Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

  WIZYTÓWKA  GALERIA [17]  PRZYJAC. [1517]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Jarek42
Pamiętnik internetowy
Biegnę więc jestem, jestem więc biegnę

Jarek Kosoń
Urodzony: 1962----
Miejsce zamieszkania: Kołczewo
255 / 257


2021-03-06

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Parkrun Kołczewo #41. Ledwo złamałem 22 minuty (czytano: 1280 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: https://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=2&action=44&code=46007



Czyżby nowa lokalizacja parkrunu? Nie, jeszcze nie i na przyszłość też nie. Chociaż przysłowie mówi - nigdy nie mów nigdy. Jestem fanem parkrunu, dlatego też od jakiegoś czasu sobotnie treningi przeprowadzam na dystansie 5 km w formie sprawdzianu. Mógłbym pojechać do Świnoujścia, ale to trochę za daleko - 30 km rowerem. Można samochodem, ale postanowiłem na biegi jeździć tylko rowerem, chyba, że wyjątkowych wypadkach innym środkiem lokomocji. Nie wchodzą tutaj w grę sprawy oszczędnościowe, tylko muszę pojeździć rowerem, jako trening uzupełniający bieganie (w normalny dzień nie mam siły i ochoty na bieganie i rower). Na jakieś specjalne świnoujskie parkruny oczywiście wybiorę się, np. na 3-lecie.

Trasa - niestety nie za bardzo parkowa, bo po szosie, za to w szpalerze drzew, przede wszystkim kasztanów. Start - przy mojej chałupie, potem dobieg do szosy, chodnikiem do cmentarza i poboczem drogi. Na początku lekka górka, potem z górki, 1 kilometr i znowu pod górkę i z górki, na 2,5 km zawrotka i z powrotem. Przez tę górkę trasa nie jest za łatwa, tak więc czasy są słabsze niż po płaskim.
Czas - sobota. Staram się startować o 9:00, jak wszystkie parkruny, ale nie zawsze mi się to udaje.

Szkoda, że nie można dodawać takich biegów do parkrunu. Można dodawać biegi na parkrunowych trasach przebiegniętych poza oficjalnymi terminami, może kiedyś będzie można i takie?

Nastąpiła zmiana trasy Parkrunu Kołczewo. Jest to druga połówka trasy 10 km - T1. Teraz będzie po płaskim i będę mógł zobaczyć wreszcie w jakiej jestem naprawdę formie, o ile nie będzie wiał wiatr. Start na 2,5 km trasy T1 (tam gdzie była połówka pierwszej trasy parkrunu Kołczewo), półmetek na 5 km trasy T1.

Współczynnik wieku oraz czas według tego współczynnika obliczam według WMA Road age-grading calculator 2015. Na parkrunach współczynnik jest z 2010 roku i dla mojego wieku i przy moich czasach jest trochę lepszy niż ten z 2015 roku.

Oto lista moich prywatnych parkrunów:

Parkrun Kołczewo 1
Parkrun Kołczewo #1 - 04.02.2017 - 22:44 (66,94% - 19:24)
Parkrun Kołczewo #2 - 11.02.2017 - 22:46 (66,84% - 19:26)
Parkrun Kołczewo #3 - 10.03.2017 - 21:30 (70,78% - 18:21)
Parkrun Kołczewo #4 - 29.04.2017 - 21:01 (72,96% - 17:48)
Parkrun Kołczewo #5 - 10.06.2017 - 21:56 (69,91% - 18:34)
Parkrun Kołczewo #6 - 24.06.2017 - 21:07 (72,61% - 17:53)
Parkrun Kołczewo #7 - 01.07.2017 - 21:12 (72,33% - 17:57)
Parkrun Kołczewo #8 - 08.07.2017 - 20:56 (73,25% - 17:43)
Parkrun Kołczewo #9 - 21.10.2017 - 21:59 (69,75% - 18:37)
Parkrun Kołczewo #10 - 04.11.2017 - 21:06 (72,67% - 17:52)
Parkrun Kołczewo #11 - 25.05.2019 - 20:35 (75,71% - 17:09)
Parkrun Kołczewo #12 - 08.06.2019 - 21:14 (73,39% - 17:41)
Parkrun Kołczewo #13 - 15.06.2019 - 21:15 (73,33% - 17:42)
Parkrun Kołczewo #14 - 29.06.2019 - 21:57 (70,99% - 18:17)
Parkrun Kołczewo #15 - 06.07.2019 - 21:15 (73,33% - 17:42)
Parkrun Kołczewo #16 - 20.07.2019 - 20:37 (75,59% - 17:11)
Parkrun Kołczewo #17 - 27.07.2019 - 21:19 (73,10% - 17:46)
Parkrun Kołczewo #18 - 10.08.2019 - 20:42 (75,28% - 17:15)
Parkrun Kołczewo #19 - 31.08.2019 - 20:57 (74,38% - 17:27)
Parkrun Kołczewo #20 - 14.09.2019 - 20:44 (75,16% - 17:17)
Parkrun Kołczewo #21 - 13.10.2019 - 20:50 (74,80% - 17:22)
Parkrun Kołczewo #22 - 26.10.2019 - 20:46 (75,04% - 17:18)
Parkrun Kołczewo #23 - 03.11.2019 - 20:59 (74,27% - 17:29)
Parkrun Kołczewo #24 - 08.11.2019 - 20:31 (75,95% - 17:06) PB
Parkrun Kołczewo #25 - 23.11.2019 - 21:18 (73,16% - 17:45)
Parkrun Kołczewo #26 - 29.11.2019 - 21:38 (72,02% - 18:01)
Parkrun Kołczewo #27 - 07.12.2019 - 21:25 (72,76% - 17:51)
Parkrun Kołczewo #28 - 11.01.2020 - 21:50 (71,37% - 18:11)
Parkrun Kołczewo #30 - 02.05.2020 - 21:39 (72,59% - 17:54) Wirtualny bieg DLB
Parkrun Kołczewo #31 - 09.05.2020 - 21:09 (74,31% - 17:29) Wirtualny bieg DLB
Parkrun Kołczewo #32 - 14.05.2020 - 20:48 (75,56% - 17:11) Wirtualny bieg DLB
Parkrun Kołczewo #33 - 20.05.2020 - 21:19 (73,73% - 17:37)
Parkrun Kołczewo #34 - 19.07.2020 - 21:18 (73,79% - 17:36) 1 (nie)parkrun Świnoujście
Parkrun Kołczewo #35 - 25.07.2020 - 21:10 (74,25% - 17:30) 2 (nie)parkrun Świnoujście
Parkrun Kołczewo #36 - 31.07.2020 - 20:59 (74,90% - 17:21) 3 (nie)parkrun Świnoujście
Parkrun Kołczewo #38 - 01.11.2020 - 21:32 (72,99% - 17:48) 5 (nie)parkrun Świnoujście
Parkrun Kołczewo #39 - 24.11.2020 - 21:02 (74,72% - 17:23) 6 (nie)parkrun Świnoujście, Wirtualny bieg ZLB w Wolinie
Parkrun Kołczewo #40 - 28.11.2020 - 20:52 (75,32% - 17:15) 7 (nie)parkrun Świnoujście, Wirtualny bieg ZLB w Wolinie

Parkrun Kołczewo 2
Parkrun Kołczewo #29 - 14.03.2020 - 21:00 (74,21% - 17:30)
Parkrun Kołczewo #37 - 21.08.2020 - 21:14 (74,02% - 17:33) 4 (nie)parkrun Świnoujście, wyzwanie Wirtualnego Półmaratonu Gdynia

Szczegóły biegów Parkrun Kołczewo #1 - Parkrun Kołczewo #14 - w dzienniku treningowym 2017 i 2019

Parkrun Kołczewo #15 - 06.07.2019
5 km - 21.15 (73,33%)
1 km - 4.05 (pierwsze 0,5 km - 2.02)
2 km - 4.19
3 km - 4.20
4 km - 4.20
5 km - 4.11 (ostatnie 0,5 km - 2.02)
Dzień wcześniej bez treningu, za to ostatnio robię bardzo głębokie przysiady z przytrzymaniem w przysiadzie i bolą mięśnie nóg i achillesy. Środkowe kilometry do poprawki. Pierwszy kilometr na lekkim luzie i w takim tempie muszę zaczynać piątki. Tylko trzeba wytrzymać do końca.

Parkrun Kołczewo #16 - 20.07.2019
5 km - 20.37 (75,59%)
1 km - 4.01 (pierwsze 0,5 km - 2.01)
2 km - 4.01
3 km - 4.07
4 km - 4.14
5 km - 4.14 (ostatnie 0,5 km - 2.06)
W samo południe, bo tak mi pasowało. Czapeczka na głowę i jazda. 29 stopni na starcie, 28 stopni na mecie, słońce, więc nie było lekko. Chociaż na takim dystansie temperatura nie przeszkadza za bardzo, co dzisiaj udowodniłem.
Pierwsze 3 kilometry pięknie. Zacząłem szybko, ale z pewnym luzem. Na 2,5 kilometrze była nawrotka i zrobiło się leciutko pod wiatr, więc ciężko było utrzymać tempo. Z kolei pierwsza połówka z wiatrem, więc było łatwiej. Jakoś to było do 3-go kilometra, chociaż spadło tempo. Ale potem było było pod górkę, no i z górki za bardzo nie dało się odrobić. Potem znowu pod górkę, z górki i meta. 2 sekundy zabrakło do wyrównania rekordu. Gdybym wiedział gdzieś tak 0,5 kilometra do mety, to bym ten rekord pobił. 2.03 wystarczyło wykręcić. Dobrze teraz mówić - wystarczyło. Każdy kto biega wie jak ciężko jest pobiec coś więcej niż aktualna forma. Ale gdzieś tak na 20.30 albo i lepiej jestem teraz. Wystarczy utrzymać równe tempo.

Parkrun Kołczewo #17 - 27.07.2019
5 km - 21.19 (73,10%)
1 km - 4.03 (pierwsze 0,5 km - 2.01)
2 km - 4.15
3 km - 4.17
4 km - 4.23
5 km - 4.20 (ostatnie 0,5 km - 2.12)
Dzisiaj zabrakło sił do szybkiego biegania. Myślałem, że na 2 kilometrze biegnę szybko z silną pracą ramion, ale okazało się, że było wolno. Później już tylko wolniej. Dwa tygodnie ładowania akumulatorów dały mi w kość. Miałem rację - prawidłowa praca ramion nie zmieni za bardzo moich osiągnięć startowych, bo tam już i tak ramiona dobrze pracowały. Ale będę myślał o tym.

Parkrun Kołczewo #18 - 10.08.2019
5 km - 20.42 (75,28%)
1 km - 4.03 (pierwsze 0,5 km - 2.01)
2 km - 4.12
3 km - 4.14
4 km - 4.06
5 km - 4.07 (ostatnie 0,5 km - 2.03)
Jestem na złamanie 21 minut, tak jak myślałem, ale muszę się napracować, żeby to zrobić. Gdzieś czytałem, że ultra to 50% wytrenowania, 25% taktyki i 25% głowy. W innych biegach może nie tak samo, ale podobnie to obowiązuję. Może 70%, 15% i 15%? Taktycznie prawie dobrze - w miarę równe tempo, głowa - starałem się biec jak najszybciej do określonych punktów trasy nie myśląc o całym biegu, wytrenowanie - jest jakie jest, czyli nie najgorsze. Dodam jeszcze, że temperatura była wysoka - 28/29 stopni z wychodzącym czasem słońcem. Teraz trzeba by było pomyśleć o złamaniu tej dla mnie magicznej liczby 20. Te 30% już zaczynam łapać, więc zostaje te 70%, czyli wytrenowanie. Jakoś na treningach nie chce mi się trenować i "tylko" biegam często (a może zawsze?) w formie zabaw biegowych. Lepiej może nie kusić losu, bo mocniejszy trening dla starszego biegacza może być końcem jego biegania.

Parkrun Kołczewo #19 - 31.08.2019
5 km - 20.57 (74,33%)
1 km - 3.59 (pierwsze 0,5 km - 1.56)
2 km - 4.11
3 km - 4.17
4 km - 4.18
5 km - 4.12 (ostatnie 0,5 km - 2.06)
Za szybko pierwsze pół kilometra i potem było ciężko. Trzeci i czwarty kilometr do poprawki.

Parkrun Kołczewo #20 - 14.09.2019
5 km - 20.44 (75,16%)
1 km - 4.01 (pierwsze 0,5 km - 1.58)
2 km - 4.19
3 km - 4.11
4 km - 4.10
5 km - 4.03 (ostatnie 0,5 km - 1.59)
Starałem się pierwszy kilometr przebiec luźno, długie kroki, obszerna praca ramion. Udało się to, ale chyba nie do końca, ponieważ drugi kilometr wyraźnie słabszy. Na stoperze zobaczyłem 8:02, czyli rewelacja, a na 3 kilometrze było to 12:31, czyli już o wiele słabiej, chociaż nie zwalniałem tempa. Okazało się, że na 2 kilometrze było nie 8:02, tylko 8:20. Wydawało mi się, że było szybko, ale było wolno. Ten drugi kilometr zaczyna się pod górkę, więc to tempo jest mylące. Przynajmniej mnie zmyliło i to o całe 18 sekund. 3 i 4 kilometr, kiedy zawsze było najsłabiej - tym razem dobrze. Ostatni kilometr już szybki. Muszę teraz postarać się biegać na piątkę równo w tempie 4:06 min/km, czyli 20:30 na mecie.

Parkrun Kołczewo #21 - 13.10.2019
5 km - 20.50 (74,80%)
1 km - 3.59 (pierwsze 0,5 km - 1.57)
2 km - 4.12
3 km - 4.21
4 km - 4.15
5 km - 4.03 (ostatnie 0,5 km - 2.01)
Miałem biec w sobotę, jak to parkrun, ale padało, więc pobiegłem w niedzielę, jak nie parkrun. Zapisuję jednak tutaj, bo to ważny sprawdzian formy i trzeba go udokumentować. Może gdybym miał jakieś kluczowe biegi, to bym nie przeniósł, ale to już zakończenie sezonu i wszystko co miało się rozstrzygnąć już się rozstrzygnęło.
Pierwsze 0,5 km długi krok, mocna praca ramion, ale tak nie na maksa. Spoglądnąłem na zegarek - za dobrze. Kilometr przebiegłem poniżej 4 minut i starałem się nie zwalniać tempa. Jednak zacząłem czuć już nogi i dodatkowo było pod górkę, więc drugi kilometr już sporo ponad 4 minuty, ale jeszcze dobrze. Dalej starałem się utrzymać tempo. Nawrotka, a ja nie widzę linii 2,5 km, bo były kałuże. Niestety pobiegłem trochę dalej, zawróciłem i od razu sobie pomyślałem - odliczę sobie gdzieś 4 sekundy. Ten trzeci kilometr, już po odliczeniu tych 4 sekund, wypadł bardzo kiepsko, bo 4.21. Może trzeba było odliczyć więcej, ale nie chciałem się na siłę polepszać. To ma być sprawdzian mojej formy, a nie jej wymyślanie. Może tak było słabo, bo wiedziałem, ze ten bieg nie będzie zmierzony tak jak być powinien? Zmobilizowałem się i 4 kilometr już był lepszy. Ostatni kilometr pobiegłem w bardzo dobrym tempie, chociaż najpierw było pod górkę, ale za to później z górki. W sumie forma jest. Gdzieś w optymalnych warunkach może 20.30 by mi się udało pobiec?

Parkrun Kołczewo #22 - 26.10.2019
5 km - 20.46 (75,04%)
1 km - 4.01 (pierwsze 0,5 km - 1.59)
2 km - 4.15
3 km - 4.16
4 km - 4.13
5 km - 4.01 (ostatnie 0,5 km - 2.00)

Pierwsza połówka pod wiatr, więc było ciężko. Półmetek - 10.25, więc druga połówka była szybsza. Co prawda z wiatrem, ale na dużym zmęczeniu oczywiście. Dzisiaj zobaczyłem wyraźnie, że początek mam za szybki. 4.05 byłoby dobrze, razy 5 to jest 20.25. Równe tempo jednak na razie nie dla mnie.

Parkrun Kołczewo #23 - 03.11.2019
5 km - 20.59 (74,27%)
1 km - 4.11 (pierwsze 0,5 km - 2.05)
2 km - 4.16
3 km - 4.13
4 km - 4.13
5 km - 4.06 (ostatnie 0,5 km - 2.04)
Bieg po dwóch dniach przerwy w bieganiu (1 dzień - święto, 2 dzień - deszcz).
Pierwszy kilometr - dobre tempo, aby pobiec równo. Niestety drugi kilometr już gorzej, a powinno być przynajmniej 4.12. Mimo wolniejszego początku końcówka nie tak dobra jak mogła by być. Szczególnie ostatnie 500 metrów było jakieś takie bez ikry.

Parkrun Kołczewo #24 - 08.11.2019
5 km - 20.31 RŻ (75,95%)
1 km - 4.01 (pierwsze 0,5 km - 1.59)
2 km - 4.07
3 km - 4.12
4 km - 4.08
5 km - 4.03 (ostatnie 0,5 km - 2.01)
Tak się bije rekord życiowy. Pierwszy kilometr na luzie, a mimo to świetny czas. Drugi kilometr starałem się cisnąć jak najmocniej, szczególnie na początku pod górkę. Udało się i było świetnie, pomimo, że sporo wolniej niż na pierwszym kilometrze. Na trzecim kilometrze niestety już nie udało mi się utrzymać tempa, ale mimo to dalej było rekordowo. Odsapnąłem trochę i czwarty kilometr już było szybciej, a ostatni kilometr już finiszowy, więc w pobliżu 4 minut. Współczynnik 75,95% (76,20% według WMA 2010) to najlepszy współczynnik w 42 biegach parkrun (24 Parkrun Kołczewo, 17 Parkrun Świnoujście, 1 Parkrun Kołobrzeg)

Parkrun Kołczewo #25 - 23.11.2019
5 km - 21.18 (73,16%)
1 km - 4.01 (pierwsze 0,5 km - 1.58)
2 km - 4.20
3 km - 4.22
4 km - 4.24
5 km - 4.11 (ostatnie 0,5 km - 2.05)

Pierwszy kilometr w takim czasie jak wtedy gdy biłem rekord trasy, chociaż luźno starałem się biec. Potem już było kiepsko. Próbowałem walczyć, ale sił nie było na szybkie bieganie. Ostatni kilometr udało mi się przyspieszyć. Pierwszy kilometr był stanowczo za szybki, bo przecież mam teraz roztrenowanie i forma już nie ta co kilkanaście dni temu.

Parkrun Kołczewo #26 - 29.11.2019
5 km - 21.38 (72,02%)
1 km - 4.03 (pierwsze 0,5 km - 1.59)
2 km - 4.25
3 km - 4.29
4 km - 4.29
5 km - 4.12 (ostatnie 0,5 km - 2.04)

Roztrenowanie i to są tego skutki. Pierwsze pół kilometra swobodnie, ale szybko, drugie pół starałem się nie gonić za szybko, więc słabiej, ale też nieźle. Drugi kilometr o wiele wolniej, chociaż i tak szybciej niż trzeci i czwarty kilometr, które to kilometry przebiegłem jakby bez czucia, na dużym zmęczeniu. Ostatni kilometr już szybciej. Czyli znowu pierwszy i ostatni kilometr szybko, a to co w środku wolno. Wniosek - zaczynać wolniej, bo zawsze ponosi mnie adrenalinka. Zaoszczędzone siły rzucić na bieganie wszystkich kilometrów w podobnym czasie.

Parkrun Kołczewo #27 - 07.12.2019
5 km - 21.25 (72,76%)
1 km - 4.09 (pierwsze 0,5 km - nie zmierzone)
2 km - 4.18
3 km - 4.22
4 km - 4.22
5 km - 4.14 (ostatnie 0,5 km - 2.05)
Lepiej niż tydzień temu. Ustaliłem przy okazji jakim tempem mam zaczynać - 4.10 min/km. Szybciej mnie przydusza i nie jestem w stanie szybko potem biec. Chociaż tutaj też zwolniłem, ale nie tak jak poprzednio. Będę dalej pracował nad wyrównaniem tempa. Myślę, że 4.15 min/km da się przebiec na środkowych kilometrach. Nie udało mi się zmierzyć czasu na 0,5 km, po było mokro i świeciło słońce. Wtedy mało co widać i nie widziałem zaznaczonej linii. Jeszcze nie obcykałem dokładnie gdzie ona jest względem drzew (za trzema drzewami nie obrośniętymi bluszczem i przed pierwszym drzewem obrośniętym - muszę jeszcze to zapamiętać). Za to 2,5 km, czyli nawrotkę, mam już zapamiętaną. Jest to za trzecim drzewem przed wjazdem do gospodarstwa. Teraz jeszcze jest łatwiej, bo to drzewo ścięto. Tylko jak będzie śnieg, to może tego pniaka nie będzie widać. Czyli pół metra za pniakiem, to jest mój punkt orientacyjny. 1 km (drzewo za wjazdem do warsztatu samochodowego), 2 km (przy skręcie w prawo do domów, dokładnie pośrodku wjazdu) już łatwiej zlokalizować. Z powrotem pół kilometra przed metą też jest łatwiej, bo jest pod górkę i jest wolniej. Jeśli chodzi jeszcze o dzisiejszy bieg, to wiał dosyć mocny wiatr, ale bardziej z boku i w pierwszej połowie dystansu bardziej przeszkadzał.

Parkrun Kołczewo #28 - 11.01.2020
5 km - 21.50 (71.37%)
1 km - 4.14 (pierwsze 0,5 km - 2.07)
2 km - 4.29
3 km - 4.24
4 km - 4.26
5 km - 4.17 (ostatnie 0,5 km - 2.07)
Po ponad miesięcznej przerwie wracam do szybkich piątek. Jak zwykle pierwszy i ostatni kilometr najszybszy, drugi najwolniejszy. W sumie takim początkiem i tempem zamierzam za tydzień przebiec siódemkę w Wolinie. Może szybciej, bo ten bieg było po sześciu dniach solidnych treningów w tempie poniżej 5 min/km (3 dyszki, 3 szóstki). Dyszka była dodatkowo wczoraj, a zacząłem je biegać dopiero od nowego roku.

...Na razie kończę z piątkami. Trzeba zacząć trenować. Też będą piątki, ale w wersji 10x500 metrów, gdzie będę szlifował technikę i szybkość. Może od marca, co sobotę, gdy nie będę startował.

Parkrun Kołczewo #29 - 14.03.2020
5 km - 21:00 (74,21%)
1 km - 3:58 (pierwsze 0,5 km - 1:55)
2 km - 4:13 (śr)
3 km - 4:18 (śr)
4 km - 4:19
5 km - 4:16 (ostatnie 0,5 km - 2:04)
Opis w specjalnym wpisie.

Parkrun Kołczewo #30 - 02.05.2020
5 km - 21:39 (72,59%)
1 km - 4:04 (pierwsze 0,5 km - 1:59)
2 km - 4:24
3 km - 4:23
4 km - 4:24
5 km - 4:24 (ostatnie 0,5 km - 2:11)

Tempo początkowe zabójcze. Zabiło we mnie energię. Starałem się oszczędzać na pierwszym kilometrze, ale wyszło szybko. Drugi kilometr pod górkę. Starałem się, żeby było szybko, ale było wolno. Trzeci kilometr też wolno, czwarty tak samo i nie znalazłem nawet energii na finisz. 5-10 sekund mogło być lepiej, ale nie było.

Parkrun Kołczewo #31 - 09.05.2020
5 km - 21:09 (74,31%)
1 km - 4:05 (pierwsze 0,5 km - 2.02)
2 km - 4:15
3 km - 4:14
4 km - 4:18
5 km - 4:17 (ostatnie 0,5 km - 2:07)
Druga próba do DLB lepsza od pierwszej o 30 sekund. Tym razem bardziej z głową. Nie zarżnąłem się na pierwszych dwóch kilometrach. Początek luźny, ale szybki. Na drugim kilometrze starałem się utrzymać tempo, na trzecim podobnie. Potem walka o jak najmniejsze straty. Na ostatnim kilometrze nie miałem już siły przyspieszyć, ale też nie zwolniłem. Temperatura 20/21 stopni, słońce, prawie bezwietrznie. Brak wiatru pozwolił na uzyskanie dobrego czasu, ale górki trochę mi sekund dodały. Ubiór oczywiście na krótko, dodatkowo opaski na podudzia. Czułem się jak na prawdziwych zawodach.

Parkrun Kołczewo #32 - 14.05.2020
5 km - 20:48 (75,56%)
1 km - 4:01 (pierwsze 0,5 km - nie zmierzone)
2 km - 4:15
3 km - 4:13
4 km - 4:11
5 km - 4:08 (ostatnie 0,5 km - 2:03)
Trzecia próba do biegu DLB i wreszcie poniżej 21 minut. Pierwszy kilometr spokojnie, ale nieoczekiwanie blisko 4 minut. Na 0,5 km nie włączyłem międzyczasu, bo nie zauważyłem znacznika. Drugi kilometr też spokojnie, ale już o wiele słabiej, identycznie jak poprzednio. Trzeci kilometr też nie podkręcałem tempa i o sekundę lepiej. Czwarty kilometr o całe 7 sekund lepiej niż poprzednio, piąty o 9 sekund. Czyli wniosek - wytrzymałem do końca z lekkim przyspieszeniem na 4 i 5 kilometrze. Poprzednio wytrzymałem do 3-go kilometra, a później już zjazd tempa. Różnica między 1 a 2 kilometrem jest jednak za duża. Ale z drugiej strony gdybym na drugim kilometrze próbował nie zwalniać pod górkę, to może bym i nie złamał 21 minut.

Parkrun Kołczewo #33 - 20.05.2020
5 km - 21:19 (73,73%)
1 km - 4:02
2 km - 4:16
3 km - 4:20
4 km - 4:21
5 km - 4:20 (ostatnie 0,5 km - 2:10)
Do drugiego kilometra jako tako, chociaż pierwszy kilometr za szybko. Później wolno i nawet na finisz nie mogłem się zebrać.

Parkrun Kołczewo #34 - 19.07.2020
5 km - 21:18 (73,79% - 17:36)
1 km - 4:06 (pierwsze 0,5 km - 2:02)
2 km - 4:15
3 km - 4:18
4 km - 4:20
5 km - 4:19 (ostatnie 0,5 km - 2:06)
Nie chciało mi się biegać na nowej płaskiej trasie parkrunu - trochę za daleko start, pobiegłem więc po górkach. Początek spokojnie i pierwszy kilometr idealny. Drugi kilometr jak zawsze wolniejszy, bo i początek pod górkę. Nie udało się w dalszej części przyspieszyć, więc i granica 21 minut została daleko. Myślałem, że będę o nią walczył, ale jakoś mnożenie mi się nie udało. Wyszło mi że 4x20, to jest minuta, a że na pierwszych dwóch kilometrach sporo urwałem z 4.20/min, więc uda mi się o tą granicę powalczyć. Walczyłem jednak o 21.20. Dodatkowa trudność tego biegu, to afrykańskie upały. Gdy wychodziłem na bieg było 29 stopni, po biegu już 31 stopni. Słońce co prawda czasem zasłaniane było chmurami, ale co upały to upały. Za dużo wody nie straciłem (75,3 kg przed biegiem, 74,7 kg po biegu), więc taki dystans jeszcze w 30 stopniach można szybko przebiec. Za to było prawie bezwietrznie. Postanowiłem wpisać ten bieg do (nie)parkrunu - nowej inicjatywy parkrunów.

Parkrun Kołczewo #35 - 25.07.2020
5 km - 21:10 (74,25% - 17:30)
1 km - 4:02 (pierwsze 0,5 km - 2:01)
2 km - 4:16
3 km - 4:18
4 km - 4:23
5 km - 4:11 (ostatnie 0,5 km - 2:04)
8 sekund lepiej niż poprzedni parkrun. Na 4 kilometrze miałem identyczny czas, więc te sekundy nadrobiłem na ostatnim kilometrze. Dużo można nadrobić, ale też dużo stracić. Pierwszy kilometr spokojnie długim krokiem a przede wszystkim równo - po 2.01 na 500-kach. Drugi kilometr wolniejszy, ale nie było tragedii. Trzeci kilometr jeszcze wolniejszy, ale tylko o 2 sekundy. Za to czwarty kilometr już sporo wolniejszy, tak, że to co nadrobiłem na początku, straciłem na 4 kilometrze. Za to ostatni kilometr szybszy, o wiele szybszy niż poprzednie, o całe 8 sekund szybciej niż tydzień temu. Może lepiej by było trochę równiej pobiegać, ale jakoś nie udaje mi się to. Te czasy mierzone były zegarkiem. Równolegle wypróbowałem po raz pierwszy aplikację Decathlon Coach. Działa jako tako.

Parkrun Kołczewo #36 - 31.07.2020
5 km - 20:59 (74,90% - 17:21)
1 km - 4:06 (pierwsze 0,5 km - 2:03)
2 km - 4:14
3 km - 4:17
4 km - 4:16
5 km - 4:05 (ostatnie 0,5 km - 2:01)
Pierwszy kilometr luźny, ale długi krok, więc wyszło równo i szybko, ale 4 sekundy wolniej niż tydzień temu. Drugi kilometr wolniejszy, ale starałem się utrzymać tempo długim krokiem, więc wyszło 2 sekundy lepiej niż poprzednio. Trzeci kilometr starałem się utrzymać tempo, ale wyszło tylko sekundę lepiej niż ostatnim razem i było w sumie sekundę gorzej, czyli prawie tak samo. Czwarty kilometr trzymałem tempo, a że tydzień temu znacznie zwolniłem, to teraz było lepiej całe 7 sekund. Ostatni kilometr i pojawiła się szansa na złamanie 21 minut. Trzymałem długi krok i pół kilometra do mety miałem czas 18.58, czyli by złamać te 21 minut musiałem pobiec bardzo szybko. Pobiegłem bardzo szybko i złamałem 21 minut. Podczas biegu wiał wiatr boczny ze wschodu, chociaż czasem podwiewał w twarz. Jakoś nie czułem różnicy, czy biegnę na pierwszej połówce (w kierunku południowym), czy z powrotem (w kierunku północnym). Może z powrotem lepiej się biegło, ale nie było dużej różnicy. Patrząc na czasy może można by było pokusić się o wyrównanie tempa na trzecim i czwartym kilometrze do tempa drugiego kilometra, czyli 4.14? Ale to tylko teoria. Pobiegłem jak pobiegłem.

Parkrun Kołczewo #37 - 21.08.2020
5 km - 21:14 (74,02% - 17:33)
1 km - 4:04 (pierwsze 0,5 km - 2:01)
2 km - 4:17 (śr)
3 km - 4:17 (śr)
4 km - 4:17 (śr)
5 km - 4:19 (ostatnie 0,5 km - 2:10)

Biegłem na płaskiej trasie Parkrun Kołczewo 2, pomimo tego czas niezbyt dobry. Dodatkowo był to start w wyzwaniu Wirtualnego Półmaratonu Gdynia. Pomimo tego jakoś nie udało mi się zmobilizować do szybszego biegu. Biegłem rano bez śniadania, bo później miały być upały powyżej 30 stopni. Temperatura 21/23 stopnie, bezwietrznie. Wszystko czego potrzeba do dobrego biegu, którego i tak nie było. Początek szybki, może troszkę za szybki. Na 2 i 3 kilometrze nie zauważyłem znaczników, więc nie włączyłem międzyczasów. Potem okazało się, że za szybko nie biegłem, bo w średnim tempie 4:17 min/km. Gdybym zafiniszował w tempie pierwszego kilometra byłoby poniżej 21 minut. Było jednak wolno. Jakoś nie mogłem pobiec szybciej.

Parkrun Kołczewo #38 - 01.11.2020
5 km - 21:32 (72.99% - 17:48)
1 km - 4:12
2 km - 4:25
3 km - 4:22
4 km - 4:19
5 km - 4:14
1 2,5 km - 10:47
2 2,5 km - 10:45

Początek dosyć szybki, chociaż nie za szybki, potem zwolnienie na drugim i trzecim kilometrze, czwarty kilometr już szybszy i finisz na ostatnim kilometrze. Pierwsze i ostatnie 0,5 km nie zmierzyłem, bo linie były niewidoczne - zasłonięte liśćmi. Pierwsza połówka 2 sekundy wolniejsza niż druga, co mi się rzadko zdarza. 1 listopada na trasie PK1 nigdy nie biegam, ale zamknięto cmentarze ze względu na pandemię i zamiast tłumu były pustki. Wykorzystałem tę sytuację, chociaż można było pobiec na trasie PK2. Tak czy inaczej trochę potrenowałem szybkości. Waga przed biegiem - 77,2 kg, po biegu 76,8 kg. Przynajmniej kilogram za dużo, ale może i dobrze - trening z większym obciążeniem przyda się.

Parkrun Kołczewo #39 - 24.11.2020
5 km - 21:02 (74,72% - 17:23)
1 km - 4:03 (pierwsze 0,5 km - 2:00)
2 km - 4:23
3 km - 4:20
4 km - 4:12
5 km - 4:04 (ostatnie 0,5 km - 1:59)
1 2,5 km - 10:36
2 2,5 km - 10:26

Bieg w ramach Zimowej Ligi Biegowej w Wolinie. Opis w osobnym wpisie.

Parkrun Kołczewo #40 - 28.11.2020
5 km - 20:52 (75,32% - 17:15)
1 km - 4:07 (pierwsze 0,5 km - 2:02)
2 km - 4:13
3 km - 4:13
4 km - 4:10
5 km - 4:09 (ostatnie 0,5 km - 2:03)
1. 2,5 km - 10:25
2. 2,5 km - 10:27

Bieg w ramach Zimowej Ligi Biegowej w Wolinie. Opis w osobnym wpisie.

Parkrun Kołczewo #41 - 06.06.2021
5 km - 21:51 (71,93% - 18.04)
1 km - 4:13 (pierwsze 0,5 km - 2:05)
2 km - 4:33
3 km - 4:24
4 km - 4:26
5 km - 4:15 (ostatnie 0,5 km - 2:05)
1. 2,5 km - 10:55
2. 2,5 km - 10:56

Pierwsza połówka pod lekki wiatr, więc było ciężko. Starałem się biec równym długim krokiem.




Zdjęcie - mapa Parkrun Kołczewo 1 (pierwsza połówka trasy 10 km - T1, z górkami), Parkrun Kołczewo 2 (druga połówka trasy 10 km - T1, płaska)
Link - dziennik treningowy 2019

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Henryk W. (2019-07-06,08:29): Malutkie to urocze Kołczewo, znam bo 20 lat przez nie przejeżdżałem co dwa tygodnie, na prom i z promu. Byłaby frekwencja na Parkrun Kołczewo?
Jarek42 (2019-07-06,09:29): Może by i była frekwencja, ale już lepiej parkrun zrobić w Wolinie, Dziwnowie, czy w Kamieniu Pomorskim, tam gdzie jest więcej ludzi, czyli więcej biegaczy.







 Ostatnio zalogowani
StaryCop
18:03
jaceq
17:55
jarek 105 kg
17:40
walaglob
17:32
kordelas
15:50
Pudelek
15:47
entony52
15:34
kostekmar
15:30
Bartuś
15:27
MECENAS
14:57
Tomkus
14:46
przemek300
14:07
jaro109
13:36
chris_cros
13:26
biegacz54
13:19
bartolini
12:53
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |