Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

     

  WIZYTÓWKA  GALERIA [48]  PRZYJAC. [19]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków
59 / 61


2018-10-27

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Weekend w Porto (czytano: 627 razy)

 

Porto… perełka Portugalii, spędzony tam ostatnio weekend w towarzystwie siostry, mamy i kuzynki, to najlepsze co mi się ostatnio przytrafiło. Potrzebowałam zmęczyć swoje nogi kilometrami przemierzonymi wzdłuż i wszerz, w górę i w dół (z naciskiem na górę), przy szumie oceanu, gwarze Ribeiry, po plaży, po mostach i po niezliczonych schodach. Czekałam na te kilka dni w Porto od dawna, a w małym bagażu podręcznym, choćby nie wiem co, musiały się zmie¶cić buty do biegania.
W Porto nie musiałam zadawać sobie pytania, gdzie biegać, bo wła¶ciwe biegać można wszędzie i co dzień urozmaicać sobie trasę innym krajobrazem. Z racji tego iż mieszkały¶my w samym centrum, to naturalnie nasza trasa wiodła w±skimi uliczkami biegn±cymi w dół do rzeki Duoro. W niedzielny poranek ulice były prawie puste, wyłoniło się przed nami zupełnie inne Porto, niż to które objawiało się póĽniej z pierwszymi promieniami słońca. Lubię taki klimat budz±cego się miasta, pachnie wtedy pieczywem, kaw± i ¶wieżym praniem wieszanym gdzie się da, z którego kapi± na głowę krople wody. O tej porze nie spotkały¶my żadnych biegaczy, dopiero po południu przekonały¶my się, że kultowa trasa do uprawiania wszelkich sportów wiedzie promenad± wzdłuż rzeki i prowadzi prosto do oceanu. Dla mnie było tam jednak zdecydowanie za tłoczno.

Uwielbiam odkrywanie tajemnic miasta o wschodzie słońca, dostrzega się wtedy rzeczy, których normalnie nie widać, czuje się inne zapachy i widzi się innych ludzi, niestety czasem jest to też smutny obraz zrujnowanych kamieniczek, z których odpadaj± jakże piękne kolorowe azuelejos, albo ¶pi±cych na kartonach i kul±cych się z zimna bezdomnych. W wielu miejscach mewy buszuj± w ¶mietnikach, a rozrzucone przez nie odpady fruwaj± pod nogami. Jakże inne ulice od tych, po których zim± biegały¶my w Maladze.
Z Porto nie można wyjechać bez butelki porto, powrót do jesiennej aury osładzam więc sobie smakiem tego rozgrzewaj±cego trunku.

Najbliższy maraton w Porto już 4 listopada! http://www.porto-marathon.com/pl/porto_pl.html


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


paulo (2018-10-29,08:26): wydobywasz z życia to, co najpiękniejsze :)
aspirka (2018-11-03,15:17): Staram się dostrzegać to co ie zawsze widać "z daleka" i chętnie się tym dzielę:-)







 Ostatnio zalogowani
robier
20:04
kasjer
20:01
mariuszlo
19:58
piotrooch
19:57
jarek 105 kg
19:54
mikeg
19:53
Leniwiec
19:36
entony52
19:28
waziutki
19:19
Bartu¶
19:14
Robert_J
19:03
narcyz_65
19:03
zbig
19:02
Ja0306
18:46
Namor 13
18:41
heelmaes
18:39
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |