) krzyczy do mikrofonu "witamy na mecie Oktawiusza, zawodnika z numerem 16!" etc. Wiemy, jak to wygląda na imprezach masowych. Na mecie bardziej walczysz o dostęp do wody lub czekasz spocony w kolejce do szatni. Ktoś wspominał, że może lepiej, aby ta impreza była kameralna. Początkowo się nie zgadzałem, "po co robić imprezy dla garstki znajomych", ale może rzeczywiście to jest jakaś nieodkryta nisza? Ludzie, gdy sobie już pobiegają w normalnych zawodach, zaczynają szukać dziwnych biegów typu po górach, w błocie, niedługo może zaczną się biegi w krowim łajnie. A może kolejną niszą są biegi bardziej kameralne? Zrobić większe wpisowe, aby motłoch został na forach i tam narzekał. A po imprezie zrobić rzeczywiście coś w rodzaju afterparty dla zawodników i osób im towarzyszących. Atmosfera była by w dechę, bo spotkają się ludzie, którzy mają o czym ze sobą gadać. Może zatem impreza na maksymalnie 40 osób to jest coś do przemyślenia?

No i na koniec zgadzam się z przedmówcami, że chyba trzeba się zdecydować na rodzaj trasy rowerowej - albo tylko grunt, albo tylko asfalt.
 

Rufi
Autor: Rufi, 2011-08-22, 08:13 napisał/-a:
Tylko asfaltu nie da rady tam zrobic - chyba że za rok wyasfaltują. Pewnie lepiej by było jednak rowerami MTB (cholera - będę musiała kupić :-)), bo jednak w tym lasku całkiem wymagająca trasa jest :-)

...to może Krzysiek się w końcu odezwie???
 

Wojtek57
Autor: Wojtek57, 2011-08-22, 10:56 napisał/-a:
Wspaniała impreza z niepowtarzalną,rodzinno-piknikową atmosferą;)Żałuję tylko,że przyjechałem w ostatniej chwili.Trasa rowerowo-biegowo rzeczywiście bardzo wymagająca,mało nie połamałem mojej wysłużonej kolarki(!),ale zniosła tę szutrową drogę znakomicie.Wspaniały opis imprezy winieckiej imprezy;)Ale co ja tu czytam(?).Krzysztof,dobry duch tego triathlonu,chce odpuścić w przyszłym roku?(;Krzysztofie!Jeżeli nasze głosy na coś Ci się zdadzą,nie rób nam tego,może do przyszłego roku się wzmocnisz i z nowymi siłami zorganizujesz następną edeycję;)Dzięki takim ludziom jak Ty coś się dzieje w sporcie masowym,a kolejne zorganizowane imprezy niechaj będą swoistym pomnikiem Twojego istnienia gościnnego Wińca;)
 

Aewi
Autor: Aewi, 2011-08-22, 11:24 napisał/-a:
Atmosfera imprezy nie podlega dalszej dyskusji, więc nie ma co się rozpisywać. Z boku widać to dokładnie tak samo jak widzą to zawodnicy. Jedyne co można zrobić, to zwiększyć dyscyplinę służb porządkowych na trasie rowerowej.
Ta trasa jest b.d. i nie widzę potrzeby jej zmiany. Większość sobie doskonale poradziła. To są chyba jeszcze Mazury, nie może być albo albo. Właśnie cały urok polega na tym, że jest i to i to (tego nie ma nikt). Każdy miał wybór roweru i to też jest dobre, bo każdy sam wybiera i podejmuje przemyślane decyzje (to się nazywa strategia). I tego też gdzie indziej nie ma. Dlatego ta impreza jest taka specyficzna i pewnie dlatego kilku znanych zawodników chciało też tu być, bo tu można się wiele nauczyć i sprawdzić się w każdych warunkach.
Co do pływania, to można zrobić 1200, bo przy większej ilości zawodników zrobi się luźniej, a różnica i tak nie przekroczy 10 min. (zwiększy się zatem komfort większości bez zauważalnych strat słabiej pływających - p.s. dla niektórych problem stanowiła zbyt szybko poruszająca się motorówka, generująca wysoką falę, więc jeśli nie ma takiej potrzeby, to powinna poruszać się wolniej i robić łagodne skręty).
Ta impreza nie może być dla "elity finansowej", tu nie chodzi o to, żeby spotkało się 40 nadzianych facetów i kameralnie popisało się swoimi umiejętnościami, zajadając na końcu pieczone kiełbaski. Owszem to jest i chyba będzie impreza dla amatorów, ale wśród tych amatorów, jak sądzę, jest spora grupa ludzi, którzy uważają to jednak za zawody sportowe, na których osiąga się też wyniki (oprócz dobrej zabawy) i nie mają później pretensji o kiełbaski i o to, że nie było kameralnie. To już nie jest wówczas sport i zdrowa rywalizacja. Nie można zamknąć się tylko we własnym sosie i żądać kameralności, sądzę że tylko ze względu na niezadowalający wynik. Swoją drogą wyniki były bardzo dobre, więc może chodzi o to, że nie przełożyły się na miejsca.
To prawda, że pierwsza trójka była poza zasięgiem, ale czyż nie warto czasami spojrzeć na nich, wziąć razem z nimi udział w imprezie sportowej, zobaczyć jak robią to ci, którzy poświęcili temu wielką część życia? Kameralność nic wam nie da, nie będziecie mieli żadnych odniesień do was samych, bo wśród was (dobrze o tym wiecie) są i tacy (sądzę, że większość), dla których ten sport, to coś więcej niż tylko ...party.
Można zastanawiać się, czy impreza winna być tylko dla amatorów, ale na pewno nie można jej ograniczać tylko do 40 osób, których będzie stać na wpisowe i kiełbaski. Uważam, że spokojnie dla 80-100 osób dałoby się ją przeprowadzić.
P.s.
Fajnie, że organizator wyrzucił z siebie cały ten ciężar i powiedział głośno o swoich problemach. Może trochę przesadził z krytyką niezadowolonych (bo każdy miał prawo do własnej oceny - choćby nawet jaskrawo nietrafnej). Ale uzewnętrznienie własnych trudności dopiero pokazuje całemu światu jak ciężko taką imprezę zrobić. Tym mogą się zajmować tylko niektórzy ludzie z pewnymi predyspozycjami. Dla większości z nas ogarnięcie tego byłoby nie do pomyślenia. Niezależnie zatem od tego, czy imprezę powtórzy czy też nie, to jednak jego głos był dość odważny. Widać, że to twardy zawodnik, ale jak każdy sportowiec potrzebuje regeneracji. Jeśli więc zawodów nie będzie za rok, to nikt nie powinien mieć pretensji, choć zapewne wielu będzie miało łezkę w oku.
 

GrzesiekARRiS
Autor: GrzesiekARRiS, 2011-08-23, 08:35 napisał/-a:
Zgadzam się z przedmówcą, nie do końca ze wszystkim, ale podpisuje się pod postem. Kolejna relacja z imprezy tutaj: http://bieganie.pl/?show=1&cat=222&id=3064

 

DNI
POLECANE IMPREZY
19
IX Niepodległościowa Jedenastka
ZGŁ
40
Gdańsk Maraton 5.5
ZGŁ
47
I Półmaraton Spalski
ZGŁ
47
XXXVIX Bieg Przełajowy o Puchar Leśny
ZGŁ
54
I Bieg z Gwizdkiem po Zdrowie
ZGŁ
60
XIII Półmaraton Kietrz & Rohov
ZGŁ
109
XX Top-Cross Maraton
ZGŁ












 Ostatnio zalogowani
jaro109
14:48
42.195
14:47
Pędziwiatr
14:07
miro57
14:03
kostekmar
13:52
Citos
13:45
wojtala61
13:41
kirc
13:38
sywan
13:25
cinekmal
13:13
paulo
13:11
BemolMD
13:02
Stonechip
12:56
MarasP
12:35
1223
12:26
fit_ania
12:26
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |