Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

     

  WIZYTÓWKA  GALERIA [26]  PRZYJAC. [125]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
paulo
Pamiętnik internetowy
moja radość-bieganie

Paweł Kasierski
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Poznań
271 / 285


2018-07-12

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Urlop a bieganie (czytano: 1077 razy)

 

Urlop. Fajna sprawa, ale czy urlop od biegania istnieje? Tak, jeżeli ma to być roztrenowanie, ale jak ma się za trzy miesiące maraton ? Zatem tylko jedzenie, picie i popuszczanie pasa nie wchodzi w rachubę :)

Zatem będę biagał :) Pytanie tylko, gdzie, jak w jakim wymiarze ? W tym roku nie będą to ani góry, ani morze, a tam najłatwiej i najprzyjemniej wybrać się na jogging. Niemniej znalezienie czasu w mieście czy poza miastem na bieganie po to, by krew szybciej krążyła, by endorfiny działały jest chyba fajnym przerywnikiem urlopu, wypoczynku czy zwiedzania.

Niestety już po tylu latach biegania ten czas dany mi nawet na urlopie postrzegam znacznie odmiennie niż nie biegacz :) Kiedy większość populacji na wakacjach funkcjonuje w pozycji horyzontalnej biegacz najczęściej myśli jak i kiedy się spionizować, by wprawić ciało w ruch :) Najfajniej byłoby połączyć te dwie figury, by uzupełniały się przynajmniej na urlopie.

Ale jak wiemy na urlopie biegacz najczęściej jest w towarzystwie z nie biegaczami. W tym czasie zmieniają się oczekiwania, zmienia się optyka. Suma sumarum, po takim urlopie może się okazać, że wracamy do domu jeszcze bardziej zmęczeni niż przed wyjazdem :)

Dlaczego ? A no bo sprzęt biegowy zajmuje za dużo miejsca, a bo myślisz przez cały czas o tym, jak tu wcisnąć jakąś przebieżkę między lodami a goframi. A i impreza nocna też nie wchodzi w rachubę, bo rano trzeba pobiegać :) Więc furia nie biegaczy może okazać się znacząca :)

Co innego kiedy biegacz zabiera ze sobą innego biegacza :) Wspólna pasja pomaga uniknąć rozczarowań. Ale jak wiadomo w życiu aż tak pięknie nie jest i biegacz najczęściej musi umieć nauczyć się żyć z nie biegaczem :) Trudno mu z tym, ale cóż; zaciska zęby i dla dobra i zgody idzie poleżeć, tudzież w przerwie biegowej zjeść rybkę czy schabowego czy pójść na kawę :) Ale i tu niektórzy wytrawni biegacze potrafią „wycisnąć” z tej drogi coś dla siebie. Jak się nadarzy okazja to „pocisną” na schodach siłę biegową, tudzież przeskoczą kilka przeszkód, które można normalnie ominąć :) Można ? Można :)

A tak trochę poważniej to super jak na urlopie czas się na chwilę zatrzyma, a potem „obudzić” się z niezachwianą świadomością, że to minął wiek: :) Odnaleźć siłę w sobie, która pozwala zatrzymać czas. Uwierzyć, że to jest możliwe. Najpierw uwierzyć. Potem spróbować. Choćby na tym krótkim urlopie.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Hung (2018-07-12,13:18): Gorzej jest, gdy goście zawitają w dom. Tu trzeba się nimi zająć, tu chcą zwiedzać, a tu bieganie czeka.
paulo (2018-07-12,13:21): to jeszcze jeden temat przeszkód urlopowych :)
aspirka (2018-07-18,21:13): Na urlopie to dopiero można pobiegać! Ja już nie mogę się doczekać, by powspinać się na znajome pagórki, a potem wskoczyć do morza. Tego na co dzień mieć nie mogę.
paulo (2018-07-20,11:14): Super :) Ja tak kiedyś miałem w Turcji, ale balem się po tych górach. Pięknie zatem wypoczywaj :)







 Ostatnio zalogowani
luki8484
12:01
Kot1976
11:47
jacekszulc16
11:45
mapamul
11:43
tomasso023
11:39
jaroszakal
11:37
creas
11:36
Decadea
11:27
kostekmar
11:26
GriszaW70
11:14
Karol
11:01
Redakcja
10:58
Jarek42
10:45
zsuidakra
10:25
Mysia Pysia
10:18
visentin
10:18
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |