Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

  WIZYTÓWKA  GALERIA [53]  PRZYJAC. [21]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków / Sosnowiec
71 / 83


2019-09-18

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Perły Małopolski po raz trzeci (czytano: 327 razy)

 

Szczawnica nie była moim debiutem, trasę znałam już z ubiegłorocznego startu i zapamiętałam dobrze niektóre odcinki, byłam przygotowana na ciężkie podbiegi i wspinaczkę pod Palenicą, wiedziałam, że nie zaskoczy mnie zbieg wąską, błotnistą ścieżką po kamieniach, ani mordercza ostania górka, na której spotyka się dystans krótki ze średnim. Bieg naprawdę wymagający, ale dzięki pięknej pogodzie, licznym kibicom na trasie, malowniczym widokom, można było osłodzić sobie te najtrudniejsze momenty. Jak zwykle najbardziej dało mi w kość zbieganie, z jednej strony rozpędzone nogi starały się hamować, aby nie wystrzelić niekontrolowanie w przestrzeń, a z drugiej musiały przyspieszać przy nadbiegających z tyłu zawodnikach by nie torować im drogi. Bez odpowiedniej koncentracji, napięcia mięśni i kontrolowana każdej nagłej zmiany rytmu, efekt domina byłby murowany. No ale co tu dużo mówić, uwielbiam ten wysiłek psychiczny i fizyczny, nawet jak ból mięśni odczuwam do dziś, to i tak wiem, że będę na takie górskie trasy powracać.
Konsekwentnie dążę do zaliczenia pełnej edycji Pereł Małopolski 2019, pozostała mi Rabka, którą dobrze wspominam, bo tam przebiegłam swój pierwszy w życiu półmaraton. Od tamtej pory wiem, jak smakuje górskie bieganie i jak duże jest to dla mnie wyzwanie. Są to inne emocje, inna próba siły i wytrwałości, z pokorą zawsze stwierdzam, że to co na asfalcie uważam za dobrą formę, tu w górach jest tylko namiastką tego, co chciałabym osiągnąć. I nie muszą to być wcale długie dystanse, bo najbardziej liczy się to, jak wysoko, a nie jak daleko się biegnie. Czekam więc na czwartą i ostatnią perełkę, którą pobiegnę tydzień po półmaratonie Królewskim w Krakowie, będzie to dla mnie prawdziwy sprawdzian tego sezonu.



Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


paulo (2019-09-18,12:15): Trochę Ci zazdroszczę tej bliskości gór :) Możesz pełniej się realizować :) Ja w tym roku chciałem zacząć w górach, ale złamanie kości strzałkowej pod koniec zeszłego roku sprawiło, że się wycofałem. Chyba zostanie mi tylko od czasu do czasu przyjechać w góry i pochodzić :)
aspirka (2019-09-19,11:25): To prawda, góry mam w zasięgu i pewni łatwiej mi wyskoczyć na wycieczkę biegową ale za to w czasie pieszych wędrówek można nacieszyć się dłużej pięknymi widokami!







 Ostatnio zalogowani
Citos
01:15
emka64
01:07
Krzysiek_biega
00:41
krunner
23:46
arekzks
22:59
fit_ania
22:40
przemek300
22:36
Krzysztof_dst
22:08
eol
21:54
Admin
21:52
Jarek42
21:28
meister-shaft
21:27
jaro109
20:29
yaros
20:03
Daniel Wosik
19:59
gandhi88
19:51
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |