Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

  WIZYTÓWKA  GALERIA [53]  PRZYJAC. [21]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków / Sosnowiec
73 / 83


2019-10-20

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Koniec "perłowego" sezonu w Rabce (czytano: 387 razy)

 

Perły Małopolski 2019 na dystansie średnim zdobyte! Mam w końcu wszystkie cztery części pięknej kolekcji medali. Chociaż brałam udział w cyklu od samego początku jego powstania, to nigdy nie udało mi się zaliczyć całości. W tym roku jednak postanowiłam, że to musi się udać i dziś w Rabce świętowałam wspaniałe zakończenie.
Do „Pereł” czuję ogromy sentyment, bo jeszcze zanim odbył się pierwszy bieg w Skale w 2013 r., ja już biegałam po trasach Parku Ojcowskiego i zawsze bardzo je lubiłam. Potem po kolei próbowałam w tym cyklu różnych dystansów, pierwszy w życiu półmaraton przebiegłam właśnie w Rabce, bo myślałam, że będzie to bieg po parku, taki łatwiejszy na początek chciałam wybrać… Potem zobaczyłam trasę i zdębiałam, to był bieg po górach!. Cieszę się, że wtedy nie stchórzyłam, przebiegłam i byłam super szczęśliwa. Od tamtej pory staram się częściej wybierać zawody w terenie górzystym, a podbiegi traktuję jako nieodzowną część swoich treningów.
Dziś wracając po 5 latach do Rabki, czułam, że będzie to moje święto, podsumowanie nie tylko sezonu „Pereł”, ale też wielu udanych startów w tym roku. Po Półmaratonie Królewskim nie czułam się jeszcze w pełni zregenerowana, ale jak tylko bieg się rozpoczął, okazało się, że zmęczenie było tylko mojej w głowie, nogi nie protestowały. Jak większość tras i ta była malownicza, przy tej pięknej jesiennej aurze, magia kolorów zachwycała, las dawał trochę ochłody, a błoto już stało się naturalnym torem przeszkód. W taką pogodę do schroniska na Maciejowej nadciągały tłumy, niestety była to dodatkowa trudność, bo trzeba było uważnie omijać turystów, co przy zbieganiu było dość niebezpieczne. Trasa nie jest zamykana, więc są też rowerzyści, grzybiarze, rodziny z dziećmi… i my biegacze próbujący się przebić się przez ten ścisk.
Na metę przybiegłam w przyzwoitym czasie, ostatnią brakująca część medalowego wilka mogłam dołożyć do całości.
Podsumowując moje wyniki z 4 biegów: w kategorii mam niewielką konkurencję, raz byłam 2, trzy razy 1. W Open najlepiej było w Skale, gdzie byłam na mecie 100, dziś w Rabce 101! W klasyfikacji generalnej myślę, że mogę być w pierwszej piętnastce, choć nie ma jeszcze podliczonych wyników, ale przesuwałam się po każdej „Perle” do góry, więc jest szansa na poprawę. To wszystko jednak, nie ma dla mnie dużego znaczenia, cieszę się, przede wszystkim, że biegam bez kontuzji, że konsekwentnie realizowałam plany i że moja forma wciąż wydaje się być całkiem dobra.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


paulo (2019-10-21,08:26): Perełka wśród PEREŁ MAŁOPOLSKI :) Gratuluję !
DamianSz (2019-10-21,18:33): Brawo Ty ! Gratulację !
aspirka (2019-10-21,19:01): Paulo, Damian, kibicowaliście mi cały sezon:-)Dziękuję Wam bardzo!
kokrobite (2019-10-23,17:46): Fajnie, że się tak wkręciłaś w bieganie :-)







 Ostatnio zalogowani
Falko
17:02
Wojciech
16:48
Biały82
16:45
Henryk W.
16:43
chris_cros
16:04
pawlo
15:48
apacz08
15:29
TheKrayze13
15:25
kmajna
15:21
Ewka
15:01
I tak mnie nie dogonisz
15:00
biegacz54
13:54
arco75
13:38
Januszz
13:04
heelmaes
12:55
GosiaAdam
12:32
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |