Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [22]  PRZYJAC. [45]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aktywny_maciejB
Pamiętnik internetowy
OD BIEGANIA DO MARSZU z KIJKAMI

Józef Maciej BRZEZINA
Urodzony: 1959--2-23
Miejsce zamieszkania: Sochaczew
95 / 96


2022-11-20

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
ULTRA FAJNA RYBA (czytano: 84 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: https://www.facebook.com/ultrafajnaryba/

 

Przerwa w pisaniu bloga to tylko 4 lata. Gdy się biega i maszeruje co najmniej 45 sezonów to niewiele. A tyle się w tym czasie działo. Na początek ULTRA FAJNA RYBA. Co to jest? Nowy impreza dla ultrasów przeprowadzana po raz drugi w okolicach Przedborza. Gdzie leży ten Przedbórz? Wszyscy moi znajomi zapytani o miejsce na mapie tej miejscowości wzruszali ramionami i nic. Odkryłem to miejsce rok wcześniej podczas zawodów z kijami, które odbywały się również w ostatnią sobotę sierpnia nad piękną Pilicą przepływającą przez tą miejscowość. I od tego czasu jestem pod wrażeniem tego miejsca i okolicy. Dlatego za priorytetową imprezę 2022 roku wybrałem właśnie organizowaną w Górach Mokrych k. Przedborza ULTRA FAJNĄ RYBĘ (bieg i NW na 22 km i bieg 52 km). Tym bardziej, że w drugiej edycji tej nowej imprezy zaplanowano moją konkurencję - marsz na 22 km. Jak na moje ostatnie kłopoty ze zdrowiem trochę dużo (głównie wybierałem starty na dystansie 5 km) ale podszedłem do tematu optymistycznie. I jak się okazało miałem rację. Ostatni weekend sierpnia i ostatni dzień upalnego lata (temperatura 34-34 stopnie C) nie okazał się taki straszny jak to mogło wydawać się jeszcze na starcie. W okolicy startu wszyscy szukali miejsca zacienionego, gdzie można było poczekać na start. Żar się lał z nieba niemiłosiernie ale na szczęście tego dnia ten wymarzony w tym roku start był Wielką nagrodą za wytrwałość i nie odpuszczanie podczas treningu. Wszystko zagrało jak w dobrej orkiestrze. Organizm pomimo piekielnego upału i trudnej urozmaiconej trasy spisał się na medal a ściślej to ujmując na trzecie miejsce w kat. OPEN i drugie w kat. mężczyźni. A na deser w pokonanym polu znalazło się oprócz kijkarzy kilkoro biegaczy rywalizujących na dystansie 22 km. Tym większa satysfakcja, kiedy idąc równym tempem wyprzedzałem na trasie zmęczonych upałem i dystansem dużo młodszych biegaczy. Pomimo tego, że obsada konkurencji NW nie obfitowała w znane nazwiska to jak się okazało byłem najstarszym uczestnikiem tego półmaratonu NW. Najwięksi twardziele (biegacze) pokonywali dystans 52 km !!!. Na pewno nie tylko dla mnie impreza wyjątkowa. Czytałem wiele komentarzy i długo oglądałem filmy i zdjęcia z tej imprezy. Prześliczne nagrody na podium. Wyjątkowej urody minerały osadzone na drewnianej deseczce. Lepszego pomysłu na wspaniałą pamiątkę trudno sobie wyobrazić. Taka nagroda a nie kolejny puchar jeszcze bardziej wpływa na wysoką ocenę nowej imprezy . Cieszy, że młodsze pokolenie tak bardzo pokochało tego typu imprezy i miło było patrzeć z jakim entuzjazmem pomykali lub maszerowali po przepięknych ale spokojnych okolicach Gór Mokrych. Pomyśleć, że w tym gronie ponad stu biegaczy i kijkarzy tylko trzy osoby reprezentowały kat.60-latków. Od początku szedłem swoim tempem (odpuściłem świadomie ściganie się z jednym zawodnikiem NW i jedną znaną mi zawodniczką NW. Dbałem po drodze o polewanie się wodą. Nie do wiary przez te ponad 3 godziny nie poczułem się przegrzany lub zmęczony. Różnice na mecie w konkurencji NW były przedziwne. Straciłem do zwycięzcy około 10 minut ale wyprzedziłem trzeciego zawodnika w konkurencji męskiej aż o około 20 min (na zdjęciach na FB można zauważyć, że na trasie młody kijkarz pozwolił sobie nawet na podbieganie. Szkoda, że takie fakty mają miejsce. Oby ten fakt (zauważany przez organizatora) niekorzystnie nie wpłynął na decyzję o rezygnacji z tej konkurencji w kolejnej edycji ULTRA FAJNA RYBA. Jeżeli tak się stanie to już dzisiaj wiem, że wystartuję w konkurencji biegowej i mam szansę na dużą dawkę satysfakcji z pokonywania sporej dawki kilometrów w tak mało znanej w Polsce a tak pięknej okolicy. Podobno jest to miejsce znane z obozów organizowanych przez Annę Lewandowską w sąsiedniej w stosunku do Gór Mokrych Nowej Wsi. Być może, że nie tylko dlatego ta okolica będzie znacznie szerzej znana. Ten ultra maraton ma szansę na sporą renomę. To o wiele bliżej z Warszawy niż do wielu kultowych biegów długodystansowych położonych nie 200 a 400 lub więcej kilometrów od stolicy. Szczerze polecam tą mało jeszcze znaną imprezę dla maratończyków. Do zobaczenia w 2023 roku w Górach Mokrych....


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
piotrhierowski
00:25
."RoBsoN".
23:39
seba1
22:35
damiano88
22:32
marianzielonka
22:24
mirotrans
22:20
czewis3
21:45
Namor 13
21:16
michu77
21:07
arturM
21:06
heineken
20:40
INVEST 83
20:38
42.195
20:24
Admin
20:19
Jarek42
20:19
marek_h
20:15
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |